Reklama

2017-06-02 14:13:22

Reklama

Blog

Kiedy umiera góral

Reklama
reklama
Reklama

Kiedy umiera Góral, naturze przychodzą do głowy różne wariactwa. I tak, dla przykładu, świerkowe lasy targane wiatrem, śpiewają sobie tylko znaną pieśń. Słyszące ją zwierzęta skowyczą. Wiatr wspina się na najwyższe szczyty gór, po czym opada ku dolinom. Oplata domostwa, dławi je, odbierając tchnienie. Tłamsi ludzi, stawiając opór. Tak właśnie górska natura upomina się o człowieka. Dokładnie w taki sposób przychodzi Bóg po swojego górala. Kiedy umiera papież, świat tonie we łzach. Łzy są wszędzie. Zalewają domy i wypływają na ulicę, rozlewając się na kilometry. Kiedy umiera papież natura nie śpiewa ani nie płacze. Ludzie robią to za nią.

Drugiego kwietnia wdowa po Marianie Rzepiskim nacisnęła drżącymi dłońmi na przełącznik światła, wpuszczając do izdebki ciemność. Zamknęła drzwi, zostawiając za sobą męża, leżącego w trumnie z otwartym wiekiem. Na skrzyżowanych dłoniach, starannie przykrywających koszulę na wysokości brzucha Mariana, spoczywał różaniec, mocno wpleciony pomiędzy palce. 


***


O tej samej porze wykończony starzec łapie głęboki oddech, po czym z jego warg wypływa ciche: „Pozwólcie mi odejść do Pana...”. Przerażone siostry zakonne w obecności osobistego sekretarza papieża, równocześnie wybuchają płaczem i mocniej zaciskają dłonie. Różaniec zwisa spomiędzy ich palców. 



***


Światło latarni, rozstawionych co kilka metrów tuż przy budynkach, ciągnących się wzdłuż torów, wyławiało dwie siedzące, zgarbione postaci. Starzec ubrany w śnieżnobiałe palto przesuwał palce, przesuwając kolejne koraliki różańca. Ławkę dalej siedział mężczyzna w podeszłym wieku ubrany w ludowy strój. Kapelusz, z którego boku sterczało olbrzymie orle pióro, zakrywał połowę twarzy górala. 

Drzwi jednego z przyperonowych budynków cicho skrzypnęły, wypuszczając na zewnątrz szczupłą postać. Mężczyzna rozejrzał się, obracając głowę przypiętą do usztywnionego ciała. Wyłowił z mroku dwie siedzące nieopodal siebie sylwetki. Ruszył w ich kierunku, zatrzymując się przy drzemiącym góralu. Ciężka ręka spoczęła na ramieniu górala, przyklejając się do wykrochmalonej koszuli. Mężczyzna kilkakrotnie potrząsnął ramieniem górala. Starzec, wyrwany z drzemki, zerwał się na nogi i natychmiast pożałował swojej decyzji. Ciepły topór przeszył jego kręgosłup. Zawył z bólu. Opadł z powrotem na ławkę. 

– Powinieneś unikać takich zrywów – mówi nieznajomy. Góral podnosi głowę, poprawiając kapelusz. Widzi przed sobą mężczyznę w sile wieku, z oczami tak wyłupiastymi, że mógłby przysiąc, że widział różnych odmieńców, ale stojący przed nim mężczyzna wygląda jak postać z animowanych filmów. – W twoim wieku musisz liczyć się ze zdrowiem. Pielęgnować je – dodaje mężczyzna. 

Góral zauważył roszące się od potu czoło nieznajomego. Zatrzymał wzrok na koszuli przylepionej do skóry. Pomyślał, dlaczego jego własne ciało, zamknięte w bukowe spodnie i bawełnianą koszulę, nie reaguje podobnie. Odrzucił jednak tę myśl od siebie i powiedział:

– Panocku, a fto wyściy taki jes? Mondrości ześciy wielkiyj nie wymyślył. Dyć to i dziecko by mi przypedziało, cobyk tak wartko nie wstawoł, bo mogem spaść na dobre.

– Lucjusz. – Nieznajomy wyciągnął przepoconą dłoń w kierunku górala. Ten odwzajemnia ucisk, czując palące ciepło skóry mężczyzny.

– To wyściy jest amerykon, he? Bo u nos tak siy dzieci nie krzci. U nos som Staski, po dziadkach, Maryśki po babkach i ewentualniy komusi siajba łodbijy i krzcom, dajonc wydziwone imiynia. Takiy jak wase. Baściy amerykon? 

– Lucjusz to imię międzynarodowe – odpowiada nieznajomy.

– Dyjści jo troche świata zwiedziył, bok i w Warsiawiy był i na robociy u syna za granicom. I nika zek siy z takim imiyniym, jako wase, nie spotkoł. 

– Człowiek uczy się całe życie – mówi Lucjusz.

Rozrywający ból w plecach odpłynął, więc góral wyprostował się, sięgnął do kieszeni opaska i gmerał tam przez chwilę.

– Nic nie bedem godoł, aly ta stacyjo to nie jest piykne miyjsce. Mógłbyk przysionc, że wkładołek tu fajke i tytoń zamkniynty w worecek. Zeby było jesce ciekawiyj, tytoń tu był, bo paczojciy... – Góral wyciągnął z opaska zamkniętą pięść, rozluźnił zacisk i zaprezentował resztki tytoniu, rozsypane na dłoni. – Musiciy panocku uwazować, bo to kradnom. Jo ino na file przysnon, a tu jus ftosi zdonzył mi opasek przeczepać. Dobrze, zek nie wkładoł gorzołki, bo by jesce złodziyj siy nasyj wódki obzar. 

– Cały świat jest zbudowany na jednym wielkim kłamstwie – podsumowuje Lucjusz.

Góral instynktownie otarł czoło wierzchem dłoni, sprawdzając, czy pot nie zrosił i jego skóry. Dłoń była sucha. Przyglądał się jej przez chwilę. Wbił łokieć w kolano i podparł brodę wychudzoną ręką. Powiedział:

– Zaś nie godojciy, ze jest telo źle. Som dobrzy ludziy, zawse byli. Wymondrzać siy nie bedem, ale z wami to ni ma co duzo godać, bo jako twierdzom ucyni ludziy po studyjach, ogólniki to ino do polityki. Ba idziy se, panocku, ku hańtemu kawalerowi – wskazuje otwartą dłonią w kierunku starca, ubranego w białe palto – i moze łon bedziy barzo rozmowny jako jo. 

– Nie mogę – odpowiada Lucjusz.

– No to jak ni mozeciy, to siednijciy ławke dalyj ode mniy i spokójniy wypatrujciy pory jaskrawych łocu, wyławiającyk z ciymności tory.

– Nie czekam na ten pociąg. Kupiłem bilet na następny. Ten jedzie w przeciwnym kierunku.

– To troche tego cekanio bedziyciy mioł, bo te pociongi to choćjako jezdzom teros; niby technika posła do przodka, ale ludziy cały cos som w tyle. Ponieftórzy wymyślajom, bierom za to duze dutki, a pote i tak ni ma komu z tego korzystać. 

– A może wolisz, góralu, jechać w cieplejsze miejsce? Twój pociąg wcale nie jedzie w dobre strony. Tam jest zimno. Wysoko i zimno. 

Góral wyprostował się, splótł i wyłamał palce.

– Panocku, idziciy se z tela. Idziy tak dalyko, cobyk nie musioł patrzyć na wasom gymbe. Bo pieprziciy strasne głupoty.

– Głupoty? – odezwał się Lucjusz. Góral zauważa, że jego spojówki płoną. „Kis to diabeł?”, zapytał sam siebie.

– Jo siy urodziył w zimiy. Matka wypluła mnie ze swoik lyńdzwi ciymnom i zimnom nocom w asysciy akuszerki i trzynsoncego siy jak łosika świyntyj pamiynci łojca. Zyłek w zimniy, piyłek zimnom wódke i społek na zimnyj ziymni w holach. Ba mroza mi nie strasne. Poza tym mom bukowe portki, ba nóg nie zaziymbiym. Zreśtom przy moik stawak to jus gorzy być ni moze. W przeciwiyństwiy do wos – dodaje. – Wy ześciy teli panocek gorący, ze aż siy z wos lejy. – Zawiesza głos. Obaj nasłuchują. Odgłosy nadjeżdżającego pociągu z każdym metrem wyraźnie się wzmagają. W końcu z oddali wyłaniają się dwa jasne punkty. 

– Twój pociąg, góralu.

– Mos prowde. Jeden ros ci musem przyznać, ze mos prowde – odpowiada góral.

– Jesteś pewien miejsca, do którego ten – wskazuje dłonią na nadjeżdżającą bestię – pociąg cię zawiezie?

– W prowdziy nie wiym ka jadem, ale jezek dziwniy spokojny.

– W takim wypadku musimy się pożegnać. Zapewne na zawsze.

– Nydyj jako godos, niek bedziy. Aly boc, ze ponbucek roźniy przyndziy i choćkie nici siy zaś schodzom, nawet nie wiys kie.

Lucjusz uśmiecha się, odwraca na pięcie i odchodzi dokładnie w momencie, kiedy na stację wjeżdża pociąg. Ale góral nie słyszy uderzających o posadzkę obcasów, ani nie przygląda się stopom idącego raźnym krokiem Lucjusza. Może to i lepiej? Górale nie lubią oglądać dziwadeł. 

Lucjusz dochodzi do budynku, z którego wcześniej się wyłonił i naciska na klamkę. Zahacza jeszcze kopytem o próg i ląduje z hukiem na podłodze. Kiedy się podnosi, lwia część jego przydługawych i przetłuszczonych włosów przelewa się na tył głowy, eksponując dwa stępione rogi. 


***


Wnętrze pociągu wiało pustkami, więc góral wybrał pierwszy lepszy przedział. Zainstalował się w nim, rozkładając na niewygodnej pryczy. Kapelusz położył tuż przy głowie i odwrócił się twarzą ku ścianie. 

Ciszę przerwał dźwięk rozsuwanych drzwi. Góral natychmiast odwrócił głowę, sondując współpasażera. Wysoki mężczyzna, okutany w śnieżnobiałe palto, z włosami przyprószonymi bielą, wszedł raźnym krokiem, szepcząc coś do siebie. Dopiero po chwili góral dostrzegł różaniec zwisający spomiędzy palców starca.

– Dyjści zdajy siy ze caluśki pociong jest pusty, a wy, panocku, musiciy wybiyrać tyn som przedział, co i jo? – pyta góral.

Starzec nie zwrócił uwagi na jego słowa. Wybrał miejsce tuż przy samym oknie. Zamknął szczelnie w dłoni różaniec, podniósł go do ust i złożył na nim pocałunek, po czym dłoń zniknęła w przesadnie głębokiej kieszeni palta. 

– Gazdo, chciałem po prostu z kimś porozmawiać. Czeka nas długa podróż – mówi starzec.

– Na peroniy ftosi tys chytniy ze mnom fcioł pourodzać, ale jakisi jancyjos w nim siedzioł. Pewniy siedzioł tam od małego, bo panocek był straśniy głupi – odpowiada góral.

– Każdemu warto poświęcić chwilę uwagi.

– Panocku, wierzciy mi, ze mnie ziciy naucyło. I powiym wom telo: nie kozdy jest worty tego, zeby zatracić siy w jego szalyństwiy.

– Mociy prowde, gazdo – podsumowuje starzec.

Góral podniósł się na pryczy. Usiadł, przylepiając plecy do metalowej ściany. – A wy skond znociy mojom gware? – pyta. 

– Bywołek tam u wos nie roz i nie dwa – odpowiada.

– Godociy? A ka ześciy był?

– Ułaziyłek siy troche po holak. Za młodu zaś choćkie siy w Bieszczady na kajaki jeździyło. Nydyj to niedalyko od wos. Tam tys som górole. Ale jakosi barz przylygła do mnie waso gwara – podsumowuje.

Góral podrapał się za uchem. Na jego twarz wypłynął grymas zaskoczenia: uniósł powiekę i wykrzywił usta. Nachylił się do przodu, próbując wybadać rysy twarzy rozmówcy.

– Skondsi wos kojarzem... – mówi.

– Mociy prowde, górolu.

– Wos nie pokazowali w telewizorak? Bo wydajyciy siy mi znajomy – pyta góral.

Starzec rozpina palto, obkręca się i ściąga je, zamykając dłonie na połach materiału. Dopiero teraz góral dostrzega białą sutannę, zamkniętą rzędem guzików. Ale zanim pozwoli okazać zdziwienie, starzec przerwa mu, machając dłonią. Mówi:

– Jestem Karol.

– Karol? – pyta z niedowierzaniem góral. Po czym dodaje: – A bes przypodek nie Jasiyk wom dali?

– Na Jaśka zek siy som zdecydowoł. Ale to po jakimś casiy. 

Oczy górala wylatują z orbit. Dolna szczęka, śladem windy, pokonuje kilka pięter i ląduje na kolanach. 

– Dyjści wyściy jest przeciy Jasiyk Paweł! – wykrzykuje.

– Mos prowde gazdo – odpowiada papież. – A teroz przylegnijciy, dychnijciy, bo na stare roki cłek musi duzo odpocywać. Przed nami długa droga – kończy.

Mija chwila, zanim góral powtórnie odwraca się twarzą do ściany. – A cy do Łojca Świyntego pasujy siy obracać plecami? – pyta. 

– Wypada. Jo z Wadowic. Nie panockujciy mi, bo jo taki som cłek jako i wy. I tys przylegnem do wos plecami. Śpijcie, góralu. Śpijcie. 

Po chwili papież znów zanurza rękę w kieszeni palta. Zanim kończy odmawiać pierwszy dziesiątkę różańca, słyszy delikatne chrapanie dochodzące z sąsiedniej pryczy.


***


Wysoki mężczyzna, którego olbrzymie mięśnie kryły się pod przylegającym do ciała garniturem, rozsunął przeszklone drzwi przedziału. Przestąpił krok, po czym zamknął je z hukiem. Papież i góral zerwali się jednocześnie. 

– Ostatni przystanek. Wysiadka – mówi uniesionym głosem. Podpiera dłońmi biodra i przygląda się obu starcom. Jego nozdrza z każdym wydechem przypominają okrągłe tunele, które z powodzeniem można by zamknąć piłeczką pingpongową.

– Potrzebujemy chwili na zabranie swoich rzeczy – odpowiada papież.

– Przecież, poza tym – wskazuje na palto – i tym – tym razem dłoń wędruje w kierunku kapelusza – nie macie nic – podsumowuje mężczyzna.

Papież spojrzał na palto. Wystrzelił w jego kierunku rękoma, zamykając materiał w dłoniach.  Czuje przyjemną ciężkość nakrycia, podnosząc się na nogi. 

Strzyknięcie w kolanach papieża wypełniło cały przedział. To przypomniało góralowi, że czas nałożyć kapelusz na głowę, przygładzić orle pióro i podnieść się na nogi. Chwilę później, stojąc obok siebie, papież i góral wyczekiwali kolejnych poleceń umięśnionego mężczyzny.

– Panowie wyjdą – prostuje ramiona, ukazując wnętrze dłoni. – Muszę odprowadzić pociąg i posprzątać.

– Staraliśmy się nie nabałaganić – spostrzega papież.

– Nydyj mnie siy co nojwyzyj kapke tytoniu wysuło. Aly rynki uciońć nie dom, ostatnio dziejom siy wymyślne cuda i nie bocem kielo zek go w rzeci samyj mioł – dodaje góral.

– Panowie wychodzą i są zdani na siebie – mówi mężczyzna.

– Całe życie jesteśmy zdani na siebie i na Boga – odpowiada papież.

– Ojce Świynty – podłącza się góral, którego twarz wykrzywia się w grymasie niepewności i zagubienia – Bogiem a prowdom, kany my som? Kas to nos przywiedli?

Muskularny mężczyzna odpowiada:

– Ta stacja nosi nazwę Raj.

– Pierunie! – wykrzykuje góral. 

– Tutaj obowiązuje zakaz używania podobnych zwrotów – ostrzega mężczyzna, kiwając przed nosem górala palcem wskazującym. 

– Wybocciy panocku, wybocciy. Cy my som w niebiy?

– Ludzie tak nazywają miasteczko, do którego panowie przybyli – odpowiada mężczyzna. – Panowie nie są ludźmi, panowie to dusze, a duszom nie wypada mówić w języku ludzi. 

– Ba? – pyta góral.

– Tutejsi nazywają ten język językiem miłosierdzia – odpowiada. – A teraz wybaczcie, muszę wrócić do konduktora. Pozwólcie, że dodam: w miasteczku nie ma łąk i kwiatów, zalewających pola. Te znajdziecie kilka kilometrów stąd, nad jeziorem, gdzie możecie chodzić w każdy siódmy dzień tygodnia. Pozostałe dni opierają się głównie na pracy – dodaje.

– Wiys kielo jo siy jus bes ziciy narobiył?

– Ta praca nie męczy rąk. Niemniej sztuką jest opowiedzieć więcej, kiedy czekają na mnie obowiązki. Panowie wybaczą – mówi, po czym wychodzi, zostawiając drzwi przedziału rozsunięte. 

– To co, góralu, jesteś gotowy poznać miasteczko? – pyta papież, wygładzając poły palta.

– Ojce Świynty, nie wypado mnie z takim gazdom nie iść noga w noge. Dyjści my som u wos w doma, niy?

– Mnie zaś siy widzi, że to naso wspólno chaupa – odpowiada papież.

– Wiyciy co jes nojlepse? Że zas trza bedziy iść paczyć za baranami, jak spotkom ojca – podsumowuje góral, nakładając na usta uśmiech. 


***


Gdyby ktoś obserwował korytarz, zobaczyłby, jak pierwszy wychodzi papież, zaraz za nim góral. Chwilę później zrównują krok i znikają w oddali.


Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
rys 2017-06-02 21:22:08
Goral ma swojego BOGA i sie go nie boi. Umiera w spokoju.
jb 2017-06-02 16:47:32
Kiedy góral umiera ? Dom o zielonych progach
tekst utworu chwyty na gitarę
słowa: Paweł Kasperczyk
muzyka: Paweł Kasperczyk
Kiedy góral umiera, to góry z żalu sine D D7
pochylają nad nim głowy jak nad swoim synem G D
las w oddali szumi mu odwieczną pieśń bukową e G D
a on długo sposobi się przed najdalszą drogą e G D


Kiedy góral umiera, to nikt nad nim nie płacze D D7
siedzi czeka aż kostucha w okno zakołacze G D
oczy jeszcze raz podniesie wysoko do nieba e G D
by pożegnać góry swe, by im coś zaśpiewać e G D


Góry moje, wierchy moje otwórzcie swe ramiona D e
Niech na miękkim z mchu posłaniu cichuteńko skonam G D
Ojcze mój, halny wietrze powiej ku północy D e
ciepłą drżącą swoją ręką zamknij zgasłe oczy G D
bym mógł w ziemię wrosnąć, strzelić potem do słońca smreczyną/eGD
i na zawsze szumieć już nad moją dziedziną e G D


Kiedy góral umiera, to dzwony mu nie grają D D7
cicho wspina się do bramy góralskiego raju G D
tylko strumień po kamieniach żałobną nutę składa e G D
tylko nocka chmurnooka górom opowiada e G D


Góry moje, wierchy moje... D e


Kiedy góral już umrze, nikt nie układa baśni D D7
tylko w niebie roziskrzonym mała gwiazdka gaśnie G D
ziemia twardą szorstką ręką tuli go do siebie e G D
by na zawsze już mógł zostać pod góralskim niebem e G D
Fibi 2017-06-02 15:11:08
Matti dałeś piękne świadectwo Wiary....
Oczywiście na swój sposób :) i przypomniałaś o
20 leciu, które od jutra wspominamy....Przez tyle lat nie jeden góral wsiadł do takiego pociągu...
A my cieszymy sie nadal życiem :) i czasem jedziemy z diabłami :) ale idziemy Bogiem :)
Ps
Diabeł podobno nie ma kolan dlategi runął na ziemię jak długi.
Hej!
  • PRACA | dam
    Niewielki obiekt z pokojami poszukuje 3 trzech osób do obsługi śniadań i sprzątania w godzinach od 7 do 15. Warunki do uzgodnienia.
    Tel.: 660770000
    E-mail: hallo@bialaowca.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Wykonuje usługi remontowe i wykończenia wnętrz.
    Tel.: 531326738
  • USŁUGI | inne
    Centrum Stomatologii "Dominik"Rabka Zdrój ul. Zakopiańska 6a oferuje pełny zakres usług: Implantologia, Protetyka, Endodoncja (pod mikroskopem),Chirurgia, Stomatologia Dziecięca, Stomatologia Zachowawcza, Profilaktyka, Estetyka (wybielanie zębów), Ortodoncja, Rtg( punktowe, panoramiczne)
    Tel.: 18 26 70 739
    E-mail: centrumstomatologii@onet.eu
    WWW: www.csdominik.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam STACJĘ NARCIARSKĄ koło Zakopanego, niedaleko Term Chochołowskich Cena: 650 tys zł. Mirosław +48 602 104 204
    WWW: www.wyciagciche.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych, cieśli zbrojarzy i pomocników. Praca na terenie Podhala. Zapewniam dowóz do miejsca pracy, wynagrodzenie od 4000zl do 5000zł miesięcznie
    Tel.: 661779649
    E-mail: david71@onet.eu
  • PRACA | dam
    Restauracja Skalnica w Bukowinie zatrudni KELNERKĘ. Praca stała lub tylko na weekendy.
    Tel.: 730 74 74 74
  • PRACA | dam
    Catering Duet w Zakopanem zatrudni KUCHARZA.
    Tel.: 604347603
    E-mail: spyrla@wp.pl
  • PRACA | dam
    Restauracja w Nowym Targu poszukuje KUCHARZA. 794 380 578.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ i KELNERKĘ. Praca stała i/lub weekendy, święta. 601 533 566
  • PRACA | dam
    Zatrudnię do pracy w sklepie wielobranżowym. Od zaraz na stałe.
    Tel.: 507466798
  • PRACA | dam
    Aqua Park Zakopane zatrudni PRACOWNIKA OBSŁUGI SPRZĄTAJĄCEJ. Tel. 602 263 516 lub 1820 63730 w.21.
  • PRACA | dam
    Zajazd Górski Kuźnice zatrudni KELNERKĘ / KELNERA. Tel. 601 268 550 lub 1820 63730 w.21.
  • PRACA | dam
    Restauracja TERMY SZAFLARY zatrudni KELNERA/KELNERKĘ na pełny etat
    Tel.: 698694677
    E-mail: Restauracja@termyszaflary.com
    WWW: www.termyszaflary.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SZPACHLARZY, MALARZY. 731 877 220.
  • USŁUGI | budowlane
    ADAPTACJE, REMONTY - WYKOŃCZENIA WNĘTRZ.
    Tel.: 609066503
  • PRACA | dam
    Restauracja w Nowym Targu zatrudni na stałe KELNERKĘ/RECEPCJONISTKĘ. 607 888 555.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL/HALA 450 m2 - Nowy Targ, Sikorskiego. 609 55 66 77.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W KRAKOWIE, PODGÓRZE, 47 m2, umeblowane, do zamieszkania od zaraz. 600 290 390.
  • PRACA | dam
    Firma budowlana zatrudni pracowników budowlanych do pracy na terenie kraju i Słowacji. Zapewniamy dowóz do miejsca pracy, zakwaterowanie, jeden posiłek dziennie oraz zjazd raz w tygodniu do miejsca zamieszkania. Wynagrodzenie około 4-5 tysięcy zł/miesięcznie. Kontakt telefoniczny 502 418 740.
  • PRACA | dam
    Pilnie zatrudnię 2 lektorów j. angielskiedo w Nowym Targu i w Zakopanem. 600 393 500
  • PRACA | dam
    Pensjonat Silverton w Białce Tatrzańskiej zatrudni osobę do pracy na recepcji/do prowadzenia małego pensjonatu na cały etat.
    Tel.: 185330400
    E-mail: kontakt@silverton.info.pl
    WWW: pensjonat-silverton.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA BUDOWLANA ZATRUDNI: CIEŚLĘ, DEKARZA. 600 38 38 52
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: KUCHARZA/-KĘ, KELNERKĘ - RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    OPIEKUNKI MEDYCZNE ZATRUDNIĘ -
    Tel.: 503 650 903.
  • ZDROWIE I URODA
    Agencja MEDICUS - opieka nad seniorem,
    Tel.: 503 650 903,
    WWW: opiekunkimedyczne.info
  • PRACA | dam
    Restauracja Bajera w NT zatrudni KELENRKI.
    Tel.: 501012912
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERKĘ DO PRACY W WEEKENDY (SOBOTA, NIEDZIELA). Praca stała, całoroczna. tel. 666378357
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • USŁUGI | budowlane
    STUDNIE GŁĘBINOWE. 509 898 583.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam wysłodki buraczane.
    Tel.: 663535221
  • PRACA | dam
    Przyjmę KUCHARZA/KĘ I POMOC KUCHENNĄ - Białka Tatrzańska. 608 101 076.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Nowym Targu zatrudni na stałe KUCHARZA. 607 888 555.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    BUKOWINA TATRZAŃSKA, SPRZEDAM PENSJONAT, 606 677 311.
  • SPRZEDAŻ | różne
    MATERIAŁY OPAŁOWE M.IN. WĘGIEL KOSTKA, WĘGIEL ORZECH, EKOGROSZEK, PELET. Ceny od 750 zł/t. Zadzwoń i dowiedz się więcej: 18 20 70 341
  • PRACA | dam
    Poszukujemy KUCHARZA/KUCHARKI z doświadczeniem, praca w Restauracji w centrum Szczawnicy.
    Tel.: 600-315-389
  • PRACA | dam
    Poszukuję HYDRAULIKA, Zakopane i okolice.
    Tel.: 722310615
    E-mail: thermosoft@onet.pl
  • PRACA | dam
    Nalewki Góralskie zatrudnią SPRZEDAWCĘ. tel. 691 166 005
    Tel.: 691 166 005
    E-mail: bafia@interia.pl
  • PRACA | dam
    DELIKATESY NA KRZEPTÓWKACH PRZYJMĄ DO PRACY SPRZEDAWCÓW I MAGAZYNIERÓW. 504 154 670
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    STUDIO PAZNOKCI LEJDIS W NOWYM TARGU-SALA ZABAW MAŁPI GAJ zatrudni do manicure i pedicure. 691 888 444.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-09-26 07:41 Między nami, sąsiadami 2017-09-26 00:00 Jesień – najlepszy czas na odczulanie! 2017-09-25 21:52 Studenci walczą o budżet obywatelski 2017-09-25 20:34 Przewodnika po śmietniskach reglowych w Zakopanem część kolejna 2 2017-09-25 19:39 Podhale bez Kulawika 2017-09-25 19:19 Nowa królowa zza wielkiej wody 2 2017-09-25 18:42 Turysta zabłądził pod Krzyżnem 2 2017-09-25 18:02 Świętowanie w świecie słabowidzących 2017-09-25 16:36 Zaginiony odnaleziony 2017-09-25 16:32 Tak zespół After Party bawił publiczność 1 2017-09-25 15:58 Błotna edycja Joy Ride Night Downhill 2 2017-09-25 14:31 Przyznał się do czterech podpaleń 3 2017-09-25 13:55 Remiza oficjalnie otwarta 2017-09-25 13:31 Górale z księżycową monstrancją 2 2017-09-25 13:02 Remont ul. Króle. Zamknięta droga 2017-09-25 13:01 Bo miasto dobrze współpracuje 1 2017-09-25 11:19 Szlaki wciąż podtopione i śliskie 2017-09-25 10:33 Płonący samochód 2017-09-25 09:36 Słowacy przyłapani na kradzieży w Nowym Targu 1 2017-09-25 09:08 Zaplanujmy sobie budżet 2 2017-09-25 07:39 Czołowe zderzenie na drodze krajowej 2017-09-24 21:30 Uroczyste zakończenie zlotu harcerzy z Małopolski 2017-09-24 20:30 Polaniorze świętują swój jubileusz 2 2017-09-24 19:25 Jak powiększyć kawalerkę – porady nie tylko dla studenta 2017-09-24 18:58 Plac zabaw przed dziećmi zabezpieczony 6 2017-09-24 18:18 Prawie jak strażnik Teksasu 1 2017-09-24 16:34 Łania nie boi się ludzi (wideo) 1 2017-09-24 15:02 Potoki w Tatrach wezbrane, ale w końcu wyszło słońce (wideo i zdjęcia) 2017-09-24 13:44 W kranie zamiast wody jakby ropa płynie 9 2017-09-24 13:22 Muzeum dla uczniów 2017-09-24 13:05 Trzecie Orawskie Rodzinne Święto Rekreacyjne 2017-09-24 12:03 Rolkarze omijają Zakopane - wolą Nowy Targ 1 2017-09-24 10:30 Wieczność klauna 2017-09-24 10:07 Graficiarze kontra grafiti 7 2017-09-24 09:36 Portugalski "Blues" w Kmicicu 1 2017-09-24 08:02 Wicestarosta chwali wójta 3 2017-09-23 21:26 Asfaltem do pól już nie dojadą 3 2017-09-23 19:50 Krupówki wieczorową porą (wideo) 2 2017-09-23 19:36 Harcerze zjechali w góry 2017-09-23 18:59 Wisła remisuje z Sandecją 2017-09-23 18:49 Zmarł były zakopiański radny 2 2017-09-23 18:49 Zderzenie na Alejach 3 Maja 3 2017-09-23 18:46 Policja poszukiwała upośledzonego mężczyzny 2017-09-23 18:37 Mimo fatalnych warunków poszli na Zawrat. Musieli zadzwonić po pomoc 11 2017-09-23 18:03 Grzybów zatrzęsienie 6 2017-09-23 17:42 Katarzyna Niewiadoma piąta na Mistrzostwach Świata 2017-09-23 17:33 Babiogórska Jesień zapanowała w Zawoi 2017-09-23 16:02 W Zakopanem każde ręce do pracy na wagę złota 1 2017-09-23 14:01 Szaleni naukowcy, człowiek - bateria i spektroskop ze śmieci 2017-09-23 11:52 Kolejna kolizja na tymczasowym moście 4
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-09-26 08:06 1. SUPER DZIEWCZYNA ! :) 2017-09-26 07:46 2. Do @Zakopiańczyk Z tą prognozą pogody to niestety bardzo różnie. Mam daleko w Tatry, ale staram się przynajmniej raz w roku przyjechać i połazić. Jak już jestem, to nocuję w schroniskach i w większości z nich nie ma jak sprawdzić prognozy. Te wyświetlane na monitorach to z reguły widok z kamer z aktualną pogodą - tyle to widzę przez okno ;/ Zasięgu komórkowego z reguły nie mam, wiec sam sobie nie sprawdzę prognozy. Każde schronisko udostępnia niby WiFi, ale chyba tylko raz w historii mi to zadziałało, po prostu jest tak słabe, że nie da się ściągnąć meteogramu. Szlag mnie trafia, jak na stronie TPN czytam porady, że zawsze przed wyjściem trzeba sprawdzić aktualną prognozę - jak? Czasami uda się zaczepić kogoś, kto ma telefon w innej sieci i wyjątkowo ma zasięg. Czy na serio nie dałoby się w schroniskach wyświetlać porządnych, godzinowych prognoz? 2017-09-26 07:22 3. Zabłądził biedaczek na podejściu pod Krzyżne? Nic dziwnego, musiał to być jakiś niewidomy że z dołu nie widział iż wyżej świeży śnieg leży. Tylko podziwiać ... 2017-09-26 07:11 4. Panowie dziennikarze sprawdzajcie lepiej informacje...W północnej scianie Małego Koziego Wierchu były 4 osoby w eksponowanym terenie z pomocą technik linowych zostali ewakuowani przez ratowników TOPR w bezpieczne miejsce,dodatkowo sprowadzono z tego samego rejonu 2 turystki które nie były w stanie poradzić sobie z zejściem z Zawratu 2017-09-26 07:06 5. Takich miejsc w lasach Podhala jest wiele. Wystarczy w wolny dzień sie przejść po lesie. Akcja Czyste Tatry która jest dobra powinna być tez prowadzona w lasach Podhala. 2017-09-26 06:38 6. Ja też tam byłem, rozmowę - wywiad ze znajomą gaździną wynajmującą błotnym ludzikom pokoje przeprowadziłem. W wywiadzie tym padło ze dwa razy słowo "karcher", pozostałe 90% słów jakie padło w tej rozmowie nie wymienię. Moderator mógł by się zeźlić i wpis zablokować. 2017-09-25 22:57 7. Panie redaktorze przeszkadza Panu bardzo ta łania na wolności ? Dzikie zwierzęta żyjace w lesie są dokarmiane w okresie zimy bo mało jest pożywienia gdyż najcześciej ziemię pokrywa warstwa sniegu. Czy ta łania będzie w stanie przetrwać zimę bez dokarmiania ? Skoro wyszła z głębszych lasów to widocznie liczy na łatwiejsze zdobycie pożywienia. Bez pomocy dobrych ludzi (a tacy w okolicy ul. Broniewskiego są) może zimy nie przetrwać. Czy blisko domów łania jest bezpieczniejsza ? W pewnym sensie tak, na terenie TPN-u działają bowiem "polowace" przez nikogo nie niepokojeni: w ubiegłym roku uśmiercili jelenia w okolicy Wiktorówek. Wielokrotnie w reglu odbywały się polowania na sarny i jelenie, taka polowacka tradycja. Paradoksalnie w lesie łania ma mniejsze szanse na przeżycie, jeśli nie zdechnie z braku pożywienia to zagryzą ja wilki lub ustrzelą ludzie. 2017-09-25 22:30 8. @cyklista...ze nie place alimentow, to nie znaczy, ze dzieci nie mam. 2017-09-25 21:20 9. Nazwijmy rzecz po imieniu - takie wysypiska zostawiają po sobie ŚWINIE i BURAKI. 2017-09-25 20:53 10. Lubię tych chłopaków. A dobry koń to i po błocie pójdzie...
2017-09-20 22:47 1. Każdy pracownik ochrony zdrowia ma obowiazek posiadać indetyfikatkor i w ten sposób odróżnia się pielegniarzy od lekarzy. Poza tym czepki to już przeszłość na oddziałach tego nie ma. 2017-09-18 07:57 2. A powiedźcie co z kobietą??? czy ktoś się nią zaopiekował??? 2017-09-14 07:54 3. piękne dzieła, twórczość i wystawa , piękna oprawa muzyczna ale najpiękniejsi byli ludzie. 2017-08-09 16:21 4. Wy to nazywacie emocjami ? 2017-08-09 11:14 5. Serdecznie gratuluję:) życzę pomyślności i powodzenia wraz z Nojśwarniejsą ładnie się prezentują. GRATULACJE ale chciała bym skomentować Pana Mateusza Zając z Rabki Zdrój błagam wyrzuć tą koszulę to nie koszula góralska co to za wzory przy szyi, zrozumcie ludzie te hafty to stylizacja, zrozumcie chłopy jak chcecie się ładnie prezentować to koszule z mankietami, kołnierz, stójka a nie jakieś pseudo koszule. Błagam!!!!!!!! I WSZYSCY CO TO PRZECZYTAJĄ MIEJCIE NA UWADZE:) chciałam pogratulować Klimkowi Słodyczka który najpiękniej zatańczył, nie zgub tego bo uważam że jesteś w swoim pokoleniu a nie jeden starszy mógłby się nauczyć tańczyć od Ciebie a i instruktor nie będę wymieniać którego zespołu NAJLEPSZY W TYM CO ROBISZ. Brawa dla rodziców:) Super chłopaki. PS pisze po polsku bo chce aby wszyscy zrozumieli:) może to dotrze do ludzi :) dzięki za hejt z góry .... i wyrzucie ludzie te ohydne koszule i kto je wprowadził na rynek powinni zamknąć i zlinczować. 2017-08-07 18:31 6. brawo , świetny chłopak! 2017-08-07 17:26 7. Michał SUPER występ :D 2017-08-07 14:43 8. Michał gratuluję! :) 2017-08-06 19:06 9. Czy ktoś zginął w tym pożarze? 2017-08-05 08:18 10. pani Hania to piękna kobieta i ten wspaniały głos
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Bojcorka

Pożegnania

Album TP