24tp.pl Kup Tygodnik Podhalański on-line
Gubałówka, Zakopane traci cierpliwość - obejrzyj i posłuchaj szokujących wypowiedzi w najnowszych Wiadomościach Telewizyjnych TV TP
24tp.pl 2008-11-20 00:00:01
Zakopane: Pijany prezes upadającej spółki
Kiedyś gigant turystyczno-hotelarski, dziś na skraju upadku. Wizerunku agonalnego stanu „Polskich Tatr”, spółki skarbu państwa w Zakopanem, dopełnia jej pijany prezes, działacz PiS z Tarnowa.
Zdjęcia nietrzeźwemu prezesowi Polskich Tatr wykonaliśmy dzień po wizycie policji, 14 listopada br. około godz. 13.30. Był w gabinecie swego zastępcy. Miał tam uniknąć spotkania ze stróżami prawa lub dziennikarzami. Fot. Bartek Jurecki
Zdjęcia nietrzeźwemu prezesowi Polskich Tatr wykonaliśmy dzień po wizycie policji, 14 listopada br. około godz. 13.30. Był w gabinecie swego zastępcy. Miał tam uniknąć spotkania ze stróżami prawa lub dziennikarzami.
Fot. Bartek Jurecki
13 listopada około godz. 14 komuś puściły nerwy i zawiadomił policję. Patrol pojawił się w siedzibie spółki skarbu państwa „Polskie Tatry” kilkanaście minut później. Wyszedł z kwitkiem, bo do badania alkomatem podstawiono zamiast prezesa, jego zupełnie trzeźwego zastępcę. Pół godziny później, gdy z anonimowego telefonu policjanci dowiedzieli się, że zostali oszukani, wrócili do firmy, żeby badaniu poddać już prawdziwego szefa spółki. Nie zgodził się. Bronił się, że jest już po pracy. W notatce policjanci zapisali, że czuć było od niego alkohol.

Nazajutrz prezes znów pojawił się w pracy pijany. – Wiem, co się dzieje, nie mam na to wpływu, jest mi wstyd – mówił dziennikarzowi Tygodnika Podhalańskiego jego zastępca, który prosił, żeby odstąpić od próby rozmowy z prezesem. Z obawy przed kolejną wizytą policjantów i dziennikarzy, chwiejącego się na nogach szefa zamknięto w gabinecie wiceprezesa. Przez kilkadziesiąt minut obserwowaliśmy z ukrycia jego zachowanie. Ledwo się trzymał na nogach. Po południu ktoś wywiózł go z siedziby firmy. Dowiedzieliśmy się, że pojechał do Tarnowa. W sobotę 15 listopada nie pojawił się na zebraniu Rady Nadzorczej. Członkom Rady relację zdawał jego zastępca.

– Poinformował nas o wizycie policji i negatywnym wyniku badania alkomatem. To tyle – usłyszeliśmy od jednego z jej członków. Potwierdziło to przypuszczenia, że mimo deklaracji, składanych dzień wcześniej dziennikarzowi „TP”, wiceprezes spółki będzie krył swojego przełożonego. Rada Nadzorcza spółki nie wykazała specjalnego zainteresowania sprawą, zwłaszcza że wybierała tego dnia spośród swego grona nowego przewodniczącego, który kategorycznie bronił prezesa i bagatelizował całą sprawę. Jak się później dowiedzieliśmy, wcześniej ucztowali wspólnie w karczmie należącej do spółki w Dolinie Białego.

Szwagier czy kolega

Marian Wachta został prezesem spółki Polskie Tatry w czerwcu tego roku. Do Zakopanego przyjechał z Tarnowa. Ostatnio był dyrektorem administracyjnym w Wyższej Szkole Biznesu, wcześniej kierował Tarnowską Agencją Rozwoju Regionalnego. Był też kierownikiem urzędu rejonowego w czasie, gdy obecny minister skarbu Aleksander Grad był wojewodą tarnowskim. To znajomość obu panów z tamtych czasów zaowocowała prawdopodobnie nową posadą w Zakopanem, choć w „Polskich Tatrach” mówi się, że obu panów łączą jakieś więzy rodzinne.

– Słyszałem, że Wachta chwalił się, że Grad to jego szwagier – mówi anonimowo jeden z pracowników spółki. Nie potwierdziliśmy jednak tej hipotezy. Na pewno nie było to partyjne rozdanie, Grad jest działaczem Platformy Obywatelskiej, Wachta jest na kilkudziesięcioosobowej liście Rady PiS w Tarnowie – To jest niezwykła kariera, którą trudno rozgryźć – mówi Jan Ciesielczyk, były radny w Tarnowie – Jedno jest pewne – ten człowiek miał problemy z alkoholem. Pamiętam nawet jakiś wypadek pod wpływem, ale szczegółów panu nie podam – Marian Wachta znany jest też w redakcji „Temi”, lokalnego pisma, ukazującego się na terenie Tarnowa. – Choć to nie jest głupi facet, nigdy nie był jakimś poważnym politycznym graczem w Tarnowie. Miał kiedyś problemy alkoholowe, ale chyba z tego wyszedł po tym, jak miał wypadek. To stara sprawa z czasów, gdy kierował urzędem rejonowym. Tuszowali ją wówczas starannie – mówi Jerzy Kosiba, dziennikarz.

Kariera polityka PiS

W „Temi” nie pamiętają, co było powodem odejścia Wachty z Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Odpowiedź znajdujemy w korespondencji marszałka województwa małopolskiego. W lipcu 2004 roku Janusz Sepioł pisał w tej sprawie do Iwony Tworzydło, radnej województwa małopolskiego. „TARR SA jest spółką akcyjną z udziałem województwa małopolskiego. Pomimo podejmowanych prób poprawy sytuacji TARR S.A, kondycja tej spółki nadal jest niekorzystna. W roku 2003 przychody ze sprzedaży spadły (…) Spółka zamknęła się stratą, pogłębiając straty z lat poprzednich” – tłumaczy Sepioł sprawę odwołania Wachty i powołania na jego miejsce nowego prezesa. Michał Wojtkiewicz, starosta tarnowski, tak podsumowywał działalność tej Agencji Rozwoju: – To sztuczny twór, który z czasem stał się swoistą przechowalnią dla polityków, którym akurat nie znaleziono innej pracy za zasługi. W majestacie prawa wyprzedano majątek, żeby się utrzymać.

Jerzy Kosiba z „Temi” wspomina też inne funkcje, jakie pełnił Wachta: – Przez pewien czas był nawet radcą prawnym w Kurii w Tarnowie. Ostatnio był ważną postacią Wyższej Szkoły Biznesu Pawłowskiego, dziś filia w Tarnowie jest na skraju bankructwa.

Konkurs na stanowisko prezesa „Polskich Tatr” rozpisano w kwietniu tego roku. Zgłosiło się 6 osób. Nie było wśród nich Mariana Wachty. Mimo że wśród startujących znalazło się wielu fachowców z ciekawym dorobkiem zawodowym, konkurs uznano za nierozstrzygnięty. Dwa miesiące później powtórzono go. Tym razem do listy 10 kandydatów dołączył prawnik z Tarnowa, Marian Wachta. Wygrał. Na stanowisko jego zastępcy powołano Andrzeja Komańskiego z Krakowa. – To było jakieś dziwne rozdanie – mówi anonimowo osoba od lat związana ze spółką Polskie Tatry. – O tym, kogo nam tu zesłano, przekonaliśmy się już w sierpniu tego roku. Facet zamieszkał w hotelu na Antałówce i zaczął pić. To był koszmar. Przychodził zalany do pracy, któregoś dnia nawet wysyłał po wódkę panią Bożenkę, sekretarkę. Gdy odmówiła, posłał placowego. Informację potwierdzamy w dwóch kolejnych źródłach. – Niedawno zarząd Polskich Tatr zakwaterował się w willi „Zosia”. Pensjonat zamknięto odtąd dla turystów – mówi nasz rozmówca. Informację tę sprawdzamy telefonicznie. W „Zosi” nikt nie odbiera telefonu. Dzwonimy więc do sąsiedniego „Białego Potoku”. Pytamy o możliwość zakwaterowania w willi „Zosia”. Recepcjonistka informuje, że „Zosia” wyłączona została z oferty „Polskich Tatr”.

Równia pochyła

Smutnego krajobrazu spółki dopełnia tragiczna sytuacja finansowa. Gdy w latach 90. „Polskie Tatry” powstawały, nie miały sobie równych w branży turystycznej. Najlepsze hotele, atrakcyjne nieruchomości. To był na tamte czasy znakomicie przeprowadzony pomysł na utworzenie silnej firmy turystycznej, opartej na luksusowych obiektach hotelowych należących wcześniej do Urzędu Rady Ministrów i części majątku gminnego. Biały Potok, Telimena, Zgorzelisko, (niegdyś strzeżony przez wojsko hotel w Tatrach, w granicach parku narodowego). Nigdzie w Polsce taka spółka z udziałem skarbu państwa nie powstała.

Czas jednak płynął szybko. Gdy w „Polskich Tatrach” wymieniano kolejnych prezesów, tuż obok rosły nowoczesne hotele, powstawały prywatne, prężne agencje turystyczne. I nagle okazało się, że nowoczesna, luksusowa baza hotelowa spółki „Polskie Tatry” to już przeszłość. Biały Potok o standardzie przypominającym czasy późnego Gierka, z charakterystycznym zapachem ksylamitu w budynku. Zgorzelisko wiecznie bez gości, opuszczone i podupadające. Warszawianka, niegdyś perła w centrum miasta, dziś przypominająca raczej melinę, aniżeli pensjonat (jedno jest pewne – tutaj dawno nie zaglądał sanepid), a w tym wszystkim dyrektorzy i kierownicy poszczególnych obiektów stający na głowie, żeby nie tracić wpływów. Dzięki nim, mimo że spółka z roku na rok stawała się coraz mniej konkurencyjna, przez lata nie traciła płynności finansowej. Gwoździem do trumny okazał kredyt, który obciążył hipotekę wszystkich nieruchomości „Polskich Tatr”. W niewyjaśnionych do dziś okolicznościach wprowadzona do spółki inwestycja „Aqua Park” na dobre pogrążyła finanse firmy. 37 mln zł kredytu musiało powalić tę spółkę. 300 tys. zł spłaty co miesiąc to gigantyczne pieniądze. Banki nie znają litości. Kilka dni temu kredyt trafił do puli ryzykownych, a to znak, że żarty się kończą. Problemy finansowe firmy nie przeszkodziły zarządowi znacznie podnieść sobie wynagrodzenia – prezesi zarabiają teraz czterokrotność średniej krajowej (około 12 tys. zł brutto).

A zabawa trwa

Pracownicy spółki są w trudnej sytuacji. Nie wiedzą, jak zachować się wobec pijanego szefa. Jedni nabierają wody w usta, inni szepczą i łapią się za głowę. Mieli nadzieję, że sobotnie spotkanie Rady Nadzorczej coś zmieni. – Miałem pewność, że odwołają tego człowieka. Tymczasem powołali nowego przewodniczącego Rady, i tyle. Za chwilę wszyscy stracimy pracę – żali się pracownik spółki. Podobnie jak inni, prosi o anonimowość, boi się o pracę. Zakopane ma w „Polskich Tatrach” mniejszościowe udziały, w Radzie Nadzorczej dwóch przedstawicieli, a więc niewiele do gadania.

Spółka chwieje się na nogach, podobnie jak jej szef, który jeszcze w październiku tego roku na łamach Głosu Małopolski mówił: – Dużym sukcesem dla mnie byłoby, gdyby mieszkańcy Zakopanego wyciągnęli rękę i powiedzieli, że mi trochę ufają, że wierzą w moje czyste intencje. Wówczas z ogromną radością będę współpracował z mieszkańcami Zakopanego, aby angażować się we wszystkie pozytywne działania, nawet te nieszablonowe.

Jurek Jurecki

Prezes postawił raczej na te nieszablonowe działania. Niewykluczone, że cierpi na chorobę alkoholową. Świadczą o tym ciągi, w jakie wpada. Opowiadają o nich ludzie, którzy go dziś otaczają. Być może walczy ze sobą, ale w firmie, gdzie nietrudno o karczmę, restaurację, pokusy będą czyhać na każdym kroku. Można mu współczuć. Jednak na prowadzenie w „Polskich Tatrach” eksperymentalnej terapii stawka jest zbyt wysoka. Zakopane ma w tej spółce zbyt wiele do stracenia, żeby marnować czas.

Jurek Jurecki
lista artykułów | drukuj |
Odwiedzin: 8621    Aktualizacja: 2008-11-20 21:27:06   
Zobacz komentarze (23) Dodaj komentarz
PRZEGLĄDAJ KOMENTARZE
Pseudonim: Galicjanin 2008-11-21 10:46:16
No Panie Jurku, widzę że sporo Pan i redakcja napracowaliście się przy zbieraniu materiałów do tego artykułu. Niezły pasztet mamy w tej spółce polityczno-biznesowych układów o zabarwieniu patologicznym. Dobrze, że się o tym pisze, bo to są ważne instytucje dla rozwoju Podhala, a niestety podobnie jak COS rządzą się prawami z późnego PRL-u. gdzie decyduje kolesiostwo, a nie kompetencje.
Pseudonim: kasia 2008-11-20 23:36:36
infamia?
toż to niewykonalne; gdybym ja miała stosować bojkot/ostracyzm wobec wszystkich , którzy są 'be" to ...trzeba by było stąd się brać:) albo siedzieć pozamykanym na 4 spusty w chałupie ; a gdyby do tego dołączyli się i inni- no to byłby genialny pomysł na likwidację korków w miescie:)
Pseudonim: Kangurzyca 2008-11-20 22:53:45
Mozna tylko sie domyslac ,ze to cale "kolesiowate"towarzystwo to rowniez przedstawiciele jednej "PiSiurowatej"partii po kumotersku sie wspierajace i majace za glowny cel tzw.prywatne korzysci.Przecietnemu czlowiekowi w glowie sie nie miesci jakie unijne dotacje w gre wchodza i niestety obserwujac od latzw.rozwoj Zakopanego odbywa sie na tzw.wstecznym biegu w stosunku do reszty kraju!!!Oprocz dziwnej dumy bo ...Zakopane ...wlasnie sie zakopalo mentalnie,ambicjonalnie i zgubilo swoja kreatywnosc bo ostani raz ja mialo gdzies pomiedzy I-II wojna.Hej...Kangurzyca
Pseudonim: George 2008-11-20 22:07:51
Pani Kasiu! Nie wiem czy piszę prawidłowo "Pani". Bo mnie rozszyfrowano jako jakąś Dorotę. Ale co do Pana Długosza. Lepiej nie mówić. jestem z poza Zakopanego. Ale bywałem służbowo i muszę nadal bywać. I z boku niejako obserwuję tzw. "zakopiańskie układy". Bożeż Ty mój. Wyobrazcie sobie, że spółka przygotowywana do prywatyzacji, wyceniona dla MSP przez firmę z P. na 250-300 mln zł, nie może dostać pod zastaw swego majątku dostać 47 mln. na dokończenie Aquaparku? Może by tak spytać pewnego Pana, cytowanego w Pani wypowiedzi, jak to sie działo i jaki był jego udział?
Kiedyś, w szlacheckiej Polsce, była kara infamii. Może Zakopane wprowadziłoby taką karę dla osób, które działają na jego szkodę? Warunki kredytu jakie w końcu, po protekcji, udało sie uzyskać były gorsze, niż gdyby dziś , w kryzysie, je załatwiano. Aż mi było żal Nadarkiewicza. Robił chłop co mógł. Przyszedł do spółki będącej na minusie. Zostawił zmodernizowaną. Na plusie. Zbudował Karczmę Biały Potok, Szałas Pod Wilkiem na Zgorzelisku, Wyciąg Tatrapoma na Zgorzelisku, nowoczesna oczyszczalnię ścieków na Zgorzelisku, współudział w budowie wyciągu krzesełkowego M. Ciche-Zgorzelisko, modernizacja Pensjonatu Telimena, Pan Tadeusz, Zośka, Zgorzelisko, dokończenie Antałówki II, uporządkowanie dzierżaw obiektów, walka z Geotermią o odzyskanie dla Państwa nakładów na Aquapark. Wymiana mebli, wyposażenia. Zmiana kategoryzacji obiektów. Za 3 lata uczynił więcej, niż... Uniemożliwienie dzikiej prywatyzacji stanu surowego Aquaparku. Itp., itd. Przypłacił to wylewem. O lasce przychodził do Firmy i załatwiał sprawy. Podpisywał lewą ręką. Intensywana rekonwalescencja zrobiła cuda. Potem mu dodano Pana wiceprezesa z którym nie mógł rozmawiać. Zarabiał mniej niż połowę wynagrodzenia Pana Wachty. I potem przyszedł Pan Wachta. I jest jak jest.
Pseudonim: kasia 2008-11-20 20:24:32
?trenował raczej syna ( jr ostatnio wydał płytę) a trzy doliny wymyslił ojciec, Ałuś... co do reszty Ok, tyle, że zapomniałes jeszcze wspomieć wybitnego prezesa Długosza, który z powodzeniem rozkręcił podobny, ale swój -wodny biznes na Słowacji:)
jak to jest , że u siebie to każdy potrafi dokonać cudów a "na pensji" nawet niemałej to się nikomu nic nie chce???
Pseudonim: George 2008-11-20 19:58:03
Uzupełniając wypowiedz Pana Sławka, stronami umowy założycielskiej Polskich Tatr byli: Szef URM Jan Maria Władysław Rokita i Pan ABC. Jednym z pierwszych Przewodniczących rady nadzorczej był słynny Marek Ungier. Jednym z wiceprezesów był Pan, który brał pensję w zamian za trenowanie polsko-francuskiego olimpijczyka na lodowcach. Ten olimpijczyk zasłynął z oryginalnego pomysłu połączenia słowackich i polskich Tatr, za pomocą tunelu. A Aquapark wymyśliła Geotermia SA. Ona wzięła unijną dotację (5 mln euro) na budowę. wybudowała stan surowy i pamiętacie to sławne "STOP". Po usiłowaniach sprzedania tej betonowej skorupy spółce prywatnej, na polecenie właścicieli spółki, Polskie Tatry musiały przejąć stan surowy i nakłady , zaciągnąć kredyt i skończyć budowę. Prezes Nadarkiewicz wiedział, że cokolwiek zrobi, i tak oberwie. I oberwał. A Aquapark był zaprojektowany tak, by Geotermia mogła sprzedać jak najwięcej energii cieplnej: na ogrzanie tej potężnej kubatury i na zasilenie basenów. Aquapark miał wydzwignąć Geotermię z dołka ekonomicznego. Można by jeszcze dużo pisać, ale radzić trzeba "o skutecznym rad sposobie". A nie o przeszłości.
Pseudonim: kasia 2008-11-20 19:57:23
zawsze tę basenową aqua-vitae można zabutelkować i sprzedawać na podgubałowskiej targowicy jako słynną wodę życia ze żródełka co to niejeden nogi moczył ....:)
można też rozreklamować, że lepiej robi niejednemu niż smalec swistaczy ( a co: trza isc na całość:))
myslę, że ...pielgrzymi na pewno by kupili;)
Pseudonim: Rezerwowy 2008-11-20 19:11:36

Jestescie jak HIENY rozszarpać biednego człowieka. Jak musielibyście kierować spółką, która musi zarządzać super deficytowym Aqua Parkiem, to ilośći wypitej wódy trzeba by w basenie magazynować. Kto wymyślił te baseny z wodą podgrzewaną przez Geotermię a zakręcił wodę ciepłą z odwiertów? Dlaczego hotel przy basenie stał się prywatny??? Podpowiadam: to robota ABC - on się ma dobrze (jak zawsze).

Pseudonim: kasia 2008-11-20 18:22:12
a może wklei do maila i wyslij ministrowi, na wypadek gdyby TP nie czytał:)
Pseudonim: sławek 2008-11-20 17:19:29
1. Spółka Akcyjna „Polskie Tatry” została powołana aktem założycielskim z dnia 19 grudnia 1992 roku, uzupełnionym aktem założycielskim z dnia 10 marca 1993 roku.

2. Spółka rozpoczęła działalność z dniem 1 lutego 1993 roku. Kapitał akcyjny Spółki został pokryty aportem w kwocie 14.393.500 PLN i wkładem pieniężnym w kwocie 200.000 o łącznej wartości 14.593.500 PLN przez Skarb Państwa i aportem w kwocie 6.016.100 przez Gminę Tatrzańską.

3. Akt założycielski został zmieniony aktem notarialnym w dniu 10 marca 1993 roku przez podniesienie aportu Skarbu Państwa o środki trwałe w kwocie 320.000.

4. W dniu 2 marca 1996 roku nastąpiło przejęcie przez Skarb Państwa części akcji Miasta Zakopane o łącznej wartości nominalnej 128.500 PLN.
Spółka Skarbu Państwa - na co Pan Czeka P Ministrze
Tam juz winna siedzieć kontrola i prokuratura a prezes zawieszony a Zarzad działający na szkodę Spółki wywalony "na zbity pysk"
Chyba ze to "koleś" min Grada
Na co jeszcze Pan czeka ???
Pseudonim: @ 2008-11-20 16:01:10
I to jest POLSKA właśnie!!!!!!!!!!
Pseudonim: kasia 2008-11-20 14:37:18
więc to nie przypadek z mianowaniem:)
ale , że znalazł się jeden "sprawiedliwy"? pewnie z biura- jak spólki nie będzie to pracy też mu nikt nie da...
Pseudonim: kiki 2008-11-20 13:20:41
są do prywatyzacji, już od przeszło roku na stronach ministerstwa skarbu państwa jest wykaz spółek przeznaczonych do prywatyzacji i Polskie Tatry tam figurują
Pseudonim: baba 2008-11-20 12:58:17
Tylko zgłoszenie do prokuratora jest w stanie to rozwiązać. Choć nie jest to pewne, bo może Tatry są do upadłości i prywatyzacji? Trzeba sprawdzic kto jest zainteresowany.
Pseudonim: jarek0901 2008-11-20 12:38:52
to niesamowite ,ze taki gosc zarabia tyle pieniedzy, kiedy w koncu w Polsce skonczy sie kolesiostwo?!!!?
Pseudonim: wiesiek 2008-11-20 10:55:14
I jeszcze jedno Widoczne jest że Zarząd działa na niekorzyść Spółki a na to sa już "paragrafy" i KK
Kiedy wiec tam do siedzib zaglądnie Prokuratura lub kontrolerzy z Ministerstwa Skarbu
Pseudonim: wiesiek 2008-11-20 10:46:41
Juz dawno ta "Spółka powinien zarządzać komisarz a nie cała ta "banda" wspierających się nawzajem kumotrów.
Pewno za całe to opilstwo płacił służbowa kartą kredytowa
I jeszcze jedno redakcja powinna zrobić wywiad z ludźmi zatrudnianych przez ta "bandę" kiedy o ostatnio "widzieli premie" i jakie maja "zarobki" A "zarząd" baluje
Pseudonim: kasia 2008-11-20 10:30:48
po przeczytaniu tp papierowego:
jesli powiedzenia "kota nie ma - myszy harcują" zawiera w sobie choć źdźbło prawdy, to pewnie takie bezhołowie służy wyłącznie dzierżawcom obiektów Polskich Tatr. Spółka należycie nie dba o własne interesy ( vide:wyniki finansowe) , a prezesowi z szponach nałogu nie w głowie akurat zastanawianie się nad efektywnym zarządzaniem czy zwiększeniem wpływów do kasy, skoro musi flaszki kombinować ;
A jak znam życie, to wiele można z nim ugrać... napoczynając kolejną:)
Pseudonim: kasia 2008-11-20 07:58:00
wiada:)
Pseudonim: janosik 2008-11-20 05:20:22
Wy ludzie nic nierozumiecie szukol zapomnienia od wos wszystkich
Przemondrzalcow.
Pseudonim: Kangurzyca. 2008-11-20 01:38:00
A kto jest na stanowisku radcy prawnego w/w spolki??Bedzie mi milo sie dowiedziec.Kangurzyca
Pseudonim: niezawiedziony 2008-11-20 01:08:02
Cóż, ryba gnije od głowy
Pseudonim: kasia 2008-11-20 00:03:00
więcej takich prezesów, a niechybnie wyjdziemy na prostą:)

 
Kamery on-line
Ławeczka w Nowym Targu
Ławeczka w Zakopanem
AKTUALNY NUMER POPRZEDNIE
2015/09/1303
Dodaj ogłoszenie do Tygodnika Podhalańskiego
Zaloguj się! | Zarejestruj się!
Zapomniałem hasła | Regulamin komentowania
Jacek Kalata
Kiedy skończy się ta zakopiańska hańba?
Komentarze z życia wzięte do wypocin byłego wiceburmistrza Zakopanego Mariusza Koperskiego.
Speleoklub Tatrzański PTTK
Jaskinia Czarna - Akcja Foto
Sama sesja trwała około 50 minut i zdawała się być nieugiętą walką wizji autora, z uparcie ukazującą się w ekraniku aparatu rzeczywistością.
Zobacz więcej wpisów na blog.24tp.pl!
25 LAT TP
FILMY TP
POD PATRONATEM TP
:: 130. urodziny St. I. Witkiewicza i 30. urodziny Teatru Witkacego
:: Boulder Wars III
:: Radio-aktywna Sabała w Dworku Gościnnym
Luty 2015
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28  
WYDARZY SIĘ WKRÓTCE
::  Pink Jam na Gubałówce ::  Narciarskie zawody w Jaworkach ::  Polar Sport Skitour ::  MOK Session koncert ::  Cheap Tobacco w Suchej Beskidzkiej ::  Akcja charytatywna dla Iwony ::  Bogusław Morka dla pań ::  II Ogólnopolska Zimowa Senioriada ::  Jerzy Maslanky - spotkania ::  Pasja w Szczawnica

PRACA | dam
PRACA W SALI ZABAW DLA DZIECI MAŁPI GAJ W RABCE-ZDRÓJ oraz W WEEKENDY W POZOSTAŁYCH SALACH. CV na: malpigaj.podhale@gmail.com
PRACA | dam
ZE SŁOWACKIM I CZESKIM - Tel.: 600 588 666.
USŁUGI | budowlane
REGIPSY, PANELE, GŁADZIE, MALOWANIE - Tel.: 609 783 792.
TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking. Tel.: 507 171188. WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
PRACA | dam
NA RECEPCJĘ - Krupówki. Z biegłym angielskim. Chętnie studentów. rekrutacjakrupowki@gmail.com
USŁUGI | budowlane
DACHY, WIĘŹBY - Tel.: 793 290 192.
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW - Tel.: 609 783 792.
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW - KOPARKA - Tel.: 793 290 192.
USŁUGI | budowlane
PŁYTKI, REGIPSY, MALOWANIE - Tel.: 793 290 192.
PRACA | dam
RESTAURACJA w Zakopanem przyjmie do pracy na stanowisko KUCHARZ i POMOC KUCHENNA. Tel.: 602-733-100
PRACA | dam
Zatrudnię TYNKARZA lub brygadę na tynki maszynowe. 731 354 986.
RÓŻNE
Ekogroszek Węgiel Zakopane Kasprowicza 32 . . Tel.: 792 113 113 WWW: wegielpodhale.pl
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia w centrum Rabki-Zdroju lokal 20 m2 z łazienką na działalność usługową Tel.: 606366158
USŁUGI | budowlane
SCHODY DREWNIANE - WYRÓB, MONTAŻ. 691 558 941.
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam NIERUCHOMOŚĆ W ZAKOPANEM - ścisłe centrum, bez pośredników. 0048 796 841 334; 18 206 15 52; zakopane@gmx.at
Zobacz więcej ogłoszeń! Chcesz dodać ogłoszenie?
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
1 Byłem przekonany, że działki były ojcowizną p. Wojciecha, dlatego zawsze mnie dziwiło, że to p. Bożena udziela się w tej sprawie, bo na ile mi wiadomo, na Podhalu jest niepisany zwyczaj, że w kwestiach spornych (np. sąsiedzkich) zw. z nieruchomościami,...
2 krotka pilka vel Byrcyn Z pewnością nie jeden internauta chętnie powiedziałby Ci w twarz co myśli o Was - rodzince która po złości zablokowała rozwój tego miasta. Tylko niestety nie ma okazji, a jeśli już ma to jedyne co potraficie to uciekać, tak j...
3 do MSW może masz racje ale emeryturka szybciej:) BYKU pozdrawiam :*
 
   
©2015 Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze Sp. z o.o.   ul. Zwierzyniecka 14, 34-500 Zakopane, Tel.: (18) 2-000-000 Kontakt techniczny: Adrian Gładecki    Kontakt redakcyjny: Paweł Pełka

Cookies na stronie tygodnikpodhalanski.pl Stosując pliki cookie (tzw. ciasteczka), portal Tygodnika Podhalańskiego tygodnikpodhalanski.pl zapamiętuje parametry logowania użytkownika oraz prowadzi statystyki oglądalności strony. Korzystając z portalu akceptują Państwo otrzymywanie plików cookie z serwisu tygodnikpodhalanski.pl. Ustawienie to mogą Państwo zmienić w dowolnym momencie blokując pliki cookie w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki internetowej.
Zamknij