Reklama

2017-04-16 12:59:00

TP na Wielkanoc

Poetka przy klaptocku

reklama
Reklama
Reklama

Na telepatrzydło rzadko zerka, częściej siedzi przy klaptocku, pisze felki albo wiersze, puszcza emilki. Czasem tylko ciszę przerywa dzwonek jej pytlorki albo jeden z trzech kotów, pukający łapą w szybę.

Reklama

Pytlorka albo przyusznica to telefon, klaptocek to laptop, telepatrzydło to telewizor, zwany również telebujacem, betoniarą, pozieradłem albo ogłupiacem. Bo u Wandy Czubernat, poetki i felietonistki z Raby Wyżnej, każdy nowy cywilizacyjny wynalazek szybko zyskuje swoją nazwę.

Oprócz masowej produkcji gwarowych neologizmów Wanda Czubernat pisze wiersze, piosenki, skecze, jasełka i o co ją poproszą albo u niej zamówią. Rymami sypie z rękawa, jak trzeba - ekspresowo. Ma przy tym poczucie humoru i dystans do siebie. Jak nie pisze wierszy, to pisze felietony, a jak nic nie pisze, to rozwiązuje krzyżówki. No i jeszcze gotuje. Ponoć smacznie.

A do tego od lat organizuje słynne Święto Poezji Góralskiej w Rabie, jest przewodniczącą jury w Konkursie Poezji Religijnej w Ludźmierzu. Pełni też funkcję Królowej Matki, tylko że w jej kabaretowym ulu są same trutnie. Ale za to długowieczne. Mają za sobą już wiele sezonów i podbijają serca po obydwu stronach Oceanu.

Po Bukowinie Tatrzańskiej krążą do dziś legendy na temat jej konferansjerki podczas Sabałowych Bajań. Nie wszystkie wypada przytaczać. W każdym razie i tu była prekursorką. To ona wprowadziła do konferansjerki podczas imprez folklorystycznych gwarę. Bo wcześniej zapowiadacze mówili wyłącznie elegancko i po pańsku.

- Taka konferansjerka to nie było łatwe zadanie, każdy gawędziarz przychodził z flaszeczką, bimberkiem własnej produkcji. Ciężko było dotrwać do końca. Dopiero Staszek Jaskułka oświecił mnie, mówiąc: "Nigdy nie pij  w czasie konferansjerki". To były piękne czasy - tańce, śmiechy, chichy - wspomina. - Pamiętam, jak na motorze przyjechał z Poronina na Sabałowe Bajania syn Jaśka Jędrola i woła: "Tato, poćcie, bo nase dzieci biją wase dzieci" - wspomina pani Wanda (w emilkach, czyli mailach, i listach tradycyjnych podpisująca się częściej jako Wandoryja albo Babka Krzysia).

Konferansjerkę w podobnym stylu prowadziła także na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.

Żaba w rękach filozofa

Z ks. prof. Józefem Tischnerem Wanda Czubernat znała się jeszcze z czasów dzieciństwa. Tischnerowie mieszkali w Rabie Wyżnej w czasie okupacji. - Ja byłam od niego młodsza aż o 7 lat, Józek z kolegami ignorowali mnie, dokuczali tylko -  opowiada. - Mój tata był stolarzem. Trybulok miał pszczoły. Ojciec Tischnera interesował się pszczelarstwem, ja mu nosiłam ramki, które robił mój tata - opowiada. Najbardziej jednak zapamiętała, jak Józek Tischner z synem Trybuloka wrzucili jej za koszulę żabę.

Po latach znajomość z Tischnerem odżyła i zaczęła się kilkuletnia korespondencja Księdza Jegomościa z poetką z Raby Wyżnej, która zaowocowała wspólną książką "Wieści ze słuchanicy".

Książek własnego autorstwa pani Wandzie uzbierało się kilkanaście. A trzeba dodać, że przy licznych "gwiazdorskich" obowiązkach i poetyckiej pracowitości pani Wanda przez cały czas prowadziła dom i gospodarstwo.

- Dziś już nie siejemy, nie orzemy, obory nie ma. Na boisku są książki, a cała moja gazdówka to 3 koty, sad wiśniowy i krzaki malin - wymienia.

Te koty to Fisia zwana też Pasiatką, Bródka i Sławek. I jest jeszcze jeden pies. Bo Pani Wanda lubi wszystkie żywe istoty, choć koty za ich naturę wolną i niezależną przedkłada nad inne czworonogi.

A miłość do przyrody i tę swoistą uważność na otaczający świat, którą można odnaleźć w jej wierszach, zawdzięcza swojemu ojcu. Bo Augustyn Kościelniak, choć miał tylko 4 klasy szkoły podstawowej i  z zawodu był stolarzem, miał sporą wiedzę na temat świata i ciekawości nauczył córkę. 

- Tata kazał mi się patrzeć w niebo i umieć nazywać planety i gwiazdy. Kazał też patrzeć na ziemię, widzieć wszystkie stworzonka, nie zabijać, ale szanować je. Rozróżniał drzewa, zioła, rozmaite trawy. W niedzielę zabierał nas na wycieczki - wspomina poetka. Najbardziej utkwiły jej w pamięci wyprawy na Orawę, na której wszystko było takie inne i ludzie pytali ich: "Wyście som z Polska?" 

Wandoryi komuna niestraszna

 - Polityką się nie interesowałam, to i polityka nie interesowała się mną. Raz tylko byłam na milicji, jak zwaliłam na boisku sportowym bramkę, ale byłam jeszcze dzieckiem. Tata bramkę postawił i sprawę na komendzie załagodził - wspomina.

A jej młodość przypadła na niełatwe lata 50. Zawodowe życie zaczynała jako instruktor wychowania fizycznego w Ludowym Zespole Sportowym. Była też sprzedawczynią, prowadziła świetlicę w stacji unasienniania krów. Pod koniec lat 60. pracowała też przez 2 lata w Biurze Paszportowym w Nowym Targu. 

- Wydawałam przepustki do Czechosłowacji i dowody osobiste, przyjmowałam wnioski na paszport. Wyleciałam za to, że wydałam dowód osobisty zakonnicy innej siostrze, która po niego przyszła. Trzeba było odebrać dowód osobiście, a zakonnica miała 85 lat i była aż z Rokicin, więc zrobiło mi się starowinki żal - opowiada.

Od najmłodszych lat pani Wanda udzielała się też społecznie. Wystawiała z grupą innych zapaleńców z Raby Wyżnej jasełka i inne przedstawienia, organizowała zawody narciarskie.

W latach 60. założyła w Rabie Wyżnej kabaret "Fijołek", dla którego pisała teksty i grała w nim. Sława wiejskiego kabaretu szybko się rozniosła. Artyści z Raby Wyżnej jeździli z występami do Krakowa, Zakopanego, Lublina. Kabaret upadł, gdy pani Wanda założyła rodzinę.

Trutnie w locie

Po wielu latach i zmianach ustrojowych pani Wanda znowu zaczęła porabiać w kabarecie. Wszystko zaczęło się od majówek w "Pasiece pod Lasem" w Spytkowicach, u Józefa Różańskiego. - Pisałam  specjalne teksty na tę okazję. Staszek Sulorz z bratem, Mateusz, Grzesiek odgrywali tam różne skecze, piosenki. To były takie luźne występy. Kiedyś Józek Różański zawołał na chłopaków: "Ej, trutnie, chodźcie" i tak wymyślił nam nazwę kabaretu - wspomina.

Kabaret szybko zyskiwał popularność, Wanda pisała kolejne teksty, zawsze aktualne. Był czas, że bez "Trutniów" nie było żadnej ważnej imprezy na Podhalu. Festyny, festiwale, imprezy integracyjne, salony i remizy. Aż strach czasem było zajrzeć do lodówki... Trutnie podbiły także Amerykę. - Teksty pisałam w samolocie. Amerykańskie realia dobrze znałam, bo przez półtora roku byłam w Chicago "Cleaner Lady" - podkreśla rabiańska Safona.

Była też bywalczynią amerykańskich kasyn, w których mimo wielkich starań, zamiast przegrać, wygrywała, bo jak podkreśla: "Jak się szczęścia nachalnie nie szuka, to samo przychodzi".

Cesarzowa poezji góralskiej

Wierszyki pisała już w szkole średniej, najczęściej dedykowane były nauczycielom (już wtedy miała cięty język), a to przysparzało jej adoratorów wśród miastowych chłopaków, którzy zazwyczaj dziewczyny ze wsi ignorowali.

Zadebiutowała w 1962 r. w Orle Tatrzańskim, który ukazywał się w USA. Potem jej strofy zaczęły ukazywać się w polskich gazetach - m.in. w 
Wieściach, Dzienniku Polskim. Zaczęły się spotkania autorskie, przyszły pierwsze tomiki. 

"Poetessa w kłębach pary
skrobie poetyckie gary
Stęka, kwęka, jęczy, syka
- Nic nie śmierdzi gorzej
Od przypalonego wierszyka"
- pisze z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i dystansem do samej siebie w tomiku "Erotyki spod motyki".

Każdy, nawet największy nawet poeta zostaje w pamięci tak naprawdę za jeden, dwa wiersze. Wanda Czubernat wpisała się na trwałe do literatury na pewno dzięki swojemu  "Kacowi", zaczynającemu się od słów: "fto nimioł kaca, nie wiy, co to smutek".
Tytuł Cesarzowej Poezji Góralskiej oficjalnie został jej nadany podczas XXIX Święta Poezji Góralskiej w Rabie Wyżnej 18 listopada 2007 r.

Wandy sposoby na deprechę

Niewiele osób kojarzy Wandę Czubernat z plastycznymi talentami. Tymczasem jest ona także autorką wielu szkloków. - Malowałam na szkle, a jak kiedyś miałam deprechę, to robiłam wycinanki na czarnym papierze, aż mnie kręgosłup bolał. Ale była to piękna i skuteczna terapia - opowiada.

Haftowała, szydełkowała, ma też pokaźny zbiór glinianych figurek własnej roboty. - Ceramiki uczyłam się w Domu Harcerza w Nowym Targu, u prof. Skorupskiego. Tak mnie to wciągnęło, że chodziłam po ił na pobliski brzyzek i lepiłam. Potem ktoś przywiózł mi glinę z nowotarskiej cegielni - wspomina, prezentując swoje prace.

Piątkowe popołudnie. Babka Krzysia przy klaptocku. - Staszek Karpiel Bułecka posłał melodię i kazał napisać tekst na Euro. Nawet nie wytłumaczył, na jakie Euro, myślałam, że na Eurowizje, ale to na mistrzostwa w piłce nożnej - tłumaczy. - Coś tam mu naskrobałam. Wydaje mi się, że nie dam rady, że mam galaretę, ale czasem się coś uda - mówi. I jeszcze musi na jutro napisać felieton na potrawyregionalne.pl.
Po rozmowie pani Wanda wraca do pisania, ja w drodze powrotnej porządkuję w głowie usłyszane opowieści. W domu otwieram własny klaptocek, a w nim czeka na mnie już mail, czyli emilek od pani Wandy, kończący się kategorycznie: "I bardzo proszę nie obkichać babki Krzysia za bardzo! Oj, joj, joj. Czubernatka". Amen.

Beata Zalot
 
 
Kac

fto nimioł kaca
nie wiy co to smutek
kie kufo drewniano
ocka ropom skute
kie koty łupiom raciami o blachy
a wróble w bębny bijom
i dziurawiom dachy
suchość w cłowieku
od krztonia do dusy
a bolom cie pazdury i kudły i usy
nie pochodzis
nie legnies
jesce gorzy siedzieć
a co kwila ci sie beko
przedwcorajsym śledziem
moze i som jest tacy co kaca nie mieli
ale cos oni w zyciu culi
cos oni widzieli?

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Miastowa_baba 2017-04-17 17:36:57
Zawsze zaczynam czytać Tygodnik od felietonu babci Krzysia. Zawsze niosą ze sobą jakiś morał, wywołują uśmiech na twarzy, nierzadko też wykręcą łezkę w oku. Po prostu są cudowne. Dziękuję za wszystkie dotychczasowe felietony. Pozdrawiam świątecznie cudowną panią Wandę :-)
dziadek 2017-04-16 21:18:03
Baby jak to baby - choć tele święto to nie odpuscom.
Jedna drugom obgodać musi!
Poniektorzy godajom, ze w kazdyj plotce krapke prowdy jest.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    PEUGEOT 407 SW, 2008, 104.500 km, garażowany, serwisowany, salon Polska -
    Tel.: 602 50 30 44.
  • PRACA | dam
    Zespół Pensjonatów ?Dolina Białego? w Zakopanem zatrudni KELNERKĘ/KELNERA oraz POMOC KUCHENNĄ. Tel. 18 20 63730 w. 21 lub 603 750 122.
  • USŁUGI | inne
    Montaż łańcuchów świetlnych, przycinka kosmetyczna drzew, inne prace wysokościowe
    Tel.: tel:18-267-23-28, kom: 728-809-935
  • BIURA RACHUNKOWE
    AUDITPLUS - Zakopane, Kościuszki 1/301 - Księgowość - Kadry i Płace - JPK - Doradztwo
    Tel.: tel. +48 18 20 00171
    E-mail: biuro@auditplus.pl
    WWW: www.auditplus.pl
  • PRACA | dam
    SZKOŁA NARCIARSKA MAŁE CICHE zatrudni INSTRUKTORÓW. Umowa, ubezpieczenie, atrakcyjne warunki pracy.
    Tel.: +48 601-662-058
    E-mail: szkolamaleciche@gmail.com
  • PRACA | dam
    ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY INSTRUKTORÓW NARCIARSTWA. Wymagania m.in. doświadczenie w zawodzie i dobra znajomość języka angielskiego. Skorzystaj z szansy dla Ciebie na pracę w międzynarodowym zespole i wysokie zarobki! CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    PRACA W WYPOŻYCZALNI NART w Zakopanem - zapraszamy już teraz! Szukamy młodych i pracowitych osób z dobrą znajomością języka angielskiego w mowie. Oferujemy przeszkolenie z zakresu pracy, możliwość rozwoju i wysokie zarobki! CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni KIEROWNIKA DZIAŁU TECHNICZNEGO z doświadczeniem na podobnym stanowisku. Szczegółowe informacje na stronie www.polskietatry.pl. Termin składania aplikacji: do 30.11.2017 r. do godz. 15.00. Tel. 18 20 63730 w.21.
  • USŁUGI | inne
    MYCIE DOMÓW WEW. Wolne terminy. 880 363 281.
  • PRACA | dam
    Krakowska firma budowlana INSIDE SYSTEM przyjmie do pracy wykwalifikowane brygady tynkarskie z własnym sprzętem lub bez. Praca głownie na terenie Krakowa. Oferujemy możliwość zakwaterowania. Gwarantujemy stabilną pracę przez cały rok i dobre warunki. Kontakt Paweł
    Tel.: 790 444 554
  • PRACA | dam
    OSOBA SPRZĄTAJĄCA POCZTA - Lipnica Wielka, Szczawnica lub Zakopane - 510011464, 510014867
  • BIZNES
    Do wynajęcia na dłuższy okres DZIAŁKA PRZEMYSŁOWO-USŁUGOWA, szer. 25m, dł. 80m, Ratułów, 200 m od Kalbudu. 669 032 602.
  • BIZNES
    Do wynajęcia POWIERZCHNIA UŻYTKOWA 200 m2, z dużym parkingiem - okolice Czarnego Dunajca, pod gabinety, biura itp. 669 032 602.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W PORONINIE ZATRUDNI OSOBĘ NA STANOWISKO POMOC KUCHENNA. PRACA STAŁA. 600 071 887
  • PRACA | dam
    Restauracja w Bukowinie Tatrzańskiej szuka KELNERKI. Mile widziane doświadczenie.
    Tel.: 609 683 058, 18 20 78 169
    E-mail: willa@podmiedza.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Białce Tatrzańskiej poszukuje energicznej osoby z doświadczeniem do przygotowywania i obsługi bufetu śniadaniowego. Praca w godz. 6:00-12:00 Tel : 608 335 053.
  • PRACA | dam
    Karczma Szymaszkowa zatrudni KUCHARZA ? praca stała, dobre warunki płacowe, tel. 602 766 602.
  • PRACA | dam
    Karczma Szymaszkowa zatrudni KELNERA/KELNERKĘ, tel. 602 766 602.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM DREWNIANY po remoncie, Nowy Targ centrum. 607 98 53 68.
  • PRACA | dam
    NIEPALĄCĄ DZIEWCZYNĘ do pomocy w pensjonacie POKOJÓWKA, KELNERKA, POMOC KUCHENNA. Bukowina Tatrzańska - na stałe z zamieszkaniem. 602 74 29 25.
  • PRACA | dam
    Potrzebna PANI DO GOTOWANIA i POMOC do pensjonatu - Białka Tatrzańska. 600 746 779.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: MENADŻERA, SZEFA KUCHNI, KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ - ZMYWAK. RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Szukam OSOBY DO PROWADZENIA PENSJONATU - Bukowina Tatrzańska. 698 777 227.
  • PRACA | dam
    Potrzebna POMOC do pensjonatu w Białce Tatrzańskiej. 694 011 551.
  • PRACA | dam
    PRACOWNIK GOSPODARCZY Zakopane ul. Małaszyńskiego - 510011464,510014867
  • PRACA | dam
    Karczma pod Gontem w Zakopanem zatrudni KUCHARZA lub KUCHARKĘ z doświadczeniem, praca stała. 500 740 479
  • USŁUGI | budowlane
    POMIARY ELEKTRYCZNE: instalacje nowe, istniejące, po remoncie. Pomiary oświetlenia. Pensjonaty, budynki mieszkalne, biura, itp. Pełna dokumentacja. Wystawiam faktury.
    Tel.: 607085020
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP Samochodów.
    Tel.: 512700770
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam wysłodki buraczane suche i mokre.
    Tel.: 663535221
    E-mail: grzesik99@wp.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PRACOWNIKÓW na budowę. 500160574
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    OSOBĘ NA ZMYWAK I DO POMOCY W KUCHNI. Bukowina Tatrzańska
    Tel.: 510213878
  • PRACA | dam
    POSZUKUJEMY POMOCY DOMOWEJ DO PRACY U POLSKIEJ RODZINY POZA GRANICAMI KRAJU. Bezdzietna rodzina przedsiębiorców, przebywająca na stałe zagranicą poszukuje Pani do pracy w charakterze pomocy domowej. Praca na dłuższy czas, na terenie Europy Zachodniej.ZAKRES OBOWIĄZKÓW: sprzątanie, prasowanie, ogólne prace domowe. Z uwagi na charakter pracy poszukujemy osoby wolnej od obowiązków w kraju. Panie zainteresowane podjęciem pracy prosimy o przesłanie CV na podany adrese-mail: mspraca@okpoczta.pl Mile widziane referencje z pracy o podobnym charakterze.
  • PRACA | dam
    KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752
  • SPRZEDAŻ | różne
    HURTOWNIA SKÓR Z IMPORTU oferuje: KAWAŁKI I CAŁE SKÓRY KOŻUCHOWE (MERYNO I TOSKANĘ) oraz SKÓRY LICOWE I TAPICERSKIE. 608 716 249, 661 215 577.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    NOWO OTWARTY GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - PRZYGOTOWUJEMY IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE do 70 osób, EVENTY - MOŻLIWOŚĆ WYNAJĘCIA SAMEGO LOKALU - ZAKOPANE, CHŁABÓWKA 50A. 601 50 44 86.
    WWW: https://www.facebook.com/Willa-Sport-Zakopane-Firma-DIG-Dariusz-Kr%C3%B3l-182237178575876/?ref=br_rs
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2017-11-22 19:01 Prawie 26 tysięcy dla „Chatki” 2017-11-22 17:38 Parkomaty w mieście - konieczne zwinne palce 3 2017-11-22 16:30 Złote gody 2017-11-22 15:28 Inspektorzy odchodzą. Rozmowa z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego 2 2017-11-22 14:08 Polowanie na Szymonach. Jastrząb wrócił na stare śmieci 2 2017-11-22 13:32 Sąd nad zabójcą 1 2017-11-22 13:32 Parkowanie na wariackich papierach 3 2017-11-22 12:58 W „Jatkach” - o Tadeuszu Zapiórkowskim 2017-11-22 11:40 Sąd ogłosił upadłość Almy 2017-11-22 11:10 Startuje Szczawnicka Amatorska Liga Siatkówki 2017-11-22 10:10 Kalata amatorskim wicemistrzem świata. Minimalnie przegrał w finale 2017-11-22 09:56 Trzy Kantaty – trzy koncerty 2017-11-22 09:46 Życzliwa, nie socjopatyczna 4 2017-11-22 07:29 Stawiają na ekologię 2017-11-21 21:08 Ule, sztuka wojenna, a reforma goni reformę 4 2017-11-21 19:45 Nowy parking w okolicach Wielkiej Krokwi 2 2017-11-21 18:51 Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie w Polsce, ale nie w Zakopanem 4 2017-11-21 18:41 W stronę Pysznej i tatrzańskiej poezji 2017-11-21 17:51 Opuszczanie strefy komfortu. Amerykanie uczyli nas jak robić biznes 2017-11-21 16:42 Transplantacja - nie ma większego daru 2 2017-11-21 16:16 Drugie miejsce Maksymiliana Wielgusa 1 2017-11-21 15:49 Miłośnicy squasha do boju 2017-11-21 15:13 Nadciąga odwilż. Najpierw śnieg, później deszcz, a od czwartku słońce 1 2017-11-21 14:32 Na Wielkiej Krokwi przez 5 lat można organizować Puchar Świata 2 2017-11-21 13:25 Ponad 200 tancerzy na scenie 1 2017-11-21 11:48 Zaduszki elektroniczne 1 2017-11-21 11:16 Zadymienie na Bachledach 2 2017-11-21 11:07 Mrówka w mieście - market na każdą potrzebę 2017-11-21 10:51 Aneta Larysa Knap i jej Folk Design Luksusową Marką Roku 3 2017-11-21 08:51 Nocny pożar w Pieniążkowicach 2017-11-21 07:59 „Metalka” i „Szkoła kadetów” górą w Międzyszkolnej Lidze Strzeleckiej 2017-11-20 22:22 Rosyjski skoczek po upadku w Wiśle trafił do kliniki na Podhalu 2 2017-11-20 21:13 O smogu, social mediach i nie tylko 4 2017-11-20 20:41 Czyja to zguba? 5 2017-11-20 19:01 Zmiany w Związku Podhalan 2017-11-20 17:57 Jak świętować to z rozmachem 2017-11-20 17:20 Jelonek w kadrze 2 2017-11-20 17:08 Dziadońcyn Smycek dla Kościeliska (wideo) 2017-11-20 16:46 Filmy inspirowane Conradem 1 2017-11-20 15:53 XVI Majowe Granie 2017-11-20 15:29 Emocji nie było - radni zdjęli opłaty targowe z porządku obrad 2017-11-20 15:00 Nie żyje dr Irena Gąsienica Roj 2017-11-20 15:00 Szaleństwo na stoku? Chroń skórę przed wiatrem i mrozem 2017-11-20 14:36 Po prostu pięknie na Kasprowym 2017-11-20 14:34 O nowotarskich zbiorach na konferencji w Siedlcach 2017-11-20 13:40 Parking utonął pod śniegiem 3 2017-11-20 12:44 Poruszenie na Podtatrzańskiej 2017-11-20 10:42 Potrącenie na przejściu dla pieszych na Kasprowicza (aktualizacja) 8 2017-11-20 10:37 Pożegnanie z honorami ks. Franciszka Juchasa 2017-11-20 09:54 Biały poranek w mieście
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2017-11-22 18:39 1. Min , ale Masz problem. Nie wiem jak Ty , ale ja nie mam kłopotu z tym gdzie jestem, gdzie byłem . Jeśli sie jest ,,w porządku" nie ma to dla zwykłego człowieka najmniejszego znaczenia. 2017-11-22 18:38 2. A dlaczego nie mozna zainstalowac malych plasykowych (50cm x 50cm) zadaszen nad ekranem (przeciez to nie moze kosztowac wiecej niz 150 zl.) W imie Boga, to co cenia sobie za parking, to napewno mogli by na to sobie pozwolic! 2017-11-22 18:06 3. nie wiem, jak jest w Nowym Targu ale w Krakowie jest w instrukcji obsługi parkomatów napisane, że należy wpisać numer rejestracyjny auta a nie NUMER REJESTRACYJNY PARKOWANEGO AUTA; nie należy pisać numeru rejestracyjnego swojego auta bowiem jest to stosowana inwigilacja danej osoby i jej auta tzn. kto, kiedy, gdzie, ile czasu, jak często, jak systematycznie, dlaczego w tym miejscu ..... się tam a nie gdzie indziej znajduje; a na to nie OBYWATEL MUSI dać NIEWYMUSZONĄ zgodę !!! Bo obywatel jest wolnym człowiekiem czy nie ? Chyba, że jest przestępcą i jest prowadzone przeciwko niemu śledztwo a może jeśli nie, te dane kiedyś, komuś mogą się jeszcze przydadzą? Ponadto skoro płacę za miejsce, np na 2 godziny to jest to MOJE MIEJSCE i mogę nim dysponować w w tym czasie dowolnie a jeżeli ktoś wynajmuje je po raz DRUGI I NASTĘPNY w tym czasie, to robi to bez mojej zgody (tu trzeba by użyć mocniejszego słowa!) i popełnia chyba jakieś (przynajmniej) wykroczenie? 2017-11-22 18:05 4. kupa obciachu! ciekawym jest ile za takie coś płacą.... może przystapię, a co -dałbym radę spokojnie 2017-11-22 18:04 5. Nastepna bufetowa po HGW dorwala sie do roboty na wyzszym stanowisku, zapewne po wieczorowych kursach i ,,,,,,,,,,, pani magister. Dziwie sie niektorym osobom z tej listy, ze popieraja ta pania ale to swiadczy tylko o nich - chyba nie za dobrze ją znają. 2017-11-22 18:04 6. To nie jastrząb tylko krogulec :) 2017-11-22 18:00 7. Od ilu lat debatuja nad smogiem? i co sie stalo ? .....howno ! Ale nadchodzi nastepna debata i tym razem to ....ho, ho, ho, trzeba bedzie ino sie im ino z drogi usunac ! 2017-11-22 17:31 8. Ciekawi mnie tylko, jak psychicznie uposledzony stal sie wlascicielm samochodu? Na pewno na niego nie zapracowal, bo ktoz zatrudnil by takiego IDIOTE ? 2017-11-22 16:49 9. Dziś o 18 Msza Św w intencji Michała 2017-11-22 16:47 10. wszyscy odchodzą a on za 2200 pracuje?
2017-11-18 00:43 1. Cudowne! Ale jest coś niegodziwego w tym, że najpiękniejsze miejsce parki (a zwłaszcza TANAP) pozamykały. To dla kogo Bóg stworzył świat? Po co te widoki? Aby nikt ich nie mógł oglądać? Czy zwierzęta wymrą jeżeli by tam zrobić trudny, wymagający, daleki szlak - np. przez doline Jaworową? W Jaworowej i tak są pustki. Dlaczego nie można pójść do Żabich? Do Ciężkiego Stawu? do Czarnej Jaworowej Doliny? Na Hawrań a u nas na Wołoszyn? na Kopę Magury? na Miedziane? Na Gładką Przełęcz? Na Bobrowiec? Granią wokół Kościeliskiej? Czy naprawdę zwierzęta wyginą jeżeli my pójdziemy zobaczyć te piękne miejsca? Jest prosty pomysł - niestety nierealny - na to aby zrekompensować straty w przyrodzie: zakaz sprzedaży alkoholu w schroniskach. Będzie mniej azotu w glebie, a niejeden nie pójdzie do schroniska wiedząc że nie ma piwa. 2017-11-11 08:09 2. bodyj ta kany z takim graniym 2017-11-04 20:09 3. Niech spoczywają w wypasie, za życia go nie mieli... 2017-10-25 20:57 4. Lubię jak opowiadają (p. Lisowscy), ale za bardzo koloryzują, bajki lubiłem jak byłem dzieckiem, no i te czapeczki - zwykła błazenada 2017-10-20 22:50 5. Państwo Lisowscy prowadzą w Radio Kraków niezmiernie ciekawą audycję pod nazwą "Południki Szczęścia", od niedawna w czwartki w godz. od 20.00 do 21.00, a wcześniej w soboty pt."Południk Cafe". 12.października w odcinku pt."Uśmiechnięte 'Południki Sżczęścia", p.Lisowscy stwierdzili, że chcieliby jeszcze dotrzeć do Bhutanu, do miejsca, w którym cytuję "poczucie szczęścia i zadowolenia mieszkańców jest ważniejsze od produktu krajowego brutto, [...] oni to mają na co dzień, z tym się budzą i z tym idą spać". Piękne i drogie marzenia, niemniej, marzenia są po to, by je spełniać! Wielu sukcesów i powodzenia!! 2017-10-18 22:24 6. Moniczko piękne zdjęcia zapierają dech w piersiach rzadko kiedy oglądam takie zdjęcia Pełen profesjonalizm 2017-10-18 12:42 7. Pani Moniko piękne zdjęcia pełen profesjonalizm takich zdjęć i ujęć powinien zazdrościć niejeden fotograf Super !!! czapki z głów Po takich zdjęciach powinna Pani otrzymać dużo propozycji . 2017-10-16 21:53 8. Dziekuje Pani Zofi za piekne zdjecia zalaczam je na fecbooku i oglada je znajomi i nie tylko tu w Australi Ameryce i Londyn i Doha 2017-10-10 21:41 9. Przepięknie 2017-10-01 02:28 10. przecież to już zima...
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

FILMY TP

Album TP