Reklama

2008-11-20 00:00:01

Reklama

Zakopane: Pijany prezes upadającej spółki

Reklama

Kiedyś gigant turystyczno-hotelarski, dziś na skraju upadku. Wizerunku agonalnego stanu „Polskich Tatr”, spółki skarbu państwa w Zakopanem, dopełnia jej pijany prezes, działacz PiS z Tarnowa.

13 listopada około godz. 14 komuś puściły nerwy i zawiadomił policję. Patrol pojawił się w siedzibie spółki skarbu państwa „Polskie Tatry” kilkanaście minut później. Wyszedł z kwitkiem, bo do badania alkomatem podstawiono zamiast prezesa, jego zupełnie trzeźwego zastępcę. Pół godziny później, gdy z anonimowego telefonu policjanci dowiedzieli się, że zostali oszukani, wrócili do firmy, żeby badaniu poddać już prawdziwego szefa spółki. Nie zgodził się. Bronił się, że jest już po pracy. W notatce policjanci zapisali, że czuć było od niego alkohol.

Nazajutrz prezes znów pojawił się w pracy pijany. – Wiem, co się dzieje, nie mam na to wpływu, jest mi wstyd – mówił dziennikarzowi Tygodnika Podhalańskiego jego zastępca, który prosił, żeby odstąpić od próby rozmowy z prezesem. Z obawy przed kolejną wizytą policjantów i dziennikarzy, chwiejącego się na nogach szefa zamknięto w gabinecie wiceprezesa. Przez kilkadziesiąt minut obserwowaliśmy z ukrycia jego zachowanie. Ledwo się trzymał na nogach. Po południu ktoś wywiózł go z siedziby firmy. Dowiedzieliśmy się, że pojechał do Tarnowa. W sobotę 15 listopada nie pojawił się na zebraniu Rady Nadzorczej. Członkom Rady relację zdawał jego zastępca.

– Poinformował nas o wizycie policji i negatywnym wyniku badania alkomatem. To tyle – usłyszeliśmy od jednego z jej członków. Potwierdziło to przypuszczenia, że mimo deklaracji, składanych dzień wcześniej dziennikarzowi „TP”, wiceprezes spółki będzie krył swojego przełożonego. Rada Nadzorcza spółki nie wykazała specjalnego zainteresowania sprawą, zwłaszcza że wybierała tego dnia spośród swego grona nowego przewodniczącego, który kategorycznie bronił prezesa i bagatelizował całą sprawę. Jak się później dowiedzieliśmy, wcześniej ucztowali wspólnie w karczmie należącej do spółki w Dolinie Białego.

Szwagier czy kolega

Marian Wachta został prezesem spółki Polskie Tatry w czerwcu tego roku. Do Zakopanego przyjechał z Tarnowa. Ostatnio był dyrektorem administracyjnym w Wyższej Szkole Biznesu, wcześniej kierował Tarnowską Agencją Rozwoju Regionalnego. Był też kierownikiem urzędu rejonowego w czasie, gdy obecny minister skarbu Aleksander Grad był wojewodą tarnowskim. To znajomość obu panów z tamtych czasów zaowocowała prawdopodobnie nową posadą w Zakopanem, choć w „Polskich Tatrach” mówi się, że obu panów łączą jakieś więzy rodzinne.

– Słyszałem, że Wachta chwalił się, że Grad to jego szwagier – mówi anonimowo jeden z pracowników spółki. Nie potwierdziliśmy jednak tej hipotezy. Na pewno nie było to partyjne rozdanie, Grad jest działaczem Platformy Obywatelskiej, Wachta jest na kilkudziesięcioosobowej liście Rady PiS w Tarnowie – To jest niezwykła kariera, którą trudno rozgryźć – mówi Jan Ciesielczyk, były radny w Tarnowie – Jedno jest pewne – ten człowiek miał problemy z alkoholem. Pamiętam nawet jakiś wypadek pod wpływem, ale szczegółów panu nie podam – Marian Wachta znany jest też w redakcji „Temi”, lokalnego pisma, ukazującego się na terenie Tarnowa. – Choć to nie jest głupi facet, nigdy nie był jakimś poważnym politycznym graczem w Tarnowie. Miał kiedyś problemy alkoholowe, ale chyba z tego wyszedł po tym, jak miał wypadek. To stara sprawa z czasów, gdy kierował urzędem rejonowym. Tuszowali ją wówczas starannie – mówi Jerzy Kosiba, dziennikarz.

Kariera polityka PiS

W „Temi” nie pamiętają, co było powodem odejścia Wachty z Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Odpowiedź znajdujemy w korespondencji marszałka województwa małopolskiego. W lipcu 2004 roku Janusz Sepioł pisał w tej sprawie do Iwony Tworzydło, radnej województwa małopolskiego. „TARR SA jest spółką akcyjną z udziałem województwa małopolskiego. Pomimo podejmowanych prób poprawy sytuacji TARR S.A, kondycja tej spółki nadal jest niekorzystna. W roku 2003 przychody ze sprzedaży spadły (…) Spółka zamknęła się stratą, pogłębiając straty z lat poprzednich” – tłumaczy Sepioł sprawę odwołania Wachty i powołania na jego miejsce nowego prezesa. Michał Wojtkiewicz, starosta tarnowski, tak podsumowywał działalność tej Agencji Rozwoju: – To sztuczny twór, który z czasem stał się swoistą przechowalnią dla polityków, którym akurat nie znaleziono innej pracy za zasługi. W majestacie prawa wyprzedano majątek, żeby się utrzymać.

Jerzy Kosiba z „Temi” wspomina też inne funkcje, jakie pełnił Wachta: – Przez pewien czas był nawet radcą prawnym w Kurii w Tarnowie. Ostatnio był ważną postacią Wyższej Szkoły Biznesu Pawłowskiego, dziś filia w Tarnowie jest na skraju bankructwa.

Konkurs na stanowisko prezesa „Polskich Tatr” rozpisano w kwietniu tego roku. Zgłosiło się 6 osób. Nie było wśród nich Mariana Wachty. Mimo że wśród startujących znalazło się wielu fachowców z ciekawym dorobkiem zawodowym, konkurs uznano za nierozstrzygnięty. Dwa miesiące później powtórzono go. Tym razem do listy 10 kandydatów dołączył prawnik z Tarnowa, Marian Wachta. Wygrał. Na stanowisko jego zastępcy powołano Andrzeja Komańskiego z Krakowa. – To było jakieś dziwne rozdanie – mówi anonimowo osoba od lat związana ze spółką Polskie Tatry. – O tym, kogo nam tu zesłano, przekonaliśmy się już w sierpniu tego roku. Facet zamieszkał w hotelu na Antałówce i zaczął pić. To był koszmar. Przychodził zalany do pracy, któregoś dnia nawet wysyłał po wódkę panią Bożenkę, sekretarkę. Gdy odmówiła, posłał placowego. Informację potwierdzamy w dwóch kolejnych źródłach. – Niedawno zarząd Polskich Tatr zakwaterował się w willi „Zosia”. Pensjonat zamknięto odtąd dla turystów – mówi nasz rozmówca. Informację tę sprawdzamy telefonicznie. W „Zosi” nikt nie odbiera telefonu. Dzwonimy więc do sąsiedniego „Białego Potoku”. Pytamy o możliwość zakwaterowania w willi „Zosia”. Recepcjonistka informuje, że „Zosia” wyłączona została z oferty „Polskich Tatr”.

Równia pochyła

Smutnego krajobrazu spółki dopełnia tragiczna sytuacja finansowa. Gdy w latach 90. „Polskie Tatry” powstawały, nie miały sobie równych w branży turystycznej. Najlepsze hotele, atrakcyjne nieruchomości. To był na tamte czasy znakomicie przeprowadzony pomysł na utworzenie silnej firmy turystycznej, opartej na luksusowych obiektach hotelowych należących wcześniej do Urzędu Rady Ministrów i części majątku gminnego. Biały Potok, Telimena, Zgorzelisko, (niegdyś strzeżony przez wojsko hotel w Tatrach, w granicach parku narodowego). Nigdzie w Polsce taka spółka z udziałem skarbu państwa nie powstała.

Czas jednak płynął szybko. Gdy w „Polskich Tatrach” wymieniano kolejnych prezesów, tuż obok rosły nowoczesne hotele, powstawały prywatne, prężne agencje turystyczne. I nagle okazało się, że nowoczesna, luksusowa baza hotelowa spółki „Polskie Tatry” to już przeszłość. Biały Potok o standardzie przypominającym czasy późnego Gierka, z charakterystycznym zapachem ksylamitu w budynku. Zgorzelisko wiecznie bez gości, opuszczone i podupadające. Warszawianka, niegdyś perła w centrum miasta, dziś przypominająca raczej melinę, aniżeli pensjonat (jedno jest pewne – tutaj dawno nie zaglądał sanepid), a w tym wszystkim dyrektorzy i kierownicy poszczególnych obiektów stający na głowie, żeby nie tracić wpływów. Dzięki nim, mimo że spółka z roku na rok stawała się coraz mniej konkurencyjna, przez lata nie traciła płynności finansowej. Gwoździem do trumny okazał kredyt, który obciążył hipotekę wszystkich nieruchomości „Polskich Tatr”. W niewyjaśnionych do dziś okolicznościach wprowadzona do spółki inwestycja „Aqua Park” na dobre pogrążyła finanse firmy. 37 mln zł kredytu musiało powalić tę spółkę. 300 tys. zł spłaty co miesiąc to gigantyczne pieniądze. Banki nie znają litości. Kilka dni temu kredyt trafił do puli ryzykownych, a to znak, że żarty się kończą. Problemy finansowe firmy nie przeszkodziły zarządowi znacznie podnieść sobie wynagrodzenia – prezesi zarabiają teraz czterokrotność średniej krajowej (około 12 tys. zł brutto).

A zabawa trwa

Pracownicy spółki są w trudnej sytuacji. Nie wiedzą, jak zachować się wobec pijanego szefa. Jedni nabierają wody w usta, inni szepczą i łapią się za głowę. Mieli nadzieję, że sobotnie spotkanie Rady Nadzorczej coś zmieni. – Miałem pewność, że odwołają tego człowieka. Tymczasem powołali nowego przewodniczącego Rady, i tyle. Za chwilę wszyscy stracimy pracę – żali się pracownik spółki. Podobnie jak inni, prosi o anonimowość, boi się o pracę. Zakopane ma w „Polskich Tatrach” mniejszościowe udziały, w Radzie Nadzorczej dwóch przedstawicieli, a więc niewiele do gadania.

Spółka chwieje się na nogach, podobnie jak jej szef, który jeszcze w październiku tego roku na łamach Głosu Małopolski mówił: – Dużym sukcesem dla mnie byłoby, gdyby mieszkańcy Zakopanego wyciągnęli rękę i powiedzieli, że mi trochę ufają, że wierzą w moje czyste intencje. Wówczas z ogromną radością będę współpracował z mieszkańcami Zakopanego, aby angażować się we wszystkie pozytywne działania, nawet te nieszablonowe.

Jurek Jurecki

Prezes postawił raczej na te nieszablonowe działania. Niewykluczone, że cierpi na chorobę alkoholową. Świadczą o tym ciągi, w jakie wpada. Opowiadają o nich ludzie, którzy go dziś otaczają. Być może walczy ze sobą, ale w firmie, gdzie nietrudno o karczmę, restaurację, pokusy będą czyhać na każdym kroku. Można mu współczuć. Jednak na prowadzenie w „Polskich Tatrach” eksperymentalnej terapii stawka jest zbyt wysoka. Zakopane ma w tej spółce zbyt wiele do stracenia, żeby marnować czas.

Jurek Jurecki

Reklama
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Galicjanin 2008-11-21 10:46:16
No Panie Jurku, widzę że sporo Pan i redakcja napracowaliście się przy zbieraniu materiałów do tego artykułu. Niezły pasztet mamy w tej spółce polityczno-biznesowych układów o zabarwieniu patologicznym. Dobrze, że się o tym pisze, bo to są ważne instytucje dla rozwoju Podhala, a niestety podobnie jak COS rządzą się prawami z późnego PRL-u. gdzie decyduje kolesiostwo, a nie kompetencje.
kasia 2008-11-20 23:36:36
infamia?
toż to niewykonalne; gdybym ja miała stosować bojkot/ostracyzm wobec wszystkich , którzy są \'be\" to ...trzeba by było stąd się brać:) albo siedzieć pozamykanym na 4 spusty w chałupie ; a gdyby do tego dołączyli się i inni- no to byłby genialny pomysł na likwidację korków w miescie:)
Kangurzyca 2008-11-20 22:53:45
Mozna tylko sie domyslac ,ze to cale \"kolesiowate\"towarzystwo to rowniez przedstawiciele jednej \"PiSiurowatej\"partii po kumotersku sie wspierajace i majace za glowny cel tzw.prywatne korzysci.Przecietnemu czlowiekowi w glowie sie nie miesci jakie unijne dotacje w gre wchodza i niestety obserwujac od latzw.rozwoj Zakopanego odbywa sie na tzw.wstecznym biegu w stosunku do reszty kraju!!!Oprocz dziwnej dumy bo ...Zakopane ...wlasnie sie zakopalo mentalnie,ambicjonalnie i zgubilo swoja kreatywnosc bo ostani raz ja mialo gdzies pomiedzy I-II wojna.Hej...Kangurzyca
George 2008-11-20 22:07:51
Pani Kasiu! Nie wiem czy piszę prawidłowo \"Pani\". Bo mnie rozszyfrowano jako jakąś Dorotę. Ale co do Pana Długosza. Lepiej nie mówić. jestem z poza Zakopanego. Ale bywałem służbowo i muszę nadal bywać. I z boku niejako obserwuję tzw. \"zakopiańskie układy\". Bożeż Ty mój. Wyobrazcie sobie, że spółka przygotowywana do prywatyzacji, wyceniona dla MSP przez firmę z P. na 250-300 mln zł, nie może dostać pod zastaw swego majątku dostać 47 mln. na dokończenie Aquaparku? Może by tak spytać pewnego Pana, cytowanego w Pani wypowiedzi, jak to sie działo i jaki był jego udział?
Kiedyś, w szlacheckiej Polsce, była kara infamii. Może Zakopane wprowadziłoby taką karę dla osób, które działają na jego szkodę? Warunki kredytu jakie w końcu, po protekcji, udało sie uzyskać były gorsze, niż gdyby dziś , w kryzysie, je załatwiano. Aż mi było żal Nadarkiewicza. Robił chłop co mógł. Przyszedł do spółki będącej na minusie. Zostawił zmodernizowaną. Na plusie. Zbudował Karczmę Biały Potok, Szałas Pod Wilkiem na Zgorzelisku, Wyciąg Tatrapoma na Zgorzelisku, nowoczesna oczyszczalnię ścieków na Zgorzelisku, współudział w budowie wyciągu krzesełkowego M. Ciche-Zgorzelisko, modernizacja Pensjonatu Telimena, Pan Tadeusz, Zośka, Zgorzelisko, dokończenie Antałówki II, uporządkowanie dzierżaw obiektów, walka z Geotermią o odzyskanie dla Państwa nakładów na Aquapark. Wymiana mebli, wyposażenia. Zmiana kategoryzacji obiektów. Za 3 lata uczynił więcej, niż... Uniemożliwienie dzikiej prywatyzacji stanu surowego Aquaparku. Itp., itd. Przypłacił to wylewem. O lasce przychodził do Firmy i załatwiał sprawy. Podpisywał lewą ręką. Intensywana rekonwalescencja zrobiła cuda. Potem mu dodano Pana wiceprezesa z którym nie mógł rozmawiać. Zarabiał mniej niż połowę wynagrodzenia Pana Wachty. I potem przyszedł Pan Wachta. I jest jak jest.
kasia 2008-11-20 20:24:32
?trenował raczej syna ( jr ostatnio wydał płytę) a trzy doliny wymyslił ojciec, Ałuś... co do reszty Ok, tyle, że zapomniałes jeszcze wspomieć wybitnego prezesa Długosza, który z powodzeniem rozkręcił podobny, ale swój -wodny biznes na Słowacji:)
jak to jest , że u siebie to każdy potrafi dokonać cudów a \"na pensji\" nawet niemałej to się nikomu nic nie chce???
George 2008-11-20 19:58:03
Uzupełniając wypowiedz Pana Sławka, stronami umowy założycielskiej Polskich Tatr byli: Szef URM Jan Maria Władysław Rokita i Pan ABC. Jednym z pierwszych Przewodniczących rady nadzorczej był słynny Marek Ungier. Jednym z wiceprezesów był Pan, który brał pensję w zamian za trenowanie polsko-francuskiego olimpijczyka na lodowcach. Ten olimpijczyk zasłynął z oryginalnego pomysłu połączenia słowackich i polskich Tatr, za pomocą tunelu. A Aquapark wymyśliła Geotermia SA. Ona wzięła unijną dotację (5 mln euro) na budowę. wybudowała stan surowy i pamiętacie to sławne \"STOP\". Po usiłowaniach sprzedania tej betonowej skorupy spółce prywatnej, na polecenie właścicieli spółki, Polskie Tatry musiały przejąć stan surowy i nakłady , zaciągnąć kredyt i skończyć budowę. Prezes Nadarkiewicz wiedział, że cokolwiek zrobi, i tak oberwie. I oberwał. A Aquapark był zaprojektowany tak, by Geotermia mogła sprzedać jak najwięcej energii cieplnej: na ogrzanie tej potężnej kubatury i na zasilenie basenów. Aquapark miał wydzwignąć Geotermię z dołka ekonomicznego. Można by jeszcze dużo pisać, ale radzić trzeba \"o skutecznym rad sposobie\". A nie o przeszłości.
kasia 2008-11-20 19:57:23
zawsze tę basenową aqua-vitae można zabutelkować i sprzedawać na podgubałowskiej targowicy jako słynną wodę życia ze żródełka co to niejeden nogi moczył ....:)
można też rozreklamować, że lepiej robi niejednemu niż smalec swistaczy ( a co: trza isc na całość:))
myslę, że ...pielgrzymi na pewno by kupili;)
Rezerwowy 2008-11-20 19:11:36

Jestescie jak HIENY rozszarpać biednego człowieka. Jak musielibyście kierować spółką, która musi zarządzać super deficytowym Aqua Parkiem, to ilośći wypitej wódy trzeba by w basenie magazynować. Kto wymyślił te baseny z wodą podgrzewaną przez Geotermię a zakręcił wodę ciepłą z odwiertów? Dlaczego hotel przy basenie stał się prywatny??? Podpowiadam: to robota ABC - on się ma dobrze (jak zawsze).

kasia 2008-11-20 18:22:12
a może wklei do maila i wyslij ministrowi, na wypadek gdyby TP nie czytał:)
sławek 2008-11-20 17:19:29
1. Spółka Akcyjna „Polskie Tatry” została powołana aktem założycielskim z dnia 19 grudnia 1992 roku, uzupełnionym aktem założycielskim z dnia 10 marca 1993 roku.

2. Spółka rozpoczęła działalność z dniem 1 lutego 1993 roku. Kapitał akcyjny Spółki został pokryty aportem w kwocie 14.393.500 PLN i wkładem pieniężnym w kwocie 200.000 o łącznej wartości 14.593.500 PLN przez Skarb Państwa i aportem w kwocie 6.016.100 przez Gminę Tatrzańską.

3. Akt założycielski został zmieniony aktem notarialnym w dniu 10 marca 1993 roku przez podniesienie aportu Skarbu Państwa o środki trwałe w kwocie 320.000.

4. W dniu 2 marca 1996 roku nastąpiło przejęcie przez Skarb Państwa części akcji Miasta Zakopane o łącznej wartości nominalnej 128.500 PLN.
Spółka Skarbu Państwa - na co Pan Czeka P Ministrze
Tam juz winna siedzieć kontrola i prokuratura a prezes zawieszony a Zarzad działający na szkodę Spółki wywalony \"na zbity pysk\"
Chyba ze to \"koleś\" min Grada
Na co jeszcze Pan czeka ???
@ 2008-11-20 16:01:10
I to jest POLSKA właśnie!!!!!!!!!!
kasia 2008-11-20 14:37:18
więc to nie przypadek z mianowaniem:)
ale , że znalazł się jeden \"sprawiedliwy\"? pewnie z biura- jak spólki nie będzie to pracy też mu nikt nie da...
kiki 2008-11-20 13:20:41
są do prywatyzacji, już od przeszło roku na stronach ministerstwa skarbu państwa jest wykaz spółek przeznaczonych do prywatyzacji i Polskie Tatry tam figurują
baba 2008-11-20 12:58:17
Tylko zgłoszenie do prokuratora jest w stanie to rozwiązać. Choć nie jest to pewne, bo może Tatry są do upadłości i prywatyzacji? Trzeba sprawdzic kto jest zainteresowany.
jarek0901 2008-11-20 12:38:52
to niesamowite ,ze taki gosc zarabia tyle pieniedzy, kiedy w koncu w Polsce skonczy sie kolesiostwo?!!!?
wiesiek 2008-11-20 10:55:14
I jeszcze jedno Widoczne jest że Zarząd działa na niekorzyść Spółki a na to sa już \"paragrafy\" i KK
Kiedy wiec tam do siedzib zaglądnie Prokuratura lub kontrolerzy z Ministerstwa Skarbu
wiesiek 2008-11-20 10:46:41
Juz dawno ta \"Spółka powinien zarządzać komisarz a nie cała ta \"banda\" wspierających się nawzajem kumotrów.
Pewno za całe to opilstwo płacił służbowa kartą kredytowa
I jeszcze jedno redakcja powinna zrobić wywiad z ludźmi zatrudnianych przez ta \"bandę\" kiedy o ostatnio \"widzieli premie\" i jakie maja \"zarobki\" A \"zarząd\" baluje
kasia 2008-11-20 10:30:48
po przeczytaniu tp papierowego:
jesli powiedzenia \"kota nie ma - myszy harcują\" zawiera w sobie choć źdźbło prawdy, to pewnie takie bezhołowie służy wyłącznie dzierżawcom obiektów Polskich Tatr. Spółka należycie nie dba o własne interesy ( vide:wyniki finansowe) , a prezesowi z szponach nałogu nie w głowie akurat zastanawianie się nad efektywnym zarządzaniem czy zwiększeniem wpływów do kasy, skoro musi flaszki kombinować ;
A jak znam życie, to wiele można z nim ugrać... napoczynając kolejną:)
kasia 2008-11-20 07:58:00
wiada:)
janosik 2008-11-20 05:20:22
Wy ludzie nic nierozumiecie szukol zapomnienia od wos wszystkich
Przemondrzalcow.
Kangurzyca. 2008-11-20 01:38:00
A kto jest na stanowisku radcy prawnego w/w spolki??Bedzie mi milo sie dowiedziec.Kangurzyca
niezawiedziony 2008-11-20 01:08:02
Cóż, ryba gnije od głowy
kasia 2008-11-20 00:03:00
więcej takich prezesów, a niechybnie wyjdziemy na prostą:)
  • PRACA | dam
    Sklep obuwniczy w Zakopanem zatrudni na stanowisko:"MAGAZYNIER-KIEROWCA" Wymagane prawo jazdy KAT B oraz obsługa komputera
    Tel.: 697069380/
    E-mail: tatrzanski@dworek.biz
  • PRACA | dam
    Zatrudnię robotników do dociepleń.
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    Zapraszamy osoby uczące się / studiujące do pracy podczas wrześniowej akcji promocyjnej. Działania w punkcie handlowym i rozdawanie ulotek. Stawka 8 zł/godz.
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    SZUKAMY OPIEKUNKI DO DZIECI W ZAKOPANEM Poszukujemy opiekunki do dwuletnich bliźniaków. Mieszkamy w centrum Zakopanego. Oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie i możliwość umowy o pracę. Szukamy osoby na minimum 5 godzin dziennie, bądź na pełen etat, od poniedziałku do piątku. Szczegóły współpracy do ustalenia. Osoba powinna być kreatywna, o miłym usposobieniu i odpowiedzialna. W razie wszelkich pytań i zainteresowania prosimy o kontakt mailowo: nianiazakopane1@gmail.com bądź telefonicznie: 602 680 497. Pozdrawiamy, Kasia i Wiktor
    Tel.: 602 680 497
    E-mail: nianiazakopane1@gmail.com
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY POMOC KUCHENNĄ - NA STAŁE, KARCZMA REGIONALNA W PORONINIE -
    Tel.: 696 41 82 41.
  • PRACA | dam
    Biuro Rachunkowe zatrudni na stanowisko asystenta ds. księgowości. Wymagania: wykształcenie wyższe ekonomiczne. CV prosimy przesyłać na podany adres mailowy: renata.biuro@wiknet.pl
    E-mail: renata.biuro@wiknet.pl
  • PRACA | dam
    Praca na stanowisku pomoc kuchenna w Schronisku Górskim. Prosimy o kontakt w godzinach 8:00 - 9:00 lub po godzinie 21:00 na nr tel : 503 021 716
    Tel.: 503 021 716
  • PRACA | dam
    Zatrudnię sprzedawcę na stoisko regionalne w Zakopanem.
    Tel.: 794764628
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Falsztyn. ŁADNA, WIDOKOWA DZIAŁKA BUDOWLANA pod domek rekreacyjny/mieszkalny. Dobra cena. +421 905 224 827.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ I POMOC DO KUCHNI -
    Tel.: 788 477 014.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ I KUCHARZA/PIZZERA - ZAKOPANE - na stałe -
    Tel.: 575 659 374.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ znajacego sie na pracy do zakladu kusnierskiego.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Przyjmę do Pracy Panią na pełen etat do sprzątania domków w Murzasichlu. Dyspozycyjną z doświadczeniem. Telefon;
    Tel.: 660-719-519
  • PRACA | dam
    Przyjmę od zaraz kelnerkę, pomoc kuchenna. Umowa o prace, możliwość zamieszkania. System pracy zmianowej. Okolice Nosala.
    Tel.: 601544134
    E-mail: kurant@willakurant.pl
    WWW: www.willakurant.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia kawalerka w Rabce.
    Tel.: 576058113
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy konserwatora w Ośrodku Wypoczynkowym w Poroninie Oferujemy pracę z wyżywieniem, dajemy również nocleg. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt w celu ustalenia szczegółów. 609-464-500
    Tel.: 609464500
    E-mail: recepcja-limbaporonin@o2.pl
    WWW: limba.poronin.pl
  • PRACA | dam
    KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752
  • PRACA | dam
    Kucharkę/kucharza oraz pomoc kuchenną przyjmie na stałe Karczma w Bukowinie.
    Tel.: 664498283
  • PRACA | dam
    BARMANKA DO KLUBOKAWIARNI W ZAKOPANEM. Umowa, szkolenia.
    Tel.: 791 006 545.
  • KOMUNIKATY
    SPRZEDAM 131/160 UDZIAŁÓW WŁASNOŚCI W NIERUCHOMOŚCI GRUNTOWEJ, ZABUDOWANEJ BUDYNKIEM WIELORODZINNYM PIĘTROWYM W ZABUDOWIE WOLNO STOJĄCEJ, DO REMONTU. Atrakcyjne położenie Kraków Krowodrza, dzielnica VII Zwierzyniec, pomiędzy ulicami Królowej Jadwigi i Emaus. Powierzchnia działek 904 m2. Istnieje możliwość nabycia pozostałych 29/160 udziałów. Cena udziału (131/160) wynosi: 1 400 000,00 zł (jeden milion czterysta tysięcy złotych). Dane kontaktowe NBS Bank w Solcu-Zdroju, ul. 1-go Maja 6, KRS 0000121524, e-mail: sekretariat@nbsbank.pl, tel. 41 377 60 16
  • PRACA | dam
    Zatrudnię MECHANIKA, Czarny Dunajec
    Tel.: 508314117
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ATRAKCYJNA NIERUCHOMOŚĆ W BUKOWINIE TATRZAŃSKIEJ, PRZY DRODZE GŁÓWNEJ (UL. DŁUGA). POD DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ. 607 434 775
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Wykonam STUDNIE GŁĘBINOWE i POMPY CIEPŁA kompleksowo lub wiercenie. 510 018 800.
2016-08-27 12:30 Zobacz, jak wygląda droga do Morskiego Oka 2016-08-27 11:54 Dzień górali polskich 2016-08-27 08:52 Pożar autobusu na zakopiance. Ruch już bez utrudnień 2016-08-27 08:46 Parking na Palenicy już zapełniony. Tłumy w Tatrach 2016-08-27 08:00 Zespoły wyjeżdżają z ciupagami 2016-08-26 23:01 Trzy osoby ranne w wypadku na zakopiance 2016-08-26 22:48 Kolejna roztargniona. Zgłosiła kradzież samochodu, a tymczasem... 2016-08-26 18:00 Akcja ratunkowa po znaną taterniczkę. Ubezpieczyciel nie chciał zapłacić 2016-08-26 17:59 Niepełnosprawny Hubert pokazał turystom jak wędrować nad Morskie Oko 2016-08-26 17:23 Niepewny los nauczycieli 2016-08-26 15:35 Tarnowski żegna się ze stołkiem przewodniczącego rady 2016-08-26 14:31 Sobótka na zakończenie wakacji 2016-08-26 14:25 Poszukiwany 20-latek odnalazł się 2016-08-26 13:03 Ciupagi rozdane 2016-08-26 11:02 Taniec i sianokosy 2016-08-26 11:02 Zajęcia z rękodzieła 2016-08-26 10:26 Tatry wciąż oblężone 2016-08-26 09:06 Dzień górali polskich 2016-08-26 08:40 Kolejny zabezpieczony przez policjantów rower 2016-08-26 08:01 Tak wygląda nowa remiza OSP w Bukowinie Tatrzańskiej 2016-08-25 21:45 Rolnik ranny podczas prac polowych 2016-08-25 20:47 Pożar w Piekielniku (wideo) 2016-08-25 18:41 Poszukiwania mężczyzny zakończone. Groził, że popełni samobójstwo 2016-08-25 17:58 Hip-Hop na nowotarskim Rynku (wideo) 2016-08-25 16:59 Oplem w drzewo. Kierowca i pasażerka byli pijani 2016-08-25 16:56 Sabałowe gęśle dla Albanii 2016-08-25 16:19 Głupota boli 2016-08-25 14:41 Parkowanie z automatu 2016-08-25 14:39 Rozdano zbyrkadła 2016-08-25 13:03 Poszukiwany listami gończymi zatrudnił się przy remoncie komendy
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2016-08-27 13:04 1. @Fibi Mnie zawsze śmieszy gdy w tym samym tłumie jedni uważają się za lepszych od innych i narzekają że ci inni robią tłok :D bo przecież jedynie narzekający mieli ważny powód by pójść np. nad Morskie Oko, a cała reszta im tylko przeszkadza. A dla marudzących mam radę - nie jedźcie w Tatry, tłok będzie mniejszy. 2016-08-27 12:59 2. Cóż , M.O. jest tak piękne ,że wszyscy muszą tam być- KONIECZNIE DZIŚ !!! Wielu kocha te problemy z jazdą , parkowaniem , tłokiem na szlaku -instynkt stadny ? lemingi ? Ktoś , kto kocha góry ,w Tatry jedzie np. w pażdzierniku i do M.O. idzie szlakiem z dala omijając asfalt . Niestety nie każdy może poza wakacjami tam być . Bez zmiany świadomości i upodobań problem pozostanie nierozwiązany /raczej , no bo może.../ ? 2016-08-27 12:55 3. Przypotrzcie sie kieli to ziajok z tego abeto. Inksym przyganio Nike w rozmiarze 60. Dyć kazuje odziewać chiński kapelus a som nie jeździ goralskim koniem, nawet z Chin, ba japońskim autkiem a "smatki" nie dziyrgo na holnyj zyrdce ba na szwedzkim maście z linkami 2016-08-27 12:55 4. Dobrze ze to tylko pomyłka bo policjanci z WK wraz ze swoją panią niespeniona naczelnik nigdy by ho nie znaleźli. 2016-08-27 12:47 5. A "policjanD" dalej swoje. Długo jeszcze trzeba ci tłumaczyć że "zakopianka" dla 99,9% Polaków to po prostu trasa z Krakowa do Zakopanego, bez względu na to jakie ma numerki po drodze? To jest nazwa potoczna po prostu. 2016-08-27 12:43 6. Ale właściwie co pokazał? Widziałem kiedyś idącego tam o kulach gościa z nogą w gipsie, on też pokazał innym kulawym że można? Ale w dół zjechał już koniowozem, więc w sumie nie wiem czy to się liczy :D 2016-08-27 12:40 7. Jurka - nie wiem czy wiesz, ale obecnie "parking na Palenicy" rozciągnął się aż do Łysej Polany i za postój na poboczu normalnie pobierane są opłaty. Bo właściwy parking w remoncie/przebudowie, a kasa musi się zgadzać. Zresztą ta cała przebudowa jakaś przesadzona, zatoczki, wysepki, krawężniczki - po co taki full wypas w tym miejscu? 2016-08-27 12:35 8. Ha,ha,ha wiedziałem że mnie rozszyfrujesz blokosiu,łebski facet z ciebie(60 cm obwodu budzi respekt) ha,ha. 2016-08-27 12:34 9. Może to da do myślenia internetowym zwolennikom dodatkowych obowiązkowych ubezpieczeń, którzy wypisują bzdury nie mając pojęcia o temacie. 2016-08-27 11:56 10. To pisze ja, prawdziwy łorcyk, nei? Ruch to zdrowie - dobrze ze chłopiec chce iść, dla niego to tez forma terapii. Nie usprawiedliwiajcie transportu konnego do Morskiego Oka lenistwem ludzi. Góry są dla wymagających a inni - niechaj siedzą w domu na "kanapie". Czy nie o tym mebelku wspominał papa Francesco, zeby ZEJść z kanapy? Hej!
2016-08-26 13:41 1. Naprawde kawał dobrej roboty w wykonaniu strażaków. 2016-08-22 10:06 2. przepiękne ujecia, ciekawa jestem jakim aparatem były robione? szczególnie te panoramiczne? 2016-08-19 09:42 3. piekne zdjecia Zosiu 2016-08-19 08:03 4. @lol Toż to naturalnie wina konsumpcyjnej polityki jaką nakładają na nas media od dekad. Te kapitalistyczne zwierzęta z chowu klatkowego wpychają w nas te wszystkie niezdrowe postawy niczym w rozwydrzone bobasy, które nie chcą zjeść papki gerbera w promocyjnej cenie za 2,80. Jesteśmy omamiani ze wszystkich stron reklamami, czy to w telewizji, czy na ulicznych bilboardach, czy nawet w radio. Ostatnio moja ulubiona audycja na jedynej słusznej stacji została przerwana przez paskudnie chamską reklamę nakłaniającą mnie do wydania kolejnych pieniędzy. Szok! I jeszcze to GMO. Pakuje się to wszędzie bez pytania a przecież od tego tylko krok do genetycznych prac nad ludźmi! Doszły mnie słuchy, że gdzieś już się nawet takie coś praktykuje. W strasznych czasach żyjemy powiadam. Dzieci dzisiaj tylko przed tymi komputerami, tak jak mówisz - żadna zabawa na świeżym powietrzu, te czasy już minęły. Teraz jak dzieciaki wychodzą gdziekolwiek to i tak z aparatem w ręku, jakichś Pokemów szukać czy inne brednie. Kiedyś to były zabawy. Ach! Pozdrawiam. A i jeszcze, zwyciężczyni ma... jakby to ująć. Dość osobliwy wyraz twarzy, tak sądzę. 2016-08-19 01:10 5. Piękne widoki. Zazdroszczę tym, którzy mają pasję chodzenia po górach. Ja podziwiam góry z balkonu. Nowotarżanka. 2016-08-16 05:55 6. czemu teraz mlode kobiety maja grube nogi,jestem pokoleniem lat 90 i nastolatki wtedy mialy patykowate nogi u gory sie tam tylo ale nogi byly patyki, tak od pokolenia ur 1990 rozmiar dawny m poszedl na xs a przy wadze 46 kg masz marne szanse ze kupisz cos obcislego, podejrzewam ze to wina zarcia ktorym nas szpikuja no i dobrobyt ,na mikolaja to sie dostawalo czekolade pomarancze skarpety lub pizame dzis by dzieci wysmialy ze ten prezent pozatym na ktorej wsi mozna wyjsc o 19 i pograc z dziecmi np 2ognie,pustki ,cisza,smutno 2016-08-13 16:17 7. Co to za dom wczasowy płonie?? 2016-08-12 17:55 8. Pyiknie nosi zawalcyli !!! Suowocy rosbici w pył i mok !!! Mega klasa 2016-08-12 17:49 9. Pyknie nosi polscy wojownicy zawalcyli. Słowokom przyjazd tutej w pinty posed. Brawo nosi !!!!! 2016-08-02 18:09 10. Pytanie do autorki zdjęć: co to za skały na pierwszym planie (zdjęcia nr 1)? Ew. z jakiego miejsca było robione to zdjęcie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Album TP

FILMY TP