Reklama

2017-04-17 19:57:55

TP na Wielkanoc

Tajemnica wolności

Reklama

Po raz pierwszy użył pistoletu z tłumikiem już po wojnie, w czeskiej Pradze, na rozkaz amerykańskiego kontrwywiadu.

Możliwe, że nie był to ostatni raz. W życiu 93-letniego Zdzisława Życieńskiego jest wiele tajemnic. Niektórymi dzieli się chętnie, inne przemilcza. Część pokaże w książce "W poszukiwaniu wolności". Dziś ma 93 lata, świetnie jeździ na nartach, co roku z Warszawy przyjeżdża do Zakopanego. Znają go w "Halamie", "Astorii", w Szkole Kenara, gdzie spotyka się z młodymi ludźmi. Opowiada im o swojej młodości, która upłynęła w podziemnej armii, w Narodowych Siłach Zbrojnych.

Z urodzenia Kresowiak, sercem warszawiak, zakochany w górach. Po wojnie jako architekt odbudowywał zrujnowaną Warszawę, tworzył osiedla robotnicze na Śląsku.

Dziś jego syn Piotr pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej. Prowadzi badania na "Łączce". To tajna kwatera na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach. Tu w jamach pogrzebano ciała 276  więźniów zamęczonych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Wśród nich wielu żołnierzy niezłomnych, kolegów Zdzisława.

Podwójna walka

Urodził się w 1923 r. w rodowym majątku. We dworze Okno, nieopodal Czerniatynia, w województwie stanisławowskim. 1 września 1939 r. miał 16 lat. Po raz pierwszy stracił wolność. - Zerwałem się do działania, wstąpiłem do jednej z narodowych organizacji, których na początku było bardzo dużo - przypomina Zdzisław Życieński. Marzył o partyzantce. Dlatego pojechał z Warszawy w Góry Świętokrzyskie, gdzie w Ostrowcu Świętokrzyskim mieszkała jego babcia i wujek. Nawiązał kontakt z kuzynami, którzy byli kadetami we Lwowie, w I Korpusie im. Piłsudskiego. Przyjęli go dość chłodno. Pytali, czy umie posługiwać się bronią. A on strzelał tylko z dubeltówki. Wrócił do Warszawy, lecz po pewnym czasie kuzyni zawezwali go do Lwowa.

Daleką drogę przebył z dwójką przyjaciół, którzy też garnęli się do partyzantki. Trasę pokonali szybko i sprawnie. Niemcy wykorzystywali polskie przedsiębiorstwa do odbudowy dróg po kampanii wrześniowej. Dzięki temu ciężarówką budowlańców bez kłopotów dotarli do Lwowa. 

Tu zaczęło się dla niego podwójne życie. W dzień dorywcza praca, w nocy ćwiczenia pod miastem. W 1943 r. zapisał się do podchorążówki Narodowych Sił Zbrojnych.

Wiosną 1943 r. zaczęły docierać pogłoski o losie polskich oficerów z obozów w Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku. Wszelkie wątpliwości rozwiał oficer wywiadu z Nowego Targu, który miał dobre kontakty z Niemcami. - Przyniósł nam wiadomość, że wszyscy zostali rozstrzelani, strzał w tył głowy. Nie wierzyliśmy, ale latem Niemcy wszystko ujawnili - wspomina Zdzisław. 

W Zakopanem wciąż żyje lwowianka, doktor Danuta Haczewska. Poznał się z nią przed 2 laty. Ona też potwierdziła informacje, jakie otrzymał we Lwowie. O transportach kolejowych z Wołynia, które robiły koszmarne wrażenie. Nie wszyscy wiedzieli o tym, co dzieje się między Polakami a Ukraińcami. W swych wspomnieniach doktor Haczewska opisuje, jak Ukraińcy zabijali polskich lekarzy, znanych profesorów. Słynny profesor Gruca dzięki ostrzeżeniu zdołał się uratować. Uciekli ze Lwowa i dzięki temu ocalał. - Była wielka różnica między sytuacją w Warszawie i Lwowie. Kolaboranci się w Warszawie trafiali, ale nie było Ukraińców, jak we Lwowie. Inaczej też traktowano Żydów. W stolicy było getto. Gdy w Warszawie rozpoczęto eksterminację, to we Lwowie już praktycznie Żydów nie było, wystrzelano ich na ulicach - dodaje Zdzisław Życieński.

Pseudonim "Krzysztof"

Gdy do Lwowa zaczęły zbliżać się wojska sowieckie, z przyjaciółmi z podchorążówki wrócił do Warszawy. Wtedy na pewien czas zamienił się w gangstera. W Warszawie działo się coś, co było nie do pomyślenia we Lwowie. - Na Kresach panował wielki patriotyzm, królowała prasa narodowa. A w stolicy z moim oddziałem napadaliśmy na polskie firmy za to, że współpracowały z Niemcami. Rozbijaliśmy przedsiębiorstwa obsługujące okupantów. Rabowaliśmy towary, które szły na czarny rynek - zaznacza Zdzisław. 

Ale dzięki temu ich oddział dywersyjny miał najlepsze uzbrojenie w Powstaniu Warszawskim. Karabinów maszynowych Bergmana pozazdrość mogła im żandarmeria niemiecka. Ich oddział składał się z kilkunastu żołnierzy pod dowództwem kpt. "Romana". -  Ja miałem 4 różne pseudonimy. Głownie imiona. W powstaniu używałem ksywki "Krzysztof". 1 sierpnia 1944 pamiętam doskonale. Na placu Dąbrowskiego stał nasz oddział, ochranialiśmy sztab dowództwa Armii Krajowej. Wszyscy żołnierze, czy z AK, czy z NSZ, doskonale się znali sprzed wojny. Opanowaliśmy pierwsze piętro budynku. Kolega strzelał zza barykady książek na oknie. Do pokoju wszedł nasz dowódca i został przeszyty serią. Pierwszego dnia straciliśmy kapitana. Błysk tej serii zapamiętam do końca życia - mówi "Krzysztof".

Sam  w połowie powstania został poważnie ranny. Stracił część obojczyka po prawej stronie. Nie mógł walczyć.

Centrum wywiadowcze

Po upadku powstania trafił do niewoli. Uznał, że to najlepszy moment na przedarcie się na Zachód. Jego zdaniem wielkim błędem podziemia było pozostawienie ludzi w lesie, zamiast transferu do Francji, Anglii czy Włoch. - Ci, co zostali, byli potem wyłapywani, mordowani. To był wielki błąd, że ich przeprowadzono, gdy jeszcze było można skorzystać z dróg przerzutowych. A wszyscy przecież wiedzieli, że idą Sowieci i co będą robić. Mieliśmy z Kresów wiadomości - zaznacza "Krzysztof".

Po wojnie przeszedł kilka obozów jenieckich. Ostatni w północnych Niemczech.

W trakcie okupacji poznał centrum wywiadowcze na Pradze. - To był konglomerat działający w Państwie Podziemnym - wyjaśnia "Krzysztof". - Byli tam i narodowcy, i z AK, NSZ.

Kontakty z centrum wywiadowczego zaowocowały w obozie jenieckim. Po wyzwoleniu zaproponowano mu studia architektoniczne. Polecali Monachium. Ale nie chciał uczyć się na niemieckiej uczelni. Skierowali go do Rzymu. Przerzut odbywał się przez Bawarię. We Włoszech miał szczęście. Trafił do hrabiny Lanckorońskiej, która jako oficer prasowy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa po wojnie organizowała studia dla zdemobilizowanych żołnierzy (ok. 1300 osób). - Bardzo dzielna kobieta, u Włochów załatwiła, że nie musiałem mieć papierów z matury. Okazało się zresztą, że jesteśmy skoligaceni kilka pokoleń wstecz. Mieliśmy wspólny herb - dodaje "Krzysztof".
Studiował w Rzymie krótko. Gdy zobaczył, w jakim stanie docierają tu uciekinierzy z Polski, postanowił wrócić. Zająć się przerzutami naszych na Zachód. 

Wielokrotnie pokonywał trasę Warszawa - Katowice - Cieszyn - Czechy - Praga - Pilzno - Regensburg. Tzw. drogę Konrada, bo jako pierwszy z Bawarii przez Czechy i Cieszyn próbował przejść przedwojenny poeta Jerzy Kozarzewski (prawnuk Norwida, żołnierz NSZ). W powstaniu nosił pseudonim "Konrad". Złapany przez UB został skazany za szpiegostwo. Przed śmiercią uratował go Julian Tuwim, który się wstawił za kolegą u Bieruta.

Likwidacja szpiegów

- Wtedy związałem się z kontrwywiadem amerykańskim. Wiedziałem, że mają pieniądze i będą mnie chronić - wspomina "Krzysztof".
Pierwsze zadanie dostał w Katowicach. Amerykanie mieli tam parę agentów. Miał ich wyciągnąć i przerzucić na Zachód. To był 1946 r. Na lewych papierach przeszli granicę. Zdał egzamin. Amerykanie mieli swoje interesy, ale jemu chodziło o ratowanie naszych. Po pewnym czasie dostał poważniejszy rozkaz. Miał dostać się do stolicy Czechosłowacji.

Legalnie przekroczył granicę w Cieszynie. Dopiero na miejscu dowiedział się, że ma "sprzątnąć" dwóch asów sowieckiego wywiadu. - To byli wysoko postawieni zdrajcy, bo działali w otoczeniu czeskiego rządu na emigracji. Amerykanie myśleli, że jak walczyłem w powstaniu, to jestem pistolet, rewolwerowiec. To, co mogę powiedzieć, to że pierwszy raz strzelałem z broni z tłumikiem. Wykonałem, co trzeba było. Nie ma o czym gadać. Okrężną drogą Konrada, przez Pilzno, wróciłem do Warszawy. To był już praktycznie koniec moich działań w podziemiu - podsumowuje Zdzisław. - Ze strony amerykańskiej znałem wielu przyzwoitych ludzi. Dobrze znali Polaków, rozumieli, jaki pasztet nam zrobili alianci.

Na wydziale architektury poznał "Anodę", którego ludzie z batalionu "Zośka" też studiowali na tym samym roku. Cała grupa "Anody" zachowywała się bardzo ryzykownie. Rodowicz ostentacyjnie opowiadał o swych dokonaniach z czasu okupacji. - Dlatego go zabili, pozorując upadek z okna, a całą paczkę powsadzali do więzień, ludzie nie pokończyli studiów. Potem miałem kontakty z niezłomnymi, z oddziałami leśnymi. Ja byłem w zupełnie innej sytuacji. Oni nie mieli wyboru. Byli bez wyjścia. Siedzieli w lesie, musieli walczyć. Ci, którym się udało, uciekli. "Zaporze" się nie udało, chwycili ich na Śląsku.

Górska śleboda

Przygoda z Tatrami zaczęła się od nart. Po wojnie, w 1950 r.,  całą paczką z architektury wyjechali do Szczyrku. Tu na Skrzycznem uczył się jeździć na nartach. Gdy przeczytał, że jest nowe schronisko w Dolinie Pięciu Stawów, postanowili je zobaczyć. Tym bardziej że kolega znał dobrze autorkę projektu Annę Górską. Jak przyjechali i zobaczył dolinę, słońce, ciszę, szczyty - zakochał się w Tatrach. Co roku przyjeżdżał do Roztoki. Tu stary Krzeptowski robił wspaniałą jajecznicę. - Jedliśmy, szybko szliśmy spać, a rano przypinało się narty i buch, do góry. Tak spędzało się 2-3 tygodnie. Potem powrót przez przełęcz na Gąsienicową i zjazd do Zakopanego. Poznałem dużo wspaniałych ludzi, jak Marię i Stefana Chałubińskich. Mocno się przyjaźniliśmy - wspomina Zdzisław Życieński.

Swe życie opisze książką "W poszukiwaniu wolności". Bardzo pomaga mu Ewa Berbeka z Teatru Witkacego. Zadba o szatę graficzną wspomnień. Autor mówi, że dzieło życia będzie mieć trzy główne części poświęcone wolności: Walka, Sztuka i Góry. - O wolność trzeba walczyć, wolność można mieć, tworząc sztukę, tu nie ogranicza nas konwencja, natomiast pełnią wolności oddycha się w górach - podsumowuje Zdzisław Życieński.

Dlatego przyjeżdża regularnie pod Giewont. Choć w Powstaniu Warszawskim stracił część obojczyka, to świetnie sobie radzi na stokach. Pomimo podeszłego wieku jest sprawny i chętnie opowiada o tym, co go spotkało w życiu.

Rafał Gratkowski
Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • BIZNES
    Doradztwo w zakresie sprzedaży usług hotelowych
    Tel.: 793931388
  • PRACA | dam
    grafik komp. CorelDraw, praca Szaflary, CV na maila
    E-mail: biuro@reklamy-zakopane.pl
  • PRACA | dam
    RECEPCJONISTA/KA HOTEL *** NAT w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni pracownika recepcji
    Tel.: 507645428
    E-mail: ks.bukowina@nat.pl
  • PRACA | dam
    HOTEL *** NAT w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni KUCHARZA, KELNERA
    Tel.: 507645428
    E-mail: ks.bukowina@nat.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat Staszelówka w Zębie zatrudni kucharkę i pomoc kuchenną.
    Tel.: 604514810
    E-mail: staszelowka@gmail.com
    WWW: http://staszelowka.pl/
    GG: Ząb
  • PRACA | dam
    Zatrudnię murarzy z okolic Zakopanego i Rabki
    Tel.: 609075091
    GG: RABKA ZDRÓJ
    Inne: ANDRZEJ
  • PRACA | dam
    Hotel Mercure Kasprowy zatrudni: RECEPCJONISTĘ SPA&WELLNESS. Oferujemy: umowę o pracę, atrakcyjne wynagrodzenie. Czekamy na Ciebie! Wyślij swoje CV na adres: kstopka@kasprowy.pl, 18 202 40 61
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    POKOJE 2-OSOBOWE ZAKOPANE, POKOJE 2-OSOBOWE, 100 ZŁ/OS. ZE ŚNIADANIEM.
    Tel.: 606 883 371
  • PRACA | dam
    KARCZMA RĄBANICA W PORONINIE ZATRUDNI OD ZARAZ KELNERKĘ -
    Tel.: 600 071 887.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: KELNER / KELNERKA (możliwość przyuczenia do zawodu), POMOC KUCHENNA - ŚNIADANIOWA. Praca co drugi dzień. 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ZABAWKOWYM W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    Potrzebni PRACOWNICY - BUDOWLANKA. 791 669 932.
  • PRACA | dam
    STACJA NARCIARSKA WITÓW-SKI zatrudni na stanowisko POMOC KUCHENNA. Praca na sezon zimowy. Atrakcyjne wynagrodzenie. Kontakt: 604 919 005
  • PRACA | dam
    DO SKLEPU MEDYCZNEGO W ZAKOPANEM - SPRZEDAWCĘ z kwalifikacjami: fizjoterapeuta lub technik farmacji.
    Tel.: 604 295 268.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy pracowników na stanowisko kucharka/pomoc kuchenna/pokojówka, tel. 608088017
  • MOTORYZACJA | kupno
    Skup Samochodów Osobowe-Dostawcze. Każda Marka
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    POMOC DOMOWA ZA GRANICĄ. Poszukujemy pomocy domowej w zakresie obowiązków: sprzątanie, prasowanie, dbanie o czystość zadbanego domu. Miejsce pracy jest w Niemczech/Szwajcaria. Od kandydatki oczekujemy: uczciwość, pracowitość, lojalność. Osoba powinna być dyspozycyjna, preferencja stanu wolnego. Warunki wynagrodzenia są bardzo dobre, do szczególnego omówienia z pracodawcą po dokładnym uzgodnieniu zakresu pracy. Prosimy przesyłać CV na adres:
    E-mail: mspraca@okpoczta.pl
  • PRACA | dam
    Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Zakopanem poszukuje do pracy pracownika na stanowisko STAŻYSTY/MŁODSZEGO ASYSTENTA DO SEKCJI EPIDEMIOLOGII. WYMAGANIA: Wykształcenie wyższe kierunkowe: medyczne, pielęgniarstwo, zdrowie publiczne, higiena i epidemiologia oraz pokrewne. Szczegółowe informacje dotyczące naboru można uzyskać na stronie internetowej www. Pssezakopane.pl - zakładka KARIERA oraz pod nr telefonu 18 20 68 697 wew. 13.
  • PRACA | dam
    Transmarino Sp.z o.o.w Rabce- Zdrój,zatrudni osobę do sprzedaży materiałów budowlanych .Wymagania :znajomość obsługi komputera,dyspozycyjność ,uczciwość ,łatwość nawiązywania kontaktów z klientem . Mile widziane doświadczenie .CV oraz oferty proszę kierować na adres praca@transmarino.pl
    E-mail: praca@transmarino.pl
    WWW: praca@transmarino.pl
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-30 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działke lub dom w Zakopanym, moze być rozpoczęta budowa , lub stary dom tel 660797241
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • PRACA | dam
    WITTCHEN S.A. to lider na rynku ekskluzywnych produktów skórzanych i bagażu. Kierownik salonu, Pełen etat Wymagania: -minimum 2-letnie doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym w branży retail - umiejętność efektywnego organizowania i planowania - wiedza z zakresu marketingu i sprzedaży - zorientowanie na wyniki - znajomość technik sprzedaży - komunikatywność - dyspozycyjność (praca w centrum handlowym) Zastrzegamy sobie prawo do kontaktu z wybranymi kandydatami.
    Tel.: 22 7663368
    E-mail: rekrutacje@wittchen.com
    WWW: wwww.wittchen.com
  • PRACA | dam
    Karczma Sopa w Zakopanem poszukuje kelnerki. Wymagania: doświadczenie, dyspozycyjność. Praca w miłej atmosferze.
    Tel.: 660425686, 182012216
    E-mail: mariazatorska.mz@gmail.com
    GG: ZAKOPANE
    Inne: MARIA
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Sprzedam MERCEDES E350 4Matic, rocznik 2011 bezwypadkowy, bogate wyposażenie. POLECM!!!
    Tel.: 505063950
  • PRACA | dam
    Multibrandowy sklep w Galerii Krupówki w Zakopanem z markami Guess, Tommy Hilfiger, Calvin Klein. Poszukujemy osoby na stanowisko: Kierownik Sklepu - Sprzedawca.Zakres obowiązków to zarządzanie sklepem i zespołem sprzedawców , raportowanie sprzedaży , dbałość o obsługę klienta, sporządzanie grafików pracy itp. Wymagania to doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym w branży odzieżowej , dyspozycyjność oraz znajomość j. angielskiego. Oferujemy umowę o pracę , atrakcyjne wynagrodzenie oraz system premiowania .Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV oraz kontakt telefoniczny ; Telefon:
    Tel.: 660-719-519,
    E-mail: e-mail; budzuu@wp.pl.
  • PRACA | dam
    SPECJALISTA DS. KSIĘGOWOŚCI Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni Specjalistę ds. księgowości na pełen etat. Szczegóły na stronie internetowej. Adres www:
    WWW: http://bip.cos.pl/1469/2018-10-25-ogloszenie-o-naborze-specjalista-dfk
  • PRACA | dam
    Biuro Rachunkowe Auditplus Sp. z o.o. w związku z dynamicznym rozwojem poszukuje Głównego Księgowego oraz Specjalisty ds. Rozrachunków. Oferty proszę przesyłać do dnia 20-11-2018r na adres e-mail: biuro@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PIELĘGNIARKĘ - Zakopane -
    Tel.: 601 52 74 51.
  • PRACA | szukam
    Stolarz. Wykończenia, elewacje, schody, remonty budynków drewnianych.
    Tel.: 790455655
    E-mail: maronarch@gmail.com
    Inne: Marek
  • PRACA | dam
    Instruktor Narciarstwa
    Tel.: 504835414
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam willę w centrum Zakopanego, ulica Kasprusie.
    Tel.: 515247140
  • PRACA | dam
    Pokojowa Bukowina Tatrzańska - praca stała w godz 8.00-16.00 telefon:
    Tel.: 510213878
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: KASJER, SPRZEDAWCA- KASJER I PRACOWNIK SKLEPU W ZAKOPANEM I BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ. TEL. 668 333 831.
  • RÓŻNE
    KILKADZIESIĄT TYSIĘCY ZŁOTYCH zapłacę za zbiór czystych znaczków Chiny 1960-1968. Kupię też pojedyncze serie i kasowane. KONTAKT
    Tel.: 788019740
2018-11-14 03:15 Pożar w Kacwinie 2018-11-14 00:00 Poznaj swoją skórę - Indywidualne konsultacje kosmetologiczne w NABE SPA w Nosalowym Dworze 2018-11-13 21:19 Przyroda nie liczyła się z kalendarzem 2018-11-13 20:02 Spełnijmy marzenie Karola 2018-11-13 18:49 W czwartek czekamy na Ciebie (WIDEO) 4 2018-11-13 18:09 Uwaga na włazy 1 2018-11-13 17:16 Odblaskowa szkoła w SP 4 w Zakopanem 2018-11-13 16:23 Wielki korek w Nowym Targu 5 2018-11-13 15:58 Wypadek samochodu na drodze na Łysą Polanę (ZDJĘCIA, WIDEO) 3 2018-11-13 15:20 Ostatnie chwile na opalanie 2018-11-13 13:59 Tania linia z Irlandii przewiozła 20 mln pasażerów 2018-11-13 12:41 W Poroninie kładą asfalt. Duże korki 2 2018-11-13 12:31 Na zakopiance przewróciła się ciężarówka. Na jezdnię wysypał się żwir 2018-11-13 10:52 Kompletnie pijany kierowca wjechał w 2 auta. Zasnął w radiowozie 4 2018-11-13 09:45 100-lecie niepodległości w „szkole kadetów” 2018-11-13 09:32 14 stacji narciarskich łączy swoje siły 4 2018-11-13 09:08 Slajdem przez niepodległość 2018-11-13 07:25 Wtorek to ostatni ciepły dzień. Nadchodzi ochłodzenie i opady 2018-11-12 21:28 Taki halny na 100 lat Niepodległości (WIDEO) 1 2018-11-12 20:07 Strażacka akcja przy ul. Makuszyńskiego w Zakopanem 2018-11-12 18:37 Zderzenie na Niwie. Zakopianka zablokowna 2018-11-12 18:19 Poranny wypadek BMW w Kościelisku 7 2018-11-12 17:50 Postument odsunięty i na nowo odsłonięty 1 2018-11-12 16:43 W Leśnicy wybuchł gaz 2018-11-12 16:43 To był piękny dzień, ale nadchodzi pogorszenie pogody. Spadnie śnieg? 2018-11-12 16:33 Szkoła z patriotycznym przesłaniem 2018-11-12 15:25 Takie widoki z kawiarni Tygodnika Podhalańskiego (WIDEO) 4 2018-11-12 15:16 Chaos reklamowy niemile widziany w Kościelisku 3 2018-11-12 15:07 Biało-czerwona flaga także na Trzech Koronach 2018-11-12 14:43 Na Górnej Równi zostaje łąka kwietna, na dolnej trawnik rekreacyjny 5 2018-11-12 14:25 Narodowe świętowanie w Kościelisku 2018-11-12 13:30 37 medali dla Płetwala 1 2018-11-12 13:02 Skład polskiej reprezentacji na inaugurację Pucharu Świata w Wiśle 2018-11-12 12:19 Turyści wyjeżdżają po długim weekendzie 2018-11-12 11:59 Pracowity weekend ratowników TOPR. Nocna akcja na Czerwonych Wierchach 2018-11-12 11:30 Smog znowu podnosi głowę 8 2018-11-12 11:06 Spektakl szkoły z Krauszowa. „Cztery tysiące chłopców górali” dla Niepodległej 2018-11-12 09:47 Prawnukowie Legionistom 2018-11-12 08:01 Pod Reglami wczorajsze święto wyglądało jak zawsze 2 2018-11-12 07:00 Farby Dulux Nobiles w sklepie Młotek 2018-11-11 20:51 Akcja strażaków przy ul. Makuszyńskiego 2018-11-11 20:00 Zwierzęta wróciły do gospodarza 3 2018-11-11 19:20 Lot nad Podhalem 2018-11-11 19:07 Dwie osoby ranne w zderzeniu na zakopiance 2018-11-11 18:59 Pory niepodległości 2018-11-11 18:40 Obchody sięgnęły szczytów 2018-11-11 18:00 Kolejny biznesmen zatrzymany za dawanie łapówek urzędnikom PZD 6 2018-11-11 17:58 Cześć poległym Legionistom 2018-11-11 17:32 Zakopiańskie uroczystości 11 listopada (ZDJĘCIA) 3 2018-11-11 16:18 RPA pod flagą biało-czerwoną
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-11-13 22:33 1. Z przykrością i pewnym zażenowaniem stwierdzam powszechnie znany fakt, że Stanisław Karpiel od kilku lat zaczął przypisywac sobie autorstwo stadionu w Aleppo, oraz jak wynika z powyższego artykułu, również hali sportowej. Jest to nieprawdą, Stanisław Karpiel jako architekt nigdy nie był autorem tych obiektów i nie posiada również umiejętności niezbędnych do realizacji tak dużych projektów. Prawdziwym autorem tego projektu jest inżynier prof. Stanisław Kuś, a od strony architektonicznej architekt Fawzi Khalife. Regularne próby fałszowania historii przez p. Karpiela poprzez m.in. wykreślanie z Wikipedii imion prawdziwych autorów i zastępowanie ich własnym imieniem jest przestępstwem kradzieży intelektualnej i jeśli się będzie przez niego kontynuowane powinno znależć swój finał w sądzie do czego gorąco zachęcam prawowitego autora projektu. Byłem w tym samym czasie w Syrii, przyjażniłem się ze wszystkimi zainteresowanymi i posiadam rownież dowody na przykre komfabulacje p. Karpiela, który jako architekt stworzył wiele góralskich bardzo pięknych wilii oraz inne obiekty w Zakopanym. 2018-11-13 22:07 2. PO lubi takie pozorowane działania więc akcja powinna być skierowana do nich. 2018-11-13 20:56 3. A wbijać gwoździe byle cym to wolno bo mnie ucyli ze takie gwoździe wbijo się zwykłym młotkiem. 2018-11-13 20:50 4. w koncu................ 2018-11-13 20:49 5. A drzewo to jest byle co cy nie? A tak na zakaz to wolno wjeżdżać na Bachledzki i deptać łąki! !! A czym to według was wolno palić? 2018-11-13 20:44 6. Wtorek przeważnie dzień bez korków czyli dobry na lanie asfaltu ale niestety dwa dni sklepy były zamknięte i wygłodzone ludzie ze wsi przyjechały do miasta na zakupy ,bo przecież z pełnych koszyków w sobotę już wszystko zeżarli ,a dzisiaj już na wsi nie mają już nawet jajek a mleko tylko na oscypki ale co zrobic takie czasy aut przybywa i będzie tylko gorzej 2018-11-13 20:06 7. Jestem skromnym człowiekiem i nie lubię się chwalić. Poza tym cena za olej opałowy tak mnie bije po kieszeni, że dostałem skurczu łydki. W związku, że ogrzewanie olejem opałowym, to jest koszt dla osoby fizycznej, więc taka tabliczka jest idealną wskazówką dla złodzieja lub urzędów ustalających różne opłaty i od razu w polskim rozumieniu trzeba takiemu dokopać. 2018-11-13 18:59 8. Pani, która napisała tego posta ma absolutną rację. Popieram i pozdrawiam. Dawno takiego korka nie widziałem w NT. Drodzy drogowcy, mam nadzieję że jakość wykonania ronda będzie wyższa w porównaniu do organizacji całego przedsięwzięcia. Udało Wam się bowiem sparaliżować całe miasto na kilka godzin. Nie mam oczywiście, żadnych pretensji do pracowników budowlanych, który robią swoją robotę i za to ich szanuję. Pretensję mam natomiast do kierownika budowy,bardzo nieudolnie Pan zorganizował sobie pracę. Bogu dziękować, że karetki, albo straż pożarna nie musiały nigdzie jechać. BTW. Gdzie była policja? Na L4?! 2018-11-13 18:57 9. Witam, to żenada żeby w szczytowych godzinach lać asfalt, normalne zacznie padać śnieg a oni łacom dziury na drodze. 2018-11-13 18:45 10. a moze by tak se nabyc smiglowca, korki i inne takie tam wtedy straszne nie bedom ...
2018-11-10 10:31 1. Do- miejscowy turysta To Słowacy przeprowadzali próbę jądrową:) 2018-11-07 14:24 2. kabaret jakis czy co to ma byc? pseudo Piłsudski w mundurze MO, z opadającym pasem, fiakier powoznik w mundurze strazackim Moro, jak sie nie umiecie zabrac za inscenizację, to się nie zabierajcie i pokazujcie młodzieży bzdur 2018-11-04 20:32 3. Pięknie :) Niesamowita chmura po lewej na 11 zdjęciu. 2018-11-03 16:21 4. To sztuka przez duze R. Rykowisko. 2018-10-29 15:56 5. Nei bylyby baby....kieby nie te torkowe gybmusie...troskie z piekła rodem... A chłop mutant corno-bioły yes yes yes trendy... Znacy trendowaty ?! 2018-10-28 21:10 6. w sumie dobrze, że wyborcy Kudasika wystawili mu rachunek za tą "sztukę".... 2018-10-23 10:09 7. Troszkę się ktoś zagalopował z tytułem ,,Kler" po góralsku. Albo ktoś się zagalopował ze sztuką. Pamiętajcie ,,bez Boga ani do proga". Jest teraz ogromna nagonka na kościół bo jesteśmy niewygodni w Europie, która została bez Boga i bez wartości. Tak, że ja bym uważał z tym ,,Klerem". 2018-10-23 03:07 8. Idźze do pytona. Nie mieszaj Jana Pawła, bo ześ nic nie pojoł o wolności umysłu. Jak połowa Podhala, Spiszu i Orawy. A o sakramencie - nie zaś twoja rola zabierać głos. Milczenie jest złotem. ...jak się nie ma co powiedzieć Pójdź na hale i sie Bogu ku niebiosom wyspowiadaj. 2018-10-20 17:57 9. Przypomnę słowa Jana Pawła II wypowiedziane do górali... Na was zawsze można liczyć... Aż żal się budzi w sercu... 2018-10-20 16:18 10. Przykro się robi kiedy ochrzczeni robią sobie żarty z sakramentu...
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Album TP

FILMY TP

Bojcorka