Już w sobotę Elektroniczne Zaduszki w Starym Kościółku w Zakopanem. Transmisja na żywo na naszej stronie od godz. 17

Reklama

2016-01-21 20:50:45

Reklama

Góral o Smoleńsku (wideo)

Reklama
reklama
Reklama

Ponad trzy lata temu przeprowadziliśmy rozmowę na temat katastrofy smoleńskiej z Andrzejem Pawlikowskim. Tekst ukazał się w TP w grudniu 2012 roku. Od niedawna Pawlikowski wrócił na stanowisko szefa BOR. Przypomnijmy więc tę rozmowę, bo Pawlikowski będzie teraz odgrywał zapewne kluczową rolę w ponownym otwarciu sprawy tragedii ze Smoleńska.

Góral o Smoleńsku

- Opinia publiczna wprowadzana jest w błąd, jestem też zawiedziony pracą prokuratury - tak sprawę Smoleńska podsumowuje Andrzej Pawlikowski, były szef Biura Ochrony Rządu.

Andrzej Pawlikowski, góral z Małego Cichego, był szefem Biura Ochrony Rządu za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej doświadczenie zdobywał, ochraniając m.in. Ojca Świętego Jana Pawła II podczas jego wizyt w Polsce, jak i innych wielkich tego świata. Niedawno podpadł obecnemu szefostwu BOR, bo publicznie skrytykował jego działania, poprzedzające katastrofę smoleńską. Za karę nie jest zapraszany na borowskie uroczystości. Zresztą, jak sam twierdzi, nawet gdyby był zapraszany, to i tak by w tych uroczystościach nie uczestniczył, gdyż nie chce swoją osobą firmować nieudolności obecnego kierownictwa formacji.

Z pułkownikiem Andrzejem Pawlikowskim, góralem z Małego Cichego, byłym szefem BOR-u, rozmawia Jurek Jurecki

- Co pułkownik Pawlikowski, były szef Biura Ochrony Rządu, robił 10 kwietnia 2010 roku?

- To była sobota, byłem w domu. Jak zwykle obudziłem się po ósmej rano. W kuchni robiłem kawę. Włączyłem telewizję. Zobaczyłem na żółtym pasku w tvn24 informację, że doszło do katastrofy lotniczej. Gdy usłyszałem, że był to samolot prezydencki, byłem w szoku. Zacząłem wydzwaniać do kolegów z BOR- u, których wytypowałem, że mogli tam lecieć. Próbowałem dodzwonić się, do kogo się dało, do ministrów, posłów, urzędników Kancelarii Prezydenta, MSZ. Potem dzwoniłem na numer ministra Władysława Stasiaka. Niestety, był poza zasięgiem. Obdzwaniałem wszystkich. Nie wiedziałem, kto był na liście osób towarzyszących prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

- Znał pan funkcjonariuszy, którzy zginęli?

- Tak, znałem ich wszystkich. BOR stanowi jeden z głównych elementów bezpieczeństwa państwa. Dziś już wiem, że popełniono tam gros podstawowych błędów. A zaczęło się od braku chęci do współpracy strony rosyjskiej z nami. Rosjanie rzucali naszym kłody pod nogi. Jak już wiemy, przed lotem funkcjonariusze BOR nie mieli prawa wejść na teren lotniska w Smoleńsku. Do tej pory nigdy w historii funkcjonowania BOR to się nie zdarzyło. Kierowałem BOR-em we wrześniu 2007 roku, gdy prezydent Kaczyński po raz pierwszy poleciał do Katynia. Nie ukrywam, że my także mieliśmy wtedy niełatwą współpracę ze stroną rosyjską. Dzień przed wylotem miałem telefon od ówczesnej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi, która pytała mnie, co robić, bo okazało się, że nagle Rosjanie odmówili udziału w przygotowaniu uroczystości katyńskich. Już wtedy moi funkcjonariusze meldowali mi, że Rosjanie nie chcą wpuścić nas w miejsca czasowego pobytu naszej delegacji. Skontaktowałem się z moim odpowiednikiem po stronie rosyjskiej, ówczesnym szefem FSB. Poznałem go osobiście w Pekinie, w trakcie międzynarodowej konferencji służb zajmujących się bezpieczeństwem najważniejszych osób. W trakcie rozmowy telefonicznej obiecał mi, że pomoże nam. Obaj byliśmy jednomyślni, iż jesteśmy fachowcami, a nie politykami, i mamy konkretny cel do zrealizowania - zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi!

Przy jego pomocy udało się. W ciągu 2 godzin udało nam się wszystko załatwić. Wjechaliśmy na teren Rosji własnymi samochodami, z własnym sprzętem oraz bronią. Odprawiono nas sprawnie na granicy z Białorusią i Rosją. Dostaliśmy pilotaż przez teren Białorusi i Rosji. Milicja lokalna zabezpieczyła prewencyjnie miejsca czasowego pobytu prezydenta oraz skrzyżowania ulic. Funkcjonariusze BOR zameldowali mi osobiście, że dokonano właściwych zabezpieczeń i sprawdzeń, w tym lotniska pod kątem pirotechnicznym, oraz gotowość do przyjęcia prezydenta. Gdybym takiego potwierdzenia nie miał, natychmiast informowałbym prezydenta, minister MSZ i mojego przełożonego w MSW, że osobiście odradzam wylot w planowane miejsce, gdyż nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć tej wizyty. Domagałbym się przeniesienia wizyty na inny termin. 

- Tego niestety zabrakło w kwietniu 2010 roku. Ale i pan, i obecny szef BOR-u pozwalaliście, aby najważniejsze osoby w państwie podróżowały Tu-154 M - przestarzałym, ciągle psującym się samolotem. Czy z pańskich ust też usłyszę, że tutka to bardzo bezpieczny samolot? 

- Tak było jeszcze za moich czasów. Według mnie samolot specjalny Tu-154 M o numerze bocznym 101 to był jeden z najbezpieczniejszych samolotów wtedy latających. Nie czułem żadnej obawy, wchodząc na pokład tego samolotu, a sam latałem nim wielokrotnie. Był stale modernizowany. Miał zamontowane jedne z najnowocześniejszych silników Rolls Royce`a. Prawdą jest, że nie był ekonomiczny, ale był bardzo bezpieczny. Nie można tego powiedzieć o jakach. Odradzałem VIP-om latanie nimi.

- Pamiętam miny naszych strażaków na lotnisku w Port au Prince w Haiti w styczniu 2010 roku, kiedy dotarła informacja, że prezydencka tutka w drodze po nich lądowała awaryjnie w Portoryko. Stwierdzono - bagatela -  awarię układu sterowania. Ratownicy kilkadziesiąt godzin czekali, leżeli na murawie obok pasa startowego w stolicy Haiti, przeklinając ten samolot. 

- O ile pamiętam, awarie zaczęły się nasilać po 2007 roku. Proszę nie zapominać, że samolot ten był wykorzystywany często przez inne podmioty, nie tylko przez prezydenta i premiera. To był moim zadaniem błąd. Byłem temu przeciwny. Jeśli już była taka potrzeba, to na inne cele trzeba było wynająć np. Herkulesa od Amerykanów. Tymczasem samolot specjalny był zbyt mocno eksploatowany.

- Ale przyzna pan, że tutka to nie był Air Force One?

- Do tego nam jeszcze daleko. Uważałem i nadal uważam, że rząd powinien podjąć w końcu męską decyzję i zakupić nowe samoloty specjalne. Aby przestał się obawiać konsekwencji politycznych. Jak widać, obawy te doprowadziły do tragedii. Zresztą ciągle nie wiemy, czy powodem katastrofy był stan techniczny samolotu, ludzki błąd czy działanie osób trzecich.

- Pomimo tego, co słyszeliśmy od kolejnych komisji, tudzież nagrań w kokpicie, dopuszcza pan, pułkowniku, zamach?

- My, ludzie służb, gdy ginie prezydent, w żadnym razie nie możemy wykluczyć wątku zamachu. Należy przeprowadzić szereg czasochłonnych, trwających zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy badań, czynności, aby potwierdzić lub wykluczyć zamach. Dziwne, że prokuratura już na samym początku czynności śledczych wykluczyła ten wątek. Na razie nikt mnie nie przekonał, że do zamachu nie doszło. Należy wziąć pod uwagę bardzo istotną informację, którą służby polskie otrzymały przed katastrofą, mianowicie, że może dojść do porwania samolotu lub zamachu na samolot któregoś z przywódców krajów członkowskich Unii Europejskiej. Po tym istotnym komunikacie BOR oraz inne służby powinny podjąć zdecydowane działania, mające na celu zwiększenie siły i środków związanych z ochroną prezydenta RP.

- Co zrobiono?

- O ile mi wiadomo, nic! Generał Marian Janicki nie powinien był dopuścić do tego wylotu. Przecież nie miał 100% pewności, że prezydent będzie bezpieczny na terenie Federacji Rosyjskiej. Jak wiemy, funkcjonariusze BOR byli nieobecni na lotnisku smoleńskim. Czyli strona polska nie miała pewności co do rzetelności zabezpieczenia wizyty prezydenta przez stronę rosyjską. Mam także duże wątpliwości co do rzetelności dokonanych sprawdzeń tutki po powrocie z remontu w Samarze. Z dokumentów, które zostały przekazane prokuraturze, podobno wynika, że samolot sprawdzono. Ale czy rzeczywiście? Czuję tu jakąś zmowę milczenia. Analizowałem wnikliwie ten wątek, wreszcie dowiedziałem się, że sprawdzeń rzekomo dokonywali funkcjonariusze, którzy nie mieli stosownych uprawnień do kontroli samolotu specjalnego Tu-154 M. Ile w tym prawdy? Myślę, że na to pytanie powinna znaleźć odpowiedź prokuratura.

Samolot miał status HEAD. W przypadku, kiedy taka maszyna spada na terytorium obcego państwa, powinniśmy skorzystać z doświadczenia takich państw, jak Izrael czy USA. Należy natychmiast przejąć inicjatywę i wydzielić w miejscu katastrofy część eksterytorialną. Rzecz jasna dopuszcza się Rosjan do śledztwa, ale czynności w tym przypadku prowadzi strona polska. Na miejsce zdarzenia należało ściągnąć od razu ekspertów z Unii Europejskiej, NATO. To był przecież prezydent kraju, który jest członkiem NATO. Członkostwo do czegoś obliguje.

- Pytanie, czy Rosjanie by się na to zgodzili. Na odpowiedź jest już za późno. Dziś w Polsce atmosfera jest taka, że bez względu na to, kto się wypowie, jaki ekspert, z lewa czy z prawa, i tak każdy zostaje przy swojej wizji tej tragedii. 

- Im dalej od katastrofy, tym będzie gorzej z ustaleniem prawdy. Czas działa na naszą niekorzyść. Dowody niszczeją. Dla mnie zaskoczeniem było to, że Rosjanie parę godzin po katastrofie zaczęli sprzątać teren zdarzenia. Pocięli samolot na części, niszcząc jednocześnie istotny materiał dowodowy. A trzeba było go najpierw solidnie zbadać. Policzyć naprężenia działające na poszczególne elementy samolotu. Zbadać ponad wszelką wątpliwość, czy samolot rozleciał się na kawałki na skutek wybuchu, czy w wyniku zderzenia z ziemią. Należało odtworzyć matematyczny model katastrofy. Nie chcę wchodzić w kompetencje specjalistów od katastrof lotniczych i pirotechniki, ale na podstawie rozmów z nimi wiem, że można założyć mały ładunek gdzieś w bezpośredniej bliskości zbiorników lub przewodów z paliwem, który na przykład zainicjuje wybuch tego paliwa. Śladów po ładunku nie będzie na ciałach.

- Podstawowe pytanie każdego śledczego - jaki motyw?

- Były środowiska, które nie były zadowolone z działalność prezydenta. Przypomnę tylko jego aktywność w obronie Gruzji. Środowisko PiS naraziło się także, rozwiązując struktury WSI. Ci ludzie dostali solidnie w kość. Urażono ich dumę i ambicje.

- A informacje, które mamy z nagrań w kokpicie, mogą w jakimkolwiek stopniu potwierdzać zamach? 

- Według mnie piloci do końca zachowywali się spokojnie i profesjonalnie. Słuchali poleceń z wieży. Jednak naprowadzanie było wadliwe, mylne. Samolot schodził źle. Były też różnice w wysokościach. Skąd te różnice? 

- Skoro miał być wysadzony, to po co miałby być naprowadzony na złą ścieżkę?

- Jak ktoś planuje tego rodzaju akt, to bierze pod uwagę różne warianty, gdyż może obawiać się, że któraś z opcji nie wypali. 

- A czy do głosów w kokpicie nie pasuje bardziej wersja ułańskiej fantazji. Jak to, ja nie wyląduję? Oni dali radę, a my nie damy rady?

- Nie ma takiej opcji. Pilot nie narażałby ani siebie, ani ludzi, których ma na pokładzie. W to nie uwierzę. Nikt takiego ryzyka by się nie podjął. Latałem z Kwaśniewskim, Geremkiem i Kaczyńskim. Nigdy żaden pilot nie pozwoliłby sobie na lądowanie we mgle.

- Ale jakoś w tej mgle się jednak znaleźli? Na podstawie informacji, jakie zostały Polakom przekazane dotychczas, jaka opinia o przyczynie katastrofy najbardziej pana przekonuje? 

- 50 na 50. Pięćdziesiąt, że zamach, pięćdziesiąt - katastrofa. Nie ukrywam, że ciągle z moimi dawnymi kolegami z BOR-u, fachowcami w różnych dziedzinach, analizujemy tę katastrofę. Porównujemy do innych katastrof. Porównujemy sposób, w jaki samolot uległ zniszczeniu. Na ile kawałków się rozpadł. Zadajemy sobie pytania: czy tak wygląda miejsce po katastrofie, gdy samolot spada i uderza w ziemię, czy tak wygląda miejsce, gdzie spadają resztki samolotu po wybuchu w powietrzu? Bardzie przekonuje mnie opcja, że samolot uległ zniszczeniu już w powietrzu, a nie na ziemi.

- A co z naszym oficjalnym, państwowym śledztwem? Nic niewarte? 

- Dezinformacja jest powszechna. Jestem zawiedziony prokuraturą. Opinia publiczna permanentnie wprowadzana jest w błąd. Prokuratura wojskowa ma problem z przekazem informacji. Po słynnym ujawnieniu w Rzeczpospolitej przez red. Cezarego Gmyza trotylu (TNT) na wraku samolotu słyszymy wykluczające się wzajemnie komunikaty. Prokuratorzy wprowadzają takie zamieszanie, że nie sposób dociec, jaką opinię chcą nam przekazać. Moim zdaniem rząd się też nie stara. Potrzebna jest tu jednak ranga międzynarodowa - NATO, komisja europejska, ktoś z ONZ-u. Sami nie dajemy rady. Wrak nie wraca, bo Rosjanie grają nim. W mojej ocenie w ich interesie jest, żebyśmy się kłócili. Rosja nami umiejętnie rozgrywa. Jestem przekonany, że Amerykanie mają zapewne swoje szpiegowskie satelitarne materiały z tego feralnego lotu. Pytanie, czemu nie chcą ich przekazać. Czy strona rządowa występowała z takim wnioskiem do strony amerykańskiej? Sam staram się tonować ostre wypowiedzi polityków, których znam z dawnych lat. Ale żeby coś osiągnąć, musimy zrobić coś ponad podziałami. Nie mieszajmy Polakom w głowach.


rozmawiał Jurek Jurecki


Wywiad z Pawlikowskim można też znaleźć w Wiadomościach Telewizyjnych TP:

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
do wiktoria 2016-01-23 09:38:55
wymien wszystkich nie cykoruj...mamy czas poczekamy
wiktoria 2016-01-22 15:50:55
@glen , ty chyba jesteś z sekty Kopacz , i jak rozumiem znawcą czarnych skrzynek , a któryż to Polski specjalista miał dostęp do oryginalnych odczytów , raczej to były kopie i to w kilku wersjach i nie masz ani krzty wątpliwości , czy tak się bada katastrofy lotnicze , przecież Holędrzy na specjalny szkielet samolotu nanosili każdą znalezioną cześć , no i to wiarygodne śledztwo , a tu rozkradziona duża ilość części , najpierw rzucone na lotnisku , pużniej wymyte , i skąd pewność że nie ma śladu wybuchu ,próbki do badań na ślady wybuchu , leżały pół roku w Rosji , czy nikt nie miał do nich dostępu , czy w świetle podanej informacji o śmierci Litwinienki ,nie masz ani grama wątpliwości , Prezydent Kaczyński jako jedyny na świecie postawił się Putinowi w sprawie Gruzji , a Putin nie lubi się krytyki , a Bierut ,nie będę wymieniał wszystkich
antykancelista 2016-01-22 15:40:53
glen
szkoda Twojego wysiłku...to jakbyś krowie opowiadał o fizyce kwantowej i prędkości światła....!!!!! część ludzi ma tak skonstruowane mózgi, że przyjmują tylko parówki i rozpylony hel......
glen 2016-01-22 11:20:35
Przecież ten gość nie wie o czym mówi.
Nie chce wierzyć że piloci zaryzykowali swoje życie i pasażerów? Śledztwo wykazało (zeznania piolotów z tej jednostki) że wysokościomierze ( jedne z dwóch w samolocie) były często celowo (!!!) przestawiane ręcznie na większą wysokość, żeby przy nierównościach podłoża w okolicach lotniska nie włączał się alarm nakazujący poderwanie maszyny. Tu też był przestawiony na inną wartość, a we mgle piloci nie widzieli obniżenia terenu które jest na tym lotnisku na podejściu do pasa. I "nagle" znaleźli się na takiej wysokości że ścinali drzewa i nie zdążyli poderwać maszyny.
W skrzynkach nie ma nagranych ani dźwięków, ani odczytów charakterystycznych dla wybuchu na pokładzie, to jakie 50 na 50% że to był wypadek albo zamach? TO BYŁ WYPADEK LOTNICZY.
Na szczątkach nie było śladu rozerwaia kadłuba od środka, jakie muszą być przy wybuchu.
Szczątki leżały WŁAŚNIE TAK jak leżą po rozbiciu się o ziemię ("rozciągnięte" na sporej długości), a nie jak przy wybuchu w powietrzu ( bardziej na planie koła się rozsypują). Ten facet nie wie co mówi. Jest kompletnym ignorantem w tych sprawach. Ale chyba jest wyznawcą Antka i sekty smoleńskiej i bredzi to co oni. Żenada wogóle zamieszczać taki bzdurny wywiad i mówić takie rzeczy.
ciekawe 2016-01-22 09:51:05
szef BORu okatastrofiesamolotuRzadowego dowiaduje sie z telewizji...dobre imozliwe tylkow Polsce i jeszcze oficjalnie to oswiadcza...to daje obraz dzialania tej organizacji utrzymywanej zznaszzycch podatkow..a pernsje nie male oj nie male.
Nie dziwne ze sie wrocilo na ta posade
Góralski_Lotnik 2016-01-22 07:14:36
Panie pUŁKOWNIKU :) Tu-154M zawsze miał silniki Sołowiow D-30KU-154 :). Jak widzę kompetencje i wiedza osób uważających się za ekspertów w sprawie katastrofy w smoleńsku jest wprost porażająca :)
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARKĘ do małego pensjonatu w Białce Tatrzańskiej. Dobre warunki i stawka. Na okres sezonu.
    Tel.: 795822824
    E-mail: katarzynakuruc@gmail.com
    Inne: 795822824
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    PEUGEOT 407 SW, 2008, 104.500 km, garażowany, serwisowany, salon Polska -
    Tel.: 602 50 30 44.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Zespół Pensjonatów "Dolina Białego" w Zakopanem zatrudni KELNERKĘ/KELNERA oraz POMOC KUCHENNĄ. Tel. 18 20 63730 w. 21 lub 603 750 122.
  • USŁUGI | inne
    Montaż łańcuchów świetlnych, przycinka kosmetyczna drzew, inne prace wysokościowe
    Tel.: tel:18-267-23-28, kom: 728-809-935
  • BIURA RACHUNKOWE
    AUDITPLUS - Zakopane, Kościuszki 1/301 - Księgowość - Kadry i Płace - JPK - Doradztwo
    Tel.: tel. +48 18 20 00171
    E-mail: biuro@auditplus.pl
    WWW: www.auditplus.pl
  • PRACA | dam
    SZKOŁA NARCIARSKA MAŁE CICHE zatrudni INSTRUKTORÓW. Umowa, ubezpieczenie, atrakcyjne warunki pracy.
    Tel.: +48 601-662-058
    E-mail: szkolamaleciche@gmail.com
  • PRACA | dam
    ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY INSTRUKTORÓW NARCIARSTWA. Wymagania m.in. doświadczenie w zawodzie i dobra znajomość języka angielskiego. Skorzystaj z szansy dla Ciebie na pracę w międzynarodowym zespole i wysokie zarobki! CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    PRACA W WYPOŻYCZALNI NART w Zakopanem - zapraszamy już teraz! Szukamy młodych i pracowitych osób z dobrą znajomością języka angielskiego w mowie. Oferujemy przeszkolenie z zakresu pracy, możliwość rozwoju i wysokie zarobki! CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni KIEROWNIKA DZIAŁU TECHNICZNEGO z doświadczeniem na podobnym stanowisku. Szczegółowe informacje na stronie www.polskietatry.pl. Termin składania aplikacji: do 30.11.2017 r. do godz. 15.00. Tel. 18 20 63730 w.21.
  • PRACA | dam
    Krakowska firma budowlana INSIDE SYSTEM przyjmie do pracy wykwalifikowane brygady tynkarskie z własnym sprzętem lub bez. Praca głownie na terenie Krakowa. Oferujemy możliwość zakwaterowania. Gwarantujemy stabilną pracę przez cały rok i dobre warunki. Kontakt Paweł
    Tel.: 790 444 554
  • PRACA | dam
    OSOBA SPRZĄTAJĄCA POCZTA - Lipnica Wielka, Szczawnica lub Zakopane - 510011464, 510014867
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej szuka KELNERKI. Mile widziane doświadczenie.
    Tel.: 609 683 058, 18 20 78 169
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Białce Tatrzańskiej poszukuje energicznej osoby z doświadczeniem do przygotowywania i obsługi bufetu śniadaniowego. Praca w godz. 6:00-12:00 Tel : 608 335 053.
  • PRACA | dam
    Karczma Szymaszkowa zatrudni KUCHARZA ? praca stała, dobre warunki płacowe, tel. 602 766 602.
  • PRACA | dam
    Karczma Szymaszkowa zatrudni KELNERA/KELNERKĘ, tel. 602 766 602.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM DREWNIANY po remoncie, Nowy Targ centrum. 607 98 53 68.
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • PRACA | dam
    Potrzebna PANI DO GOTOWANIA i POMOC do pensjonatu - Białka Tatrzańska. 600 746 779.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: MENADŻERA, SZEFA KUCHNI, KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ - ZMYWAK. RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Szukam OSOBY DO PROWADZENIA PENSJONATU - Bukowina Tatrzańska. 698 777 227.
  • PRACA | dam
    Potrzebna POMOC do pensjonatu w Białce Tatrzańskiej. 694 011 551.
  • PRACA | dam
    PRACOWNIK GOSPODARCZY Zakopane ul. Małaszyńskiego - 510011464,510014867
  • USŁUGI | budowlane
    POMIARY ELEKTRYCZNE: instalacje nowe, istniejące, po remoncie. Pomiary oświetlenia. Pensjonaty, budynki mieszkalne, biura, itp. Pełna dokumentacja. Wystawiam faktury.
    Tel.: 607085020
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP Samochodów.
    Tel.: 512700770
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam wysłodki buraczane suche i mokre.
    Tel.: 663535221
    E-mail: grzesik99@wp.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PRACOWNIKÓW na budowę. 500160574
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    OSOBĘ NA ZMYWAK I DO POMOCY W KUCHNI. Bukowina Tatrzańska
    Tel.: 510213878
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY POMOCY DOMOWEJ DO PRACY U POLSKIEJ RODZINY POZA GRANICAMI KRAJU. Bezdzietna rodzina przedsiębiorców, przebywająca na stałe zagranicą poszukuje Pani do pracy w charakterze pomocy domowej. Praca na dłuższy czas, na terenie Europy Zachodniej.ZAKRES OBOWIĄZKÓW: sprzątanie, prasowanie, ogólne prace domowe. Z uwagi na charakter pracy poszukujemy osoby wolnej od obowiązków w kraju. Panie zainteresowane podjęciem pracy prosimy o przesłanie CV na podany adrese-mail: mspraca@okpoczta.pl Mile widziane referencje z pracy o podobnym charakterze.
  • PRACA | dam
    KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752
  • SPRZEDAŻ | różne
    HURTOWNIA SKÓR Z IMPORTU oferuje: KAWAŁKI I CAŁE SKÓRY KOŻUCHOWE (MERYNO I TOSKANĘ) oraz SKÓRY LICOWE I TAPICERSKIE. 608 716 249, 661 215 577.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    NOWO OTWARTY GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - PRZYGOTOWUJEMY IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE do 70 osób, EVENTY - MOŻLIWOŚĆ WYNAJĘCIA SAMEGO LOKALU - ZAKOPANE, CHŁABÓWKA 50A. 601 50 44 86.
    WWW: https://www.facebook.com/Willa-Sport-Zakopane-Firma-DIG-Dariusz-Kr%C3%B3l-182237178575876/?ref=br_rs
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-11-24 10:42 Sztruks na Kasprowym 2017-11-24 09:45 Samochód ciężarowy najechał na tył osobówki 2017-11-24 09:44 Wiatraczek czyli podmuch zrozumienia 2017-11-24 08:23 Pobity sanitariusz, ciężko ranny pacjent 3 2017-11-24 07:32 Dziś Czarny Piątek. Prezentujemy przedświąteczny poradnik zakupowy 2017-11-23 20:47 Szczyrk reklamuje się pod Giewontem 11 2017-11-23 20:02 Stare Dobre Małżeństwo w Nowym Targu. Mamy zaproszenia 2017-11-23 19:57 Zostań legionistą 2017-11-23 19:02 Górale z Kościeliska podjęli się budowy niezwykłego placu zabaw 1 2017-11-23 17:38 Wojna z bobrami 6 2017-11-23 15:48 Nowa młodzieżowa Rada Miasta w Zakopanem. Oto jej skład 2017-11-23 15:45 Sala marzeń 2017-11-23 14:26 XIX Tatrzańskie Forum Gospodarcze 1 2017-11-23 14:18 Ratownicy TOPR przed sezonem szkolą się w Alpach 4 2017-11-23 13:57 Dni Lawinowo-Skiturowe i jubileusz 5+Szkoły Górskiej (wideo) 2017-11-23 13:54 Remont na Królach. Droga zamknięta 5 2017-11-23 13:28 Jak Oddychać po Ludzku? 1 2017-11-23 12:59 Nowy market budowlany w mieście 2017-11-23 12:31 Piękna pogoda i odwilż 2017-11-23 11:53 Dziś z „Tygodnikiem Podhalańskim” - szósty numer „Gazety Targowej” 2017-11-23 11:48 Zaduszki elektroniczne 1 2017-11-23 11:34 Krajobraz mojego miasta 2 2017-11-23 11:28 Utrudnienia i korki przy wjeździe do Zakopanego 3 2017-11-23 09:39 Zdarzenie na feralnym skrzyżowaniu 4 2017-11-23 09:04 Wypadki w Krościenku i w Waksmundzie 2 2017-11-23 07:00 Przekręt w termach 4 2017-11-22 20:31 (Nie)legalne Krupówki 3 2017-11-22 19:01 Prawie 26 tysięcy dla „Chatki” 2017-11-22 17:38 Parkomaty w mieście - konieczne zwinne palce 7 2017-11-22 16:30 Złote gody 2017-11-22 15:28 Inspektorzy odchodzą. Rozmowa z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego 5 2017-11-22 14:08 Polowanie na Szymonach. Jastrząb wrócił na stare śmieci 3 2017-11-22 13:32 Sąd nad zabójcą 1 2017-11-22 13:32 Parkowanie na wariackich papierach 5 2017-11-22 12:58 W „Jatkach” - o Tadeuszu Zapiórkowskim 2017-11-22 11:40 Sąd ogłosił upadłość Almy 2017-11-22 11:10 Startuje Szczawnicka Amatorska Liga Siatkówki 2017-11-22 10:10 Kalata amatorskim wicemistrzem świata. Minimalnie przegrał w finale 2017-11-22 09:56 Trzy Kantaty – trzy koncerty 2017-11-22 09:46 Życzliwa, nie socjopatyczna 7 2017-11-22 07:29 Stawiają na ekologię 2017-11-21 21:08 Ule, sztuka wojenna, a reforma goni reformę 4 2017-11-21 19:45 Nowy parking w okolicach Wielkiej Krokwi 2 2017-11-21 18:51 Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie w Polsce, ale nie w Zakopanem 5 2017-11-21 18:41 W stronę Pysznej i tatrzańskiej poezji 2017-11-21 17:51 Opuszczanie strefy komfortu. Amerykanie uczyli nas jak robić biznes 2017-11-21 16:42 Transplantacja - nie ma większego daru 2 2017-11-21 16:16 Drugie miejsce Maksymiliana Wielgusa 1 2017-11-21 15:49 Miłośnicy squasha do boju 2017-11-21 15:13 Nadciąga odwilż. Najpierw śnieg, później deszcz, a od czwartku słońce 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-11-24 11:13 1. aktywista KOD-u czy Obywatele RP? 2017-11-24 09:59 2. Brawo Darek G. - tak trzymać ! nie wpuszczać nikogo do Zakopanego kto się zna na tym biznesie ! A co tam Szczyrk i jakieś marne 40 km .... my mamy trasy juz po 1 km ! A nowi właściele PKL pewnie doją... 2017-11-24 09:36 3. Na takim oddziale powinny być kraty w oknach albo szyby pancerne i przede wszystkim więcej zatrudnionych sanitariuszy. 2017-11-24 09:25 4. W górach uaktywniają się choroby psychiczne. Niestety. 2017-11-24 09:11 5. Fakt, że inwestycje narciarskie w Zakopanem to klapa. Za to znakomicie trwa zalewanie Zakopanego betonem poprzez koszmarne inwestycje jak ta chociażby przy Bulwarach Słowackiego. Plan zagospodarowania miasta napisały przecież krasnoludki gdyż ani jeden ani drugi Burmistrz i Radni bezradni nie mają sobie nic do zarzucenia w tym trwającym koszmarze architektonicznym trwającym od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. 2017-11-24 09:01 6. Polecam lekturę: https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/wladyslaw-zarebczan-moj-dziadek-otrzymal-strzal-w-tyl-glowy/ 2017-11-24 08:49 7. Ludzie co wam te krowy przeszkadzają ,proponuję zmienić miejsce zamieszkania. 2017-11-24 08:34 8. Czy oni pogłupieli już do końca? Ile szkolenia było 1h czy 2h na lodowcu a reszta jazda na nartach ? Panie Janie Krzysztof ładnie tak rozrzucać publiczne pieniądze na wycieczki pracowników? Co TOPR ma wspólnego z Alpami? Może w przyszłym roku wybiorą się na wycieczkę na Alaskę ćwiczyć w warunkach polarnych. TOPR powienien się rozliczyć z pieniedzy które wydaje na przyjemności bo ze szkolniem ma to nie wiele wspólnego. W Tatrach mało jest rejonów do ćwieczeń. Wszędzie żebrają o 1% a tutuaj takie cyrki. Szkolenie w Alpach. Śmiech na sali. 2017-11-24 06:32 9. Mamy również piękne skocznie, ale dzięki polityce COS'u nasi skoczkowie jeżdżą na treningi do Szczyrku. Taka polityka. 2017-11-24 06:16 10. Po pierwsze wiadukt nie w Poroninie ino w Białym Dunajcu a po drugie obudzom się kiedy będzie za późno.
2017-11-18 00:43 1. Cudowne! Ale jest coś niegodziwego w tym, że najpiękniejsze miejsce parki (a zwłaszcza TANAP) pozamykały. To dla kogo Bóg stworzył świat? Po co te widoki? Aby nikt ich nie mógł oglądać? Czy zwierzęta wymrą jeżeli by tam zrobić trudny, wymagający, daleki szlak - np. przez doline Jaworową? W Jaworowej i tak są pustki. Dlaczego nie można pójść do Żabich? Do Ciężkiego Stawu? do Czarnej Jaworowej Doliny? Na Hawrań a u nas na Wołoszyn? na Kopę Magury? na Miedziane? Na Gładką Przełęcz? Na Bobrowiec? Granią wokół Kościeliskiej? Czy naprawdę zwierzęta wyginą jeżeli my pójdziemy zobaczyć te piękne miejsca? Jest prosty pomysł - niestety nierealny - na to aby zrekompensować straty w przyrodzie: zakaz sprzedaży alkoholu w schroniskach. Będzie mniej azotu w glebie, a niejeden nie pójdzie do schroniska wiedząc że nie ma piwa. 2017-11-11 08:09 2. bodyj ta kany z takim graniym 2017-11-04 20:09 3. Niech spoczywają w wypasie, za życia go nie mieli... 2017-10-25 20:57 4. Lubię jak opowiadają (p. Lisowscy), ale za bardzo koloryzują, bajki lubiłem jak byłem dzieckiem, no i te czapeczki - zwykła błazenada 2017-10-20 22:50 5. Państwo Lisowscy prowadzą w Radio Kraków niezmiernie ciekawą audycję pod nazwą "Południki Szczęścia", od niedawna w czwartki w godz. od 20.00 do 21.00, a wcześniej w soboty pt."Południk Cafe". 12.października w odcinku pt."Uśmiechnięte 'Południki Sżczęścia", p.Lisowscy stwierdzili, że chcieliby jeszcze dotrzeć do Bhutanu, do miejsca, w którym cytuję "poczucie szczęścia i zadowolenia mieszkańców jest ważniejsze od produktu krajowego brutto, [...] oni to mają na co dzień, z tym się budzą i z tym idą spać". Piękne i drogie marzenia, niemniej, marzenia są po to, by je spełniać! Wielu sukcesów i powodzenia!! 2017-10-18 22:24 6. Moniczko piękne zdjęcia zapierają dech w piersiach rzadko kiedy oglądam takie zdjęcia Pełen profesjonalizm 2017-10-18 12:42 7. Pani Moniko piękne zdjęcia pełen profesjonalizm takich zdjęć i ujęć powinien zazdrościć niejeden fotograf Super !!! czapki z głów Po takich zdjęciach powinna Pani otrzymać dużo propozycji . 2017-10-16 21:53 8. Dziekuje Pani Zofi za piekne zdjecia zalaczam je na fecbooku i oglada je znajomi i nie tylko tu w Australi Ameryce i Londyn i Doha 2017-10-10 21:41 9. Przepięknie 2017-10-01 02:28 10. przecież to już zima...
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Album TP

Bojcorka