Reklama

2017-04-17 19:57:55

Reklama

TP na Wielkanoc

Tajemnica wolności

Reklama

Po raz pierwszy użył pistoletu z tłumikiem już po wojnie, w czeskiej Pradze, na rozkaz amerykańskiego kontrwywiadu.

Możliwe, że nie był to ostatni raz. W życiu 93-letniego Zdzisława Życieńskiego jest wiele tajemnic. Niektórymi dzieli się chętnie, inne przemilcza. Część pokaże w książce "W poszukiwaniu wolności". Dziś ma 93 lata, świetnie jeździ na nartach, co roku z Warszawy przyjeżdża do Zakopanego. Znają go w "Halamie", "Astorii", w Szkole Kenara, gdzie spotyka się z młodymi ludźmi. Opowiada im o swojej młodości, która upłynęła w podziemnej armii, w Narodowych Siłach Zbrojnych.

Z urodzenia Kresowiak, sercem warszawiak, zakochany w górach. Po wojnie jako architekt odbudowywał zrujnowaną Warszawę, tworzył osiedla robotnicze na Śląsku.

Dziś jego syn Piotr pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej. Prowadzi badania na "Łączce". To tajna kwatera na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach. Tu w jamach pogrzebano ciała 276  więźniów zamęczonych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Wśród nich wielu żołnierzy niezłomnych, kolegów Zdzisława.

Podwójna walka

Urodził się w 1923 r. w rodowym majątku. We dworze Okno, nieopodal Czerniatynia, w województwie stanisławowskim. 1 września 1939 r. miał 16 lat. Po raz pierwszy stracił wolność. - Zerwałem się do działania, wstąpiłem do jednej z narodowych organizacji, których na początku było bardzo dużo - przypomina Zdzisław Życieński. Marzył o partyzantce. Dlatego pojechał z Warszawy w Góry Świętokrzyskie, gdzie w Ostrowcu Świętokrzyskim mieszkała jego babcia i wujek. Nawiązał kontakt z kuzynami, którzy byli kadetami we Lwowie, w I Korpusie im. Piłsudskiego. Przyjęli go dość chłodno. Pytali, czy umie posługiwać się bronią. A on strzelał tylko z dubeltówki. Wrócił do Warszawy, lecz po pewnym czasie kuzyni zawezwali go do Lwowa.

Daleką drogę przebył z dwójką przyjaciół, którzy też garnęli się do partyzantki. Trasę pokonali szybko i sprawnie. Niemcy wykorzystywali polskie przedsiębiorstwa do odbudowy dróg po kampanii wrześniowej. Dzięki temu ciężarówką budowlańców bez kłopotów dotarli do Lwowa. 

Tu zaczęło się dla niego podwójne życie. W dzień dorywcza praca, w nocy ćwiczenia pod miastem. W 1943 r. zapisał się do podchorążówki Narodowych Sił Zbrojnych.

Wiosną 1943 r. zaczęły docierać pogłoski o losie polskich oficerów z obozów w Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku. Wszelkie wątpliwości rozwiał oficer wywiadu z Nowego Targu, który miał dobre kontakty z Niemcami. - Przyniósł nam wiadomość, że wszyscy zostali rozstrzelani, strzał w tył głowy. Nie wierzyliśmy, ale latem Niemcy wszystko ujawnili - wspomina Zdzisław. 

W Zakopanem wciąż żyje lwowianka, doktor Danuta Haczewska. Poznał się z nią przed 2 laty. Ona też potwierdziła informacje, jakie otrzymał we Lwowie. O transportach kolejowych z Wołynia, które robiły koszmarne wrażenie. Nie wszyscy wiedzieli o tym, co dzieje się między Polakami a Ukraińcami. W swych wspomnieniach doktor Haczewska opisuje, jak Ukraińcy zabijali polskich lekarzy, znanych profesorów. Słynny profesor Gruca dzięki ostrzeżeniu zdołał się uratować. Uciekli ze Lwowa i dzięki temu ocalał. - Była wielka różnica między sytuacją w Warszawie i Lwowie. Kolaboranci się w Warszawie trafiali, ale nie było Ukraińców, jak we Lwowie. Inaczej też traktowano Żydów. W stolicy było getto. Gdy w Warszawie rozpoczęto eksterminację, to we Lwowie już praktycznie Żydów nie było, wystrzelano ich na ulicach - dodaje Zdzisław Życieński.

Pseudonim "Krzysztof"

Gdy do Lwowa zaczęły zbliżać się wojska sowieckie, z przyjaciółmi z podchorążówki wrócił do Warszawy. Wtedy na pewien czas zamienił się w gangstera. W Warszawie działo się coś, co było nie do pomyślenia we Lwowie. - Na Kresach panował wielki patriotyzm, królowała prasa narodowa. A w stolicy z moim oddziałem napadaliśmy na polskie firmy za to, że współpracowały z Niemcami. Rozbijaliśmy przedsiębiorstwa obsługujące okupantów. Rabowaliśmy towary, które szły na czarny rynek - zaznacza Zdzisław. 

Ale dzięki temu ich oddział dywersyjny miał najlepsze uzbrojenie w Powstaniu Warszawskim. Karabinów maszynowych Bergmana pozazdrość mogła im żandarmeria niemiecka. Ich oddział składał się z kilkunastu żołnierzy pod dowództwem kpt. "Romana". -  Ja miałem 4 różne pseudonimy. Głownie imiona. W powstaniu używałem ksywki "Krzysztof". 1 sierpnia 1944 pamiętam doskonale. Na placu Dąbrowskiego stał nasz oddział, ochranialiśmy sztab dowództwa Armii Krajowej. Wszyscy żołnierze, czy z AK, czy z NSZ, doskonale się znali sprzed wojny. Opanowaliśmy pierwsze piętro budynku. Kolega strzelał zza barykady książek na oknie. Do pokoju wszedł nasz dowódca i został przeszyty serią. Pierwszego dnia straciliśmy kapitana. Błysk tej serii zapamiętam do końca życia - mówi "Krzysztof".

Sam  w połowie powstania został poważnie ranny. Stracił część obojczyka po prawej stronie. Nie mógł walczyć.

Centrum wywiadowcze

Po upadku powstania trafił do niewoli. Uznał, że to najlepszy moment na przedarcie się na Zachód. Jego zdaniem wielkim błędem podziemia było pozostawienie ludzi w lesie, zamiast transferu do Francji, Anglii czy Włoch. - Ci, co zostali, byli potem wyłapywani, mordowani. To był wielki błąd, że ich przeprowadzono, gdy jeszcze było można skorzystać z dróg przerzutowych. A wszyscy przecież wiedzieli, że idą Sowieci i co będą robić. Mieliśmy z Kresów wiadomości - zaznacza "Krzysztof".

Po wojnie przeszedł kilka obozów jenieckich. Ostatni w północnych Niemczech.

W trakcie okupacji poznał centrum wywiadowcze na Pradze. - To był konglomerat działający w Państwie Podziemnym - wyjaśnia "Krzysztof". - Byli tam i narodowcy, i z AK, NSZ.

Kontakty z centrum wywiadowczego zaowocowały w obozie jenieckim. Po wyzwoleniu zaproponowano mu studia architektoniczne. Polecali Monachium. Ale nie chciał uczyć się na niemieckiej uczelni. Skierowali go do Rzymu. Przerzut odbywał się przez Bawarię. We Włoszech miał szczęście. Trafił do hrabiny Lanckorońskiej, która jako oficer prasowy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa po wojnie organizowała studia dla zdemobilizowanych żołnierzy (ok. 1300 osób). - Bardzo dzielna kobieta, u Włochów załatwiła, że nie musiałem mieć papierów z matury. Okazało się zresztą, że jesteśmy skoligaceni kilka pokoleń wstecz. Mieliśmy wspólny herb - dodaje "Krzysztof".
Studiował w Rzymie krótko. Gdy zobaczył, w jakim stanie docierają tu uciekinierzy z Polski, postanowił wrócić. Zająć się przerzutami naszych na Zachód. 

Wielokrotnie pokonywał trasę Warszawa - Katowice - Cieszyn - Czechy - Praga - Pilzno - Regensburg. Tzw. drogę Konrada, bo jako pierwszy z Bawarii przez Czechy i Cieszyn próbował przejść przedwojenny poeta Jerzy Kozarzewski (prawnuk Norwida, żołnierz NSZ). W powstaniu nosił pseudonim "Konrad". Złapany przez UB został skazany za szpiegostwo. Przed śmiercią uratował go Julian Tuwim, który się wstawił za kolegą u Bieruta.

Likwidacja szpiegów

- Wtedy związałem się z kontrwywiadem amerykańskim. Wiedziałem, że mają pieniądze i będą mnie chronić - wspomina "Krzysztof".
Pierwsze zadanie dostał w Katowicach. Amerykanie mieli tam parę agentów. Miał ich wyciągnąć i przerzucić na Zachód. To był 1946 r. Na lewych papierach przeszli granicę. Zdał egzamin. Amerykanie mieli swoje interesy, ale jemu chodziło o ratowanie naszych. Po pewnym czasie dostał poważniejszy rozkaz. Miał dostać się do stolicy Czechosłowacji.

Legalnie przekroczył granicę w Cieszynie. Dopiero na miejscu dowiedział się, że ma "sprzątnąć" dwóch asów sowieckiego wywiadu. - To byli wysoko postawieni zdrajcy, bo działali w otoczeniu czeskiego rządu na emigracji. Amerykanie myśleli, że jak walczyłem w powstaniu, to jestem pistolet, rewolwerowiec. To, co mogę powiedzieć, to że pierwszy raz strzelałem z broni z tłumikiem. Wykonałem, co trzeba było. Nie ma o czym gadać. Okrężną drogą Konrada, przez Pilzno, wróciłem do Warszawy. To był już praktycznie koniec moich działań w podziemiu - podsumowuje Zdzisław. - Ze strony amerykańskiej znałem wielu przyzwoitych ludzi. Dobrze znali Polaków, rozumieli, jaki pasztet nam zrobili alianci.

Na wydziale architektury poznał "Anodę", którego ludzie z batalionu "Zośka" też studiowali na tym samym roku. Cała grupa "Anody" zachowywała się bardzo ryzykownie. Rodowicz ostentacyjnie opowiadał o swych dokonaniach z czasu okupacji. - Dlatego go zabili, pozorując upadek z okna, a całą paczkę powsadzali do więzień, ludzie nie pokończyli studiów. Potem miałem kontakty z niezłomnymi, z oddziałami leśnymi. Ja byłem w zupełnie innej sytuacji. Oni nie mieli wyboru. Byli bez wyjścia. Siedzieli w lesie, musieli walczyć. Ci, którym się udało, uciekli. "Zaporze" się nie udało, chwycili ich na Śląsku.

Górska śleboda

Przygoda z Tatrami zaczęła się od nart. Po wojnie, w 1950 r.,  całą paczką z architektury wyjechali do Szczyrku. Tu na Skrzycznem uczył się jeździć na nartach. Gdy przeczytał, że jest nowe schronisko w Dolinie Pięciu Stawów, postanowili je zobaczyć. Tym bardziej że kolega znał dobrze autorkę projektu Annę Górską. Jak przyjechali i zobaczył dolinę, słońce, ciszę, szczyty - zakochał się w Tatrach. Co roku przyjeżdżał do Roztoki. Tu stary Krzeptowski robił wspaniałą jajecznicę. - Jedliśmy, szybko szliśmy spać, a rano przypinało się narty i buch, do góry. Tak spędzało się 2-3 tygodnie. Potem powrót przez przełęcz na Gąsienicową i zjazd do Zakopanego. Poznałem dużo wspaniałych ludzi, jak Marię i Stefana Chałubińskich. Mocno się przyjaźniliśmy - wspomina Zdzisław Życieński.

Swe życie opisze książką "W poszukiwaniu wolności". Bardzo pomaga mu Ewa Berbeka z Teatru Witkacego. Zadba o szatę graficzną wspomnień. Autor mówi, że dzieło życia będzie mieć trzy główne części poświęcone wolności: Walka, Sztuka i Góry. - O wolność trzeba walczyć, wolność można mieć, tworząc sztukę, tu nie ogranicza nas konwencja, natomiast pełnią wolności oddycha się w górach - podsumowuje Zdzisław Życieński.

Dlatego przyjeżdża regularnie pod Giewont. Choć w Powstaniu Warszawskim stracił część obojczyka, to świetnie sobie radzi na stokach. Pomimo podeszłego wieku jest sprawny i chętnie opowiada o tym, co go spotkało w życiu.

Rafał Gratkowski
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    TEATR im. STANISŁAWA IGNACEGO WITKIEWICZA W ZAKOPANEM poszukuje do pracy na pełny etat TECHNIKA TEATRALNEGO z umiejętnościami szycia i charakteryzacji. Mile widziane zamiłowanie do sztuki teatralnej. Oferty prosimy przesyłać do dnia 05.03.2020 r. na adres: dorotaj@witkacy.pl, w temacie prosimy wpisać ? oferta pracy?. Rozstrzygnięcie naboru nastąpi do dnia 15.03.2020 r.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam drewno opałowe okrajki tartaczne cena 50 zł metr więcej informacji udzielę telefonicznie
    Tel.: 883454883
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni KUCHARKĘ i POKOJOWĄ. Tel. 608 088 017,
    E-mail: ksiegowosc@projinwest.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI REMONTOWO-BUDOWLANE, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, STANY SUROWE. 512 974 806.
  • MOTORYZACJA | inne
    GARAŻ W CENTRUM ZAKOPANEGO. Do wynajęcia garaż ul. Gimnazjalna 8a. Murowany, woda i prąd elektryczny. Brama garażowa otwierana na pilota.
    Tel.: 18 20 66 868, 606 68 36 61.
  • PRACA | dam
    Przyjmę Na Wylewki Maszynowe!
    Tel.: 573035958
  • POŻYCZKI
    KREDYT NA OŚWIADCZENIE RÓWNIEŻ DLA : -ROLNIKÓW, -RENCISTÓW, -EMERYTÓW, -OSÓB PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ. UPROSZCZONE PROCEDURY!!! T-18 542 40 56.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    URSUS C-360, 3P. 502 658 638
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Sprzedam HYUNDAI I30, 2015r, 502 658 638
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM BUKMANKĘ NA 2 KONIE. 502 658 638
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA PLAC 7000mkw w Zakopanem oraz DOM - NA MAGAZYN, HALA. 502 658 638
  • TŁUMACZENIA
    Tłumaczenia streszczeń prac: mgr, lic, dr lub prac i art naukowych na język angielski. Kontakt:
    E-mail: translations.incontext@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, TAPETOWANIE, GŁADZIE, FARBY STRUKTURALNE I TYNKI DEKORACYJNE -
    Tel.: 601 793 866,
    WWW: www.FABRYKASTRUKTURY.pl
  • PRACA | dam
    Grupa Kapitałowa PKL S.A. Spółka TANGARA IP Sp. z o.o zatrudni na stanowisko: SPECJALISTA DS. KONTROLI I ADMINISTRACJI. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Prowadzenie rejestru umów, - Kontrola realizacji zawartych umów, - Kontrola czasu pracy pracowników, - Kontrola kas zakładowych i magazynów, - Inwentaryzacje, - Kontrola prawidłowości procesu sprzedaży, - Sporządzanie zestawień i raportów na potrzeby Zarządu, - Opracowywanie harmonogramów i procedur wewnętrznych. OD KANDYDATÓW OCZEKUJEMY: - Wykształcenie wyższe lub średnie, - znajomość pakietu MS Office (Word, Excel, PowerPoint), - Bardzo dobra organizacja pracy i samodzielność w działaniu, - Zdolność analitycznego myślenia, - Staranność i skrupulatność. OFERUJEMY: - Umowę o pracę na pełny etat, - Możliwość zdobywania doświadczenia w rozwijającej się firmie, - Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole, - Atrakcyjne wynagrodzenie i pakiet socjalny. APLIKACJE prosimy przesyłać na adres e-mail: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem "TANGARA_0320". Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami.
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem w związku z otwarciem nowego Internatu zatrudni POMOC KUCHENNĄ. Tel.: 725 300 095, e-mail:
    E-mail: sekretariat.zakopane@cos.pl
  • USŁUGI | budowlane
    INSTALACJE ELEKTRYCZNE - FIRMA - ZAKOPANE/PODHALE -
    Tel.: 530 280 979
  • PRACA | dam
    Osada Gubałówka (okolice Dzianisza) oraz Willa Jarosta(Zakopane) zatrudni Panie do sprzątania apartamentów, atrakcyjne wynagrodzenie.
    Tel.: 789 077 300,782 555 900
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI ENERGICZNĄ KOBIETĘ DO PRACY W KUCHNI (POMOC KUCHENNA, WYDAWANIE POSIŁKÓW). Praca stała, z możliwością noclegu 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCZYNIE DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO, na stałe - SUCHE - BIAŁY DUNAJEC - umowa o pracę. Elastyczny grafik.
    Tel.: 606 751 351.
  • USŁUGI | inne
    PROFESJONALNA WYCINKA - PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH. 691317098
  • PRACA | dam
    POLSKIE KOLEJE LINOWE S.A. Obecnie poszukujemy osoby na stanowisko: OFFICE MANAGER. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Prowadzenie biura Zarządu: - organizacja i protokołowanie spotkań Management Team, - protokołowanie posiedzeń zarządu i archiwizacja dokumentacji, - nadzór nad obiegiem dokumentów do podpisu, - organizacja podróży służbowych Zarządu i przyjazdów gości PKL, - nadzór nad wspólnym kalendarzem Zarządu; - Przygotowywanie raportów, prezentacji, pism i innych dokumentów; - Przyjmowanie gości oraz bezpośrednia i telefoniczna obsługa klientów firmy; - Współpraca z dostawcami, firmami kurierskimi i pocztą; - Prowadzenie korespondencji; - Zarządzanie terminarzem spotkań; - Opisywanie i skan faktur kosztowych. WYMAGANIA: - Mile widziane doświadczenie na podobnym stanowisku; - Doświadczenie w pracy z dokumentacją biurową/korporacyjną/urzędową; - Komunikatywna znajomość języka angielskiego; - Umiejętność wyznaczania priorytetów i organizacji swojej pracy; - Proaktywne podejście do powierzanych zadań; - Umiejętność pracy pod presją czasu; - Wysoka kultura osobista; - Komunikatywność, łatwość budowania relacji; - Znajomość pakietu MS Office. OFERUJEMY: - Stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę; - Możliwość zdobywania doświadczenia w rozwijającej się firmie; - Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole; - Atrakcyjne wynagrodzenie i pakiet socjalny. APLIKACJE PROSIMY PRZESYŁAĆ NA ADRES: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem: "PKL Office Manager". Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię kucharza Kościelisko. 20,75 brutto/h na umowę zlecenie lub 3500 zł brutto/mies. na umowę o pracę. Od zaraz.
    Tel.: 18 207 03 55
    E-mail: kontakt@kirowy.pl
    WWW: kirowy.pl
  • PRACA | dam
    STUDIO PAZNOKCI W NOWYM TARGU zatrudni na etat -
    Tel.: 696 01 22 00
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: BARMANA/-KĘ (17 zł/godz.), KELNERA/-KĘ (12 zł/godz.) z doświadczeniem. 533 226 109
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy pracownika na stanowisko: kontoler/ka parkingu w Zakopanem. Wynagrodzenie miesięczne: 2300 zł netto. Zainteresowane osoby proszę o kontakt:
    Tel.: 334000014
    E-mail: rekrutacja@tdsystem.com.pl
    WWW: www.tdsystem.com.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DWUOBIEKTOWY ATRAKCYJNY PENSJONAT w Kościelisku -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    KOMFORTOWY APARTAMENT W KRAKOWIE, okolice Wawelu, Bulwarów Wiślanych -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DOM W GLICZAROWIE GÓRNYM -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI - 3 HA - koło Białki Tatrzańskiej. 18 28 564 54.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP SAMOCHODOW Każda Marka Osobowe Busy. Darmowy dojazd na całym Podhalu! Najlepsze ceny!
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: BARMANA/-KĘ (17 zł/godz.), KELNERA/-KĘ (12 zł/godz.) z doświadczeniem. 533 226 109
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Firma Norweska zatrudni w Oslo, TYNKARZY, STOLARZY, MALARZY, MONTERÓW RUSZTOWAŃ, BLACHARZY ORAZ MŁODYCH DO PRZYUCZENIA W ZAWODZIE - TYNKARZ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 1-3 tygodni. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
2020-02-20 11:21 Kontrolują czy kierowcy zapłacili za miejskie parkingi 1 2020-02-20 10:37 Bar na bulwarach 2020-02-20 09:53 Jak ostatki to na charytatywnym balu dla Danielka 2020-02-20 09:17 Było za ślisko - jechali za szybko na łuku drogi 2020-02-20 08:30 Tłusty czwartek. Nierówna walka tradycji z kaloriami 2 2020-02-20 07:00 Katarzyna, Wiktoria i Klara 1 2020-02-19 23:26 Odrobina świeżego śniegu 1 2020-02-19 21:28 Dzień Górala doczekał się jubileuszu. Marusynianki z kolejną premierą 2020-02-19 21:11 Autostopem przez Iran - kolejne spotkanie z cyklu „MOK na walizkach” 2020-02-19 20:32 Zakopane będzie miało dwa nowe miejskie autobusy 17 2020-02-19 19:37 Minister osiadł w Zdroju 2020-02-19 18:28 Koty w dobrych rękach 5 2020-02-19 17:38 Krokusy kontra miejski plan zagospodarowania (WIDEO) 4 2020-02-19 17:13 Droga przez Brzegi. Przecież tędy nie da się przejechać 19 2020-02-19 16:30 Śniegu coraz mniej, kumoterki odwołane 2 2020-02-19 15:23 Na stokach wciąż wielu narciarzy, tak jest teraz w Witowie 2020-02-19 14:36 Zakopiańczyk znalazł pod Gubałówką portfel. W środku było 7 tysięcy 10 2020-02-19 13:52 Ksiądz oskarżony o molestowanie dzieci stanął przed sądem w Nowym Targu 30 2020-02-19 13:30 Parafia ukarana grzywną za banery na płocie 4 2020-02-19 12:29 Śledztwo w sprawie największej afery korupcyjnej na Podhalu znowu przedłużone 1 2020-02-19 11:59 Pracowite dni policjantów na stokach 9 2020-02-19 11:38 Ślizgawica pod reglami 2020-02-19 10:28 Pochmurne Tatry o poranku. W najbliższych dniach trochę wiosny, trochę zimy (WIDEO) 2020-02-19 09:08 Kolizja na Stachówce - 2 osoby poszkodowane 2020-02-19 08:40 Artyści - oboiści 2020-02-19 08:00 Festiwal Biegów Alpejskich. Trwają zapisy 2020-02-19 07:20 Zderzenie aut dostawczych w Szaflarach 2020-02-19 00:30 Impreza jakiej jeszcze nie było! 2020-02-18 22:19 Wydawcy w kajakach (WIDEO) 2020-02-18 21:28 Przygarnij psa 2020-02-18 20:26 Nowa strona internetowa gminy 8 2020-02-18 19:23 Odsłonięta "Limba" 5 2020-02-18 19:23 Etyczny magistrat 8 2020-02-18 19:00 Kotelnica Skitour Challenge 2020. Ruszyły zapisy 2020-02-18 18:28 Kierowca bez prawka, pasażer na haju, a tu policja 2020-02-18 18:24 Ogólnopolski "Child Alert" odwołany. Poszukiwany 10-letni Ibrahim cały i zdrowy 2020-02-18 17:59 Takiego pejzażu na Podhalu już nie znajdziecie (WIDEO) 2020-02-18 17:35 Z przeszłości Miasta i Podhala 2020-02-18 16:48 Tłumy na pogrzebie ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej 1 2020-02-18 16:33 Bagaż do samolotu nadaj sam! 2020-02-18 15:44 Koncert karnawałowy w Teatrze Witkacego 2020-02-18 15:22 Jagna Marczułajtis - Walczak nawołuje: podpisujcie listy 20 2020-02-18 14:40 Policja poszukuje kobiety potrąconej przez samochód 2020-02-18 14:21 Zderzenie trzech aut na zakopiance 2020-02-18 13:20 Strażnicy graniczni z Zakopanego zatrzymali Słowaka poszukiwanego przez Interpol 1 2020-02-18 12:19 60 samochodów nieprawidłowo zaparkowanych na Szymoszkowej. Będą mandaty 9 2020-02-18 11:28 Jubileuszowe Śpiskie Zwyki (ZDJĘCIA) 2020-02-18 10:30 Ostatnie świąteczne ozdoby znikają z Zakopanego 2020-02-18 09:29 Wsparcie dla czworonożnych ratowników 2 2020-02-18 09:05 Wyskocz na narty. Mamy dla Was karnety
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-02-20 11:26 1. BRAWO ! Tylko kary powinny być większe takie jak pod biedronkami !!! 2020-02-20 11:23 2. @piotr - to są pojedyncze dane, w dodatku oderwane od kontekstu ogólnego - na jakiej podstawie twierdzisz, że "w żadnej grupie społecznej nie ma tylu przypadków co w śród księży"? Tzn. - jakie masz dane (i skąd) dotyczące pozostałych grup społecznych, kapłanów innych wyznań, bądź tez przedstawicieli grup zawodowych. Te dane to tylko obraz zmasowanego ataku na Kościół Katolicki, który w Europie Zachodniej atakowany jest znacznie dłużej, niż w Polsce, a gdzieniegdzie (Irlandia) został całkowicie zniszczony. To, że przy okazji wykryto i ukarano sporo zwyrodnialców - to bardzo dobrze, ale to, że stworzony całkowicie wypaczony i zniekształcony obraz tego Kościoła - to już dobre nie jest. Kościół Katolicki w Polsce, to nie tylko pedofile, Rydzyk, Stryczek, Głódź czy Jędraszewski - a taki właśnie obraz z mediów można wyczytać. Pozdrawiam i dziękuję za kulturalna wymianę zdań. 2020-02-20 11:06 3. Andrzej - proszę czytać ze zrozumieniem, czy zadanie pytania jest od razu hejtem? Akurat sprawę kotów z Dębna znam bardzo dobrze od samego początku i jest do dość nadymany temat nie do końca zgodny z realiami. 2020-02-20 11:04 4. Busiarze to stan umysłu 2020-02-20 10:38 5. Wstyd panie wójcie, wstyd radni. Za poprzednich władz drogi w gminie były idealne, nie było ani jednej dziurki po zimie, a wy przez 1,5 roku kadencji doprowadziliście je do takiego fatalnego stanu i wszystkie ,,nowe" ,pamiętające czasy PRL drogi się posypały w całej gminie. ha ha. Moim zdaniem, gdy gdyby ludzie chodzili pieszo a nie wszędzie musieli jechać samochodem, to te nawierzchnie wytrzymałyby kolejne 40 lat. Tak czuję, że ludzie którzy najgłośniej wrzeszczą, co to im się wszystko należy od gminy pracują na czarno, wynajmują kwatery na czarno, biorą zapomogi na dzieci z gminy, bo dochodów nie wykażą, płacą 70 złotych podatku rocznie a chcieliby nowe drogi , nowe szkoły , nowe remizy, nowe sale gimnastyczne, nowe oświetlenie, stadiony, kanalizację, ścieżki rowerowe, Czas wójcie zakupić maszynkę do robienia pieniędzy. 2020-02-20 10:32 6. Nareszcie piękne zdjęcie na tygodniku! Super Maćku 2020-02-20 09:48 7. Nikt Panie redaktorze nie będzie odpowiadał. Kasta urzędnicza w Polsce ma się dobrze podobnie jak w carskiej Rosji. Z resztą kasta duchowieństwa też jest poza wymiarem sprawiedliwości. Są nakazy rozbiórek samowoli budowlanych jeszcze z lat 90 i stoją niszcząc te wybudowane legalnie (osuwający się śnieg z dachu na ścianę). Kiedyś w rejonie dróg w Nowym Targu była Pani o nazwisku M, potrafiła jeżdżąc "maluchem" wszystko skontrolować. I nic Jej nie umkło. Dzisiaj trzeba 100 urzędników. Młodym pracownikom też się nie chce, odpowiedzi w stylu to do mnie nie należy, za to mi nie płacą. Jak widać i słychać przykład idzie z góry. Wiecznie trwający remont dróg wojewódzkich to już kpina nie mówiąc o rondach i 2 mostach. Robi się teraz "aby Polska nie zginęła". 2020-02-20 09:44 8. do Mic przeczytaj Historie chrześcijaństwa dzieło Warrena H. Carrolla - 6 tomów, to się dowiesz, w latach 1950-2016 w Stanach Zjednoczonych w Pensylwanii, Bostonie ok. 6721 księży dopuściło się przestępstw seksualnych wobec nieletnich. Liczba dziecięcych ofiar molestowania szacowana jest na ok. 18 565 osób. Następny przykład: Pedofilia w irlandzkim Kościele przez lata była zmową milczenia. Nie tylko ona. We wszystkich instytucjach prowadzonych przez Kościół, jak potem udowodniono, dochodziło do bicia i torturowania dzieci. Gdy pierwsze przypadki zaczęły wychodzić na światło dzienne, Irlandczycy też byli w ogromnym szoku. A potem z uwagą śledzili kolejne raporty o tym, jak księża w ich kraju krzywdzili najmłodszych. Liczby porażały. Jeden z księży miał na sumieniu ponad 100 dzieci. Inny przyznał, że dopuszczał się molestowania co dwa tygodnie. Przez 25 lat. W innym raporcie wyszło, że w archidiecezji w Dublinie od 1940 roku działało 102 księży pedofilów, z czego 91 postawiono zarzuty. Około 400 dzieci padło ich ofiarą. W sumie, w całym kraju tych ofiar miało być ponad dwa tysiące, choć ich liczba wciąż nie jest ostatecznie znana. W Polsce jest około 30000 księży już teraz ponad 1000 z nich albo są już skazani albo prokuratura prowadzi postępowania, każdego dnia przybywa nowych zgłoszeń, niestety w żadnej grupie społecznej nie ma tylu przypadków co w śród księży. 2020-02-20 09:38 9. mam nadzieję , że lewactwo i platfusy nie kupią ani jednego pączka , pieniądze przeznaczą na onkologie. Przecież każda złotówka się liczy. 2020-02-20 09:33 10. Żryjcie , a potem cukrzyca ,cholesterol , zawał i.t.p . Głupia tradycja wymyślona nie wiadomo przez kogo .
2020-02-16 14:06 1. A szlak cietrzewia (zwany szlakiem cićwirza przez Jurka "Iwaszko") spokojnie mu dorównuje! Wiecie,gdzie to? 2020-02-16 07:26 2. Turbacz to najpiękniejsze miejsce w Parku Gorczańskim dostępne prawie z każdej strony , polecam ???? 2020-02-09 22:32 3. Śliczne, kochane i bardzo wierne psy. Uwielbiam, polecam. Sama mam takiego Misia w domu 2020-01-28 18:04 4. W Małem Cichem, w Poroninie, to znaczy na Lichajówkach w Murzasichlu. ;) 2020-01-26 20:31 5. Kapitalne zdjęcia. Zwłaszcza te malowane obiektywem 2020-01-21 19:31 6. No, no, nie dziwota , że godajom, ze: to som jest MY i nazywo sie do NOS. Tak trzymać, piekno do cudu ta impreza , troche za mało tutok babć i dziadków... 2020-01-21 15:00 7. Świetny fotoreportaż... DZIĘKUJĘ! :-) 2020-01-17 21:00 8. W końcu coś w tej wsi się dzieje bo wcześniej to nic się nie działo może nie było wykwalifikowanych osób 2020-01-13 13:25 9. Napisz coś więcej na temat kościółka na Harendzie.Kiedy jest datowane powstanie tej niewielkiej świątyni, i jak się tam dostać 2020-01-07 10:33 10. Niesamowite wrażenia i bardzo dobre przesłanie z elementami karnawałowymi na polską nutę. Ciekawe kultywowanie tradycji i korzeni religijnych. Informatycznie mnie podobały się skonstruowane i przyozdobione szopki oraz kulturalna organizacja orszaku. Świetne odczucie mądrości i sensu wiary w Boga i dobro jakie on niesie - na chwałę Jezusa. Śliczny jest również w zakopanym drewniany kościółek z małym Jezuskiem koło Giewontu i Doliny Kościeliska.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka