Reklama

2017-04-16 15:18:20

TP na Wielkanoc

Pustelnica, mistyczka, święta

Reklama

Reklama
Reklama

Kęty mają już dwóch świętych, św. Jana Kantego i bł. Ludwinę, a według podania mają mieć trzech świętych rodaków, wobec tego ty pewnie świętą zostaniesz.

Reklama

Takie proroctwo z ust jednej z sióstr zmartwychwstanek usłyszała w 1938 r. pochodząca z Kęt Mieczysława Faryniak, właścicielka dursztyńskiej Skałki. W jej życiu było wszystko: grzechy młodości, miłość do mężczyzny, poszukiwanie śmierci, nawrócenie, heroizm, ale też niezwykła delikatność i pokora. - Tak wrażliwego systemu nerwowego w całej swej praktyce lekarskiej jeszcze nie spotkałem - powiedział kiedyś jeden z badających ją neurologów.

W Dursztynie, w którym spędziła większość swojego życia, pozostały po niej liczne ślady. Starsi dobrze pamiętają szczupłej postury kobietę, zawsze ubraną na brązowo - w lecie w gumowcach, a w zimie z przypiętymi nartami, a młodsi (dzisiejsi 60- i 70-latkowie) lekko przygarbioną staruszkę. - Gołąbeczek, siwiuteńki. Życzliwa, skromna, uczynna, błękitne oczy - żywe, głębokie spojrzenie - tak opisuje ją po latach Jacek Świst, psycholog mieszkający w Dursztynie.

Tu smutno i TAM smutno

Mieczysława Faryniak urodziła się 6 grudnia 1903 r. w Kętach. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjęła naukę w Krajowej Szkole Kupieckiej, a następnie zatrudniła się jako urzędniczka bankowa. Do położonego na Spiszu Dursztyna przygnała ją chęć ocalenia samej siebie przed nieszczęśliwą miłością. Był rok 1935. Wcześniej bez pamięci pokochała Austriaka Kurta Schwabe. I choć sama nie odznaczała się jakąś nadmierną pobożnością, to bolało ją, że Kurt był protestantem. Ukochanego wyidealizowała. Do tego stopnia, że nadała mu romantyczne imię Konrad.  Lubili razem spędzać czas na wycieczkach i kontemplowaniu przyrody. Ale Kurt nie był ideałem. Skupiony na sobie i swoich potrzebach, nie dostrzegał pragnień Mieczysławy. "To, czego on oczekuje ode mnie, zabija mnie - pisała w pamiętniku. - Nie jestem stworzona do wolnej miłości".

Rozczarowanie zawiodło ją na skraj rozpaczy. Któregoś dnia, stojąc w oknie, badała odległość pomiędzy sobą a brukiem. "Wychyliłam się - pisała. - Wtedy usłyszałam głos w sobie, mój - ale nie mój: "Tu smutno i TAM smutno". To była przełomowa chwila. Wiedziała już, że sama sobie nie poradzi i musi szukać pomocy. Cierpiąc na chroniczną bezsenność, sięgnęła do dzieł amerykańskiego filozofa Moulforda, filozofii Gandhiego i religii hinduskiej. W tej lekturze odkryła rzecz zaskakującą, że Bóg jest i że można go kochać! I że są ludzie, którzy kochają Go miłością taką, jaką ona kocha człowieka. Znaleziona w starym modlitewniku babci Sekwencja do Ducha Świętego, a zwłaszcza jej zawołania, uświadomiły jej, że nie musi szukać Boga wśród obcych religii i filozofii, bo rodzice wychowali ją w wierze katolickiej. 

Zwrot ku duchowości postępował. Szczególnym uczuciem obdarzyła Trzecią Osobę Boską. I choć w końcu doczekała się oświadczyn, to ostatecznie ich nie przyjęła, bo ukochany nie zmienił wyznania na katolicyzm. Dla Mieczysławy nie było już jednak połowicznych rozwiązań. Kochała Kurta całe życie, ale nigdy nie zostali małżeństwem. Po długim zwolnieniu chorobowym młoda jeszcze kobieta uzyskała prawo do emerytury i w wieku 32 lat znalazła swój azyl w Dursztynie.

Pustelnia

Przepiękna panorama Tatr i Gorców, widok na Trzy Korony i majaczącą na zachodzie Babią Górę powaliły ją na kolana. W miejscu, z którego po raz pierwszy zobaczyła Tatry, postanowiła wybudować chatę. Odkupiła w tym celu końce leżących u stóp Czerwonej Skały działek i stopniowo aklimatyzowała się do otoczenia. Nie obyło się jednak bez zgrzytów. - Oto ci panna w krótkich spodenkach przyszła tu gorszyć naszą młodzież - nawet i takie głosy się odezwały. Na zakupionym przez siebie terenie zleciła wybudowanie drewnianej chaty - pustelni, tak lichej, że miejscowi nazwali ją Betlejemką. Czas mijał, zmieniała się Mieczysława. Zaczęto mówić o niej pustelnica lub Pani ze Skałki. Ograniczając swoje potrzeby do minimum, nie stroniła jednak od ludzi. - Któregoś dnia wpadła na taki pomysł, żeby każda gospodyni, która piecze chleb, upiekła jeszcze jeden dodatkowy. Wołała na niego "chlebosek" - wspomina 92-letnia dziś Filomena Hornik. - Zbierała potem te "chleboski" i zanosiła tym, którzy ich potrzebowali.

Niefortunna decyzja o zakupieniu kozy zaważyła na jej dalszym losie. Na Spiszu żaden chłop kozy trzymać nie chciał, a tu "pani z miasta" kozę kupiła - dziwili się gospodarze. "Gdy ludzie zobaczyli na Skałce kozę, od razu zmalałam w ich oczach do zera, pogardzili mną z miejsca" - pisała w swoich wspomnieniach. Odtąd, jak tylko chcieli jej dokuczyć, wołali na nią koza lub, przechodząc obok, meczeli wymownie. Nie przeszkodziło to Mieczysławie wywierać duży wpływ na ich życie. Spragniona codziennej Eucharystii, objęła pieczę nad pozbawionym kapłana kościołem, zajęła się też religijnym wychowaniem dzieci.

Groza wrześniowej nocy

Pewnej jesiennej nocy 1944 r. obudziło ją stukanie do drzwi. To lekarz Rajc z Frydmana z żoną i 3-letnią córeczką szukali wytchnienia w ucieczce. Zmartwiała. Wiedziała, że niespodziewani goście są Żydami i wiedziała, czym grozi udzielenie im pomocy. Zapewnili ją jednak, że chcą odpocząć  tylko przez chwilę, a potem pójdą dalej. - Las ma swój kres. Zima idzie. U mnie zostaniecie - zdecydowała niespodziewanie. Z malutką Ewą przeszła kilka wiosek, prosząc zaprzyjaźnione rodziny o przygarnięcie dziewczynki, gdyż płacz dziecka mógł zdradzić kryjówkę rodziców. Dopiero po długich staraniach udało jej się ulokować Ewę u pewnej dursztyńskiej rodziny, w której też były małe dzieci. Żydowskiemu małżeństwu oddała swój dom, a sama na 7 miesięcy przeniosła się do wykutej przed wojną jaskini.

Państwo Rajcowie już nie żyją. Umarli pod koniec lat 90. Ewa, ich córka, mieszka na Słowacji i jest okulistką. Podobno w tamtą straszną noc na pytanie pani Rajcowej co będzie, gdy przyjdzie gestapo, Pani ze Skałki odparowała: "Wtedy chwycimy się za ręce i razem pójdziemy do nieba!" - I w jakimś sensie słowa dotrzymała - opowiadała odnaleziona po latach Ewa. - Ojciec zmarł w 1988 r., rok później odeszła mama, a po roku dołączyła do nich pani Faryniak. Wzięli się za ręce i poszli do nieba.

Lata po wojnie

Wojna się skończyła. Spisz wrócił do Polski. Żydzi ocaleli. Krótko po wojnie z własnej inicjatywy Pani ze Skałki została pierwszą nauczycielką i pierwszą kierowniczką polskiej szkoły w Dursztynie. Nawet po tym, jak w 1948 r. zrezygnowała z uczenia, nadal zajmowała się dziećmi. Stworzyła im coś na kształt przedszkola. - Robiła z nami takie spotkania, tzw. Aniołki - wspomina po latach Maria Bigos. - Spotykaliśmy się od św. Katarzyny do wiosny w wybranych chałupach. Dziewczynki uczyły się szycia i haftowania, a chłopcy majsterkowania. Spotkania te mocno zapadły w pamięć dzisiejszych 70-latków. - To był dla nas błogosławiony czas - opowiada Helena Bratkowska. - Uczyła nas dobrego zachowania, kultury osobistej i modlitwy, a wszystko to przeplatane było pracą. Zawsze, gdy we wsi było jakieś wesele, ona urządzała dla nas osobne "wesele" tylko po to, żebyśmy nie uczestniczyli w zabawie dorosłych - dodaje.

Pomniki pamięci

Dziś Mieczysławy Faryniak już nie ma. Umarła w 1990 r. Wyraźnym śladem po niej są mieszkające w Dursztynie siostry niepokalanki, którym w 1971 r. przekazała Skałkę. Zostały też 4 tomy zatytułowanego Tchnienie Ducha Świętego pamiętnika i garść wierszy o pięknie Tatr i okolicznych skałek. Jak stała, tak stoi Betlejemka, tyle że w towarzystwie ukończonej w 1960 r. kaplicy Ducha Świętego. - Tak żyła, tak mieszkała i tu się modliła pani Mieczysława - opowiada oprowadzająca po nich obu niepokalanka, s. Marianna. Jest też wydrążona w skale grota Michała Archanioła, w której przez 7 miesięcy mieszkała Pani ze Skałki, i skromna mogiła na dursztyńskim cmentarzu z drewnianym krzyżem i podmurówką z wapienia, na której często palą się znicze.

Jak ważną postacią dla miejscowych i przyjezdnych była przybyła z Kęt emerytowana urzędniczka bankowa, świadczą świadectwa tych, którzy dzięki niej odmienili swoje życie. Za jej przyczyną wielu wstąpiło do zakonu, zostało księżmi lub wyrwało się z nałogów. Pracę, którą wykonywała na rzecz lokalnej społeczności, docenił w osobnym liście sam arcybiskup Karol Wojtyła. Na przestrzeni tych wszystkich lat przez Skałkę przewinęło się mnóstwo osób duchownych i świeckich, a sama Mieczysława, jako doznająca objawień mistyczka, trafiła do Leksykonu mistyki Petera Dinzelbachera. Notatkę o niej znaleźć można między biografią świętej Faustyny a życiorysem Ojca Pio.

Według potwierdzonych już informacji z inicjatywy Prowincji Zakonnej Franciszkanów (OFM) trwa zbieranie materiałów dotyczących życia i duchowej sylwetki oraz działalności charytatywno-wychowawczej Mieczysławy Faryniak. - Jest to na razie proces wstępny - podkreśla odpowiedzialny za gromadzenie materiałów o. Zenon Styś - prowadzony z myślą o wystąpieniu do władz kościelnych o rozpoczęcie dochodzenia diecezjalnego w sprawie jej beatyfikacji.

Czyżby proroctwo z 1938 r. miało szansę się spełnić?

Krystyna Waniczek

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | inne
    50zł za założenie najlepszej lokaty 3,5%
    WWW: www.kasazakonto.eu
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SUZUKI GRAND VITARA II 2005 stan bardzo dobry, Zakopane
    Tel.: 604112080
  • PRACA | dam
    Do stróżowania/dozoru zatrudnię. Zakopane
    Tel.: 510417782
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni KUCHARZA do Hotelu "Tatry" na Polanie Zgorzelisko z możliwością zakwaterowania. Tel. 18 20 637 30 lub 506 129 438.
  • PRACA | dam
    INSTYTUT SZKOLENIA zaprasza na kursy: - OPERATORA KOPARKI I KOPARKO-ŁADOWARKI, kontakt 781 600 400 lub mail: instytutszkolen.podhale@gmail.com
  • PRACA | dam
    KIEROWCA CE w ruchu międzynarodowym, dwutygodniowe kółka, wysokie wynagrodzenie od 6500zł
    Tel.: 667471998
    E-mail: tadziej@poczta.onet.pl
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam czarną krowę
    Tel.: 694763102
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    TOYOTA AVENSIS r.p.2005, 2.0D
    Tel.: 602139613
    E-mail: wacsmo@gmail.com
  • MOTORYZACJA | kupno
    SKUP Samochodów Każda Marka
    Tel.: 512-700-770
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni na stałe, z możliwością zamieszkania POKOJÓWKI. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ BUDY-STOISKA POD HANDEL W CENTRUM BIAŁKI, dobra lokalizacja, dobre ceny. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL 110mkw W CENTRUM NOWEGO TARGU ul. Krzywa, z odbiorami, pod KAWIARNIĘ, ZAKŁAD FRYZJERSKI, BIURO. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy w sklepie spożywczym EURO na UL.ZAMOYSKIEGO 1. Praca zmianowa na stanowisku sprzedawca.Mile widziane doświadczenie.
    Tel.: 501366626
    E-mail: darczar1@o2.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    LAND ROVER DISCOVERY 3, r.p.2008, przebieg 400 000 km, serwisowany, I właściciel, cena 35000 zł. 602 378 614
  • PRACA | dam
    Nowy Targ zatrudnię KUCHARZA-POMOC KUCHENNĄ. 794 380 578.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam Willę w centrum Zakopanego z przeznaczeniem na pokoje gościnne.
    Tel.: 515247140
  • PRACA | dam
    RECEPCJONISTA/KA - HOTEL W BUKOWINIE TATRZAŃSKIEJ poszukuje osobę na ww. stanowisko, praca zmianowa, umowa o pracę
    Tel.: 507645428
    E-mail: ks.morskieoko@nat.pl
  • PRACA | dam
    Praca na budowie - docieplenia, wykończenia. Zakopane i okolice.
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    Praca w Norwegii .Firma Norweska zatrudni; tynkarzy,również początkujących,stolarzy,dekarzy,malarzy,blacharzy budowlanych. Języki obce NIE wymagane-pracownicy z Podhala. Zarobki ; 10,000-15,000 zł./miesiąc. Zjazdy do kraju co 2-3 tygodnie. Zapewniamy mieszkanie. Tel;
    Tel.: 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-07-22 20:26 Ulica zamieniła się w rwący strumień (WIDEO) 1 2018-07-22 20:07 Obok czy za sobą - Spisz ekstremalnie 2018-07-22 19:04 Podtopienia także w Piekielniku 2018-07-22 19:00 Oblężenie beczkowozów 2018-07-22 18:53 Deszcz ciągle pada. Kolejne interwencje strażaków 2018-07-22 18:22 Taternik ranny pod Mnichem 2018-07-22 18:06 Taki warkocz tylko w Poroninie 2018-07-22 17:10 Lipnica Mała pod wodą (WIDEO) 2 2018-07-22 16:16 Oberwanie chmury także nad powiatem tatrzańskim (ZDJĘCIA, WIDEO) 3 2018-07-22 16:06 Andrzej Bargiel zjechał z K2! 8 2018-07-22 15:23 Woda znów zalewa domy 2018-07-22 15:02 Wielkie grzybobranie 1 2018-07-22 14:19 Jeźdźcy na lotnisku 2018-07-22 13:43 Śmiertelne dachowanie 14 2018-07-22 13:40 Odpustowe kramy przy muzeum 2018-07-22 13:30 Spustoszenia po wielkiej wodzie 2 2018-07-22 12:25 Dunajec jak Żółta Rzeka 3 2018-07-22 11:07 Zakorkowane 2 2018-07-22 10:36 Stare Dobre Małżeństwo w Zakopanem. Mamy zaproszenia 1 2018-07-22 10:00 Stanisława Celińska na literackim szlaku 2018-07-22 09:52 Festiwalowe urodziny Muzyki na Szczytach 2018-07-22 09:47 Dni Muzyki Karola Szymanowskiego po raz 41 2018-07-22 09:07 Poroniańskie Lato w pełni 2018-07-22 09:01 Nokaut Polaków w Wiśle! 2018-07-22 08:49 Gwiazdozbiór Hej Fest 2018-07-21 21:00 Mistrzowski udój 2018-07-21 20:04 Prawdziwkowe szaleństwo czas zacząć 3 2018-07-21 19:05 Polak Węgier dwa bratanki 4 2018-07-21 19:01 Pociąg - najlepsze rozwiązanie 6 2018-07-21 17:46 Akcja ratunkowa na Dunajcu 5 2018-07-21 17:30 Śmieciowy krajobraz po wielkiej wodzie 5 2018-07-21 16:32 Mieli pod górę 2018-07-21 15:34 Kwietniki blokują parkujących 8 2018-07-21 14:30 Charytatywne mienia wyprzedawanie 4 2018-07-21 13:58 Morskie Oko oblężone 5 2018-07-21 13:35 Mistrzowskie parkowanie 2 2018-07-21 12:52 Woda nabroiła 1 2018-07-21 12:30 Kolejna ekstremalnie trudna akcja GOPR 1 2018-07-21 11:27 Kociczka MILUSIA szuka dobrego domu 2018-07-21 10:34 Biały Dunajec bez wody pitnej 2 2018-07-21 10:25 Parking z dzikimi zasadami u wylotu Doliny Kościeliskiej 15 2018-07-21 08:50 Wykształcona kosmetolog 8 2018-07-21 08:31 Piękne Tatry 2018-07-21 07:51 GOPR ratuje w Karakorum 1 2018-07-20 22:29 Przystań po przejściu wielkiej wody 3 2018-07-20 20:28 Flisacy zawiesili spływ Dunajcem 1 2018-07-20 19:05 Deweloperzy atakują granice Tatrzańskiego Parku Narodowego (WIDEO) 13 2018-07-20 18:58 Atak na pięć szczytów 2018-07-20 18:25 Alkoholu w mieście nie zabraknie 1 2018-07-20 17:27 Burmistrz w „karniaku”
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-07-15 11:25 1. PODGORICA to -CZARNOGÓRA - MONTENEGRO 2018-07-14 23:40 2. Mnie dziwi jedna rzecz. Dlaczego przy wylotach z głównych tras wycieczkowych np dolina Kościeliska lub przy zejściu do Kuźnic nie ma żadnych śmietnikow??? Brak takich prostych rozwiązań jest dziwny. Co tatrzański park nie może w ramach biletów postawić smietnikow? A potem się dziwią że leży na ulicy...co ludzie do domu mają nosić? 2018-07-08 07:15 3. Podgorica jest stolicą Czarnogóry . Takie małe sprostowanie 2018-06-29 22:57 4. Naszczescie widać po tych fotach ze coraz mniej ludzi jest naiwnych i sprzątają Tatry za tych darmo zjadow z tpn na lesniczowkacz siedzi po paru chłopa cały dzień i biora za to gruba kasę bo wszystko wziete do rezerwatow scislych tak ze ludzie nie maja tam wstepu hodowla kornika i drzewo marniejace za miliony złotych do tego jeszcze biorą gruba kasę za bilety to nie mają za co wynająć ludzi do sprzątania? 2018-06-28 15:27 5. Dobrze, że jest tak dużo zdjęć bo jeszcze ktoś mógłby odnieść wrażenie że były tysiące albo miliony zatroskanych obywateli prl. 2018-06-20 14:26 6. Z całym szacunkiem dla mistrza: Józef Piłsudski, Ryszard Kaczorowski, Władysław hr. Zamoyski, Kazimierz Przerwa Tetmajer, Władysław Orkan, Kornel Makuszyński, Ignacy Mościcki, Stanisław Witkiewicz i ... Kamil. Wszystko w porządku panowie radni? 2018-06-19 12:00 7. Czy ci zaKODowani to wiedzą co to jest faszyzm? Jak na zjazd całej małopolski, Oświęcimia, Raciborza itd. to po jednym delegacie z miasta chyba przypadło, patrząc po frekwencji. 2018-06-18 12:01 8. Tryzub widze jest na każdej demonstracji. O co im kaman??? 2018-06-18 10:07 9. Jak to miło, że panowie z antyislamu, też poparli tę akcję. 2018-06-13 23:24 10. ciekawostka ze ta firma dalej istnieje tu jest link do strony producenta jednej z tych starych maszyn .. http://www.cramer.eu/pl/strona-glowna.html
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

FILMY TP

Album TP