Reklama

2017-04-16 19:19:54

Pod Giewontem

Los klezmera w nocnym barze

Reklama
Reklama

W zakopiańskich knajpach grali muzycy nie byle jacy. Na parkietach bawili się goście różnej proweniencji. - "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym - wspomina Czesław Jałowiecki, rzeźbiarz i saksofonista.

Reklama

Goście przybywali pod Tatry nie tylko dla podreperowania zdrowia, wytchnienia, atrakcji turystycznych i sportowych, ale także w poszukiwaniu rozrywki i dla smakowania uroków życia.

Niegdyś ludzie chętnie się spotykali, choćby na potańcówkach. Z czasem tradycja zabaw zanikła, nie mówiąc o hucznych karnawałach z biesiadami do samego rana. Pod Giewontem było niemało takich miejsc. "Kawiarnie i restauracje, przeważnie z dansingami, w pewnych godzinach stale są przepełnione" - donosił w 1931 r. w "Liście z Zakopanego" Ferdynand Hoesick. W okresie międzywojennym dancing w Jaszczurówce słynął z doskonałej orkiestry - do tańca grywał zespół Szymona Kataszki i Zygmunta Karasińskiego.  Był to pierwszy w Polsce jazzowy zespół popularyzujący dixieland i improwizację. Swoje dancingi polecał hotel "Morskie Oko". W Ilustrowanym Kurierze Codziennym tak się reklamował: "(...) dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy". 

Podobne bale odbywały się też w hotelu "Stamary", gdzie otworzono kawiarnię z muzyką. Gdy Franciszek Trzaska odkupił od Przanowskiego Cukiernię i Restaurację Zakopiańską, wkrótce na jej miejscu powstał najsłynniejszy lokal pod Giewontem. Zbierał się tu świat artystyczny. Odbywały się zabawy towarzyskie, ale przede wszystkim dancingi. Do tańca przygrywały słynne zespoły muzyczne, m.in. Petersburskiego, Karasińskiego i Alfreda Melodysty, niezbyt lubianego przez bardziej wymagających słuchaczy wirtuoza gry na pile. Goście bawili się na dancingu, który odbywał się codziennie, niezależnie od pogody. Przybywali tu, gdy była kurniawa, słota, wył halny wiatr i waliły pioruny.

Przywilej wejścia na dancing

Wystarczy cofnąć się do lat 50., 60. czy 70. ub. wieku. Dancingi były powszechną rozrywką. Restauracje i lokale pękały w szwach, a do wejścia ustawiały się długie kolejki. Czasem wykidajły puszczali na potańcówkę za dodatkową opłatą. Przy okazji wieczorku tanecznego można było dobrze zjeść. Co trafiało na talerz takiego dancingowicza? Prócz nieśmiertelnego schabowego, sznycel po wiedeńsku, dewolaj i rumsztyk, barszczyk z krokietem, tatar, śledź. Wszystko zakropione wódeczką lub popite oranżadą.

W latach 50. i 60. bardzo popularne i modne, zwłaszcza wśród młodych, były fajfy, popołudniowe spotkania taneczne. Odbywały się zwykle po siedemnastej w różnych zakopiańskich lokalach i trwały gdzieś do godz. 19 lub 20, a potem już zaczynały się dancingi. Na popołudniowe potańcówki w "Jędrusiu" przychodziła nie tylko zakopiańska młodzież, ale też starsi i sporo turystów. Do "Morskiego Oka" z Gronika przyjeżdżali potańczyć lotnicy. Fajfy odbywały się też w kawiarni na Gubałówce, "Murowanej Piwnicy" w Orbisie oraz w Domu Turysty.

Pod Giewontem najbardziej znane były wieczorno-nocne potańcówki w "Jędrusiu" i "Watrze", gdzie jeszcze przed  wojną kawiarnię z  dancingiem otworzyła Aniela Dobrowolska.

- "Watra" była najbardziej wytwornym lokalem dancingowym. Tam nie wpuszczali mężczyzn bez garnituru i krawata. Kobiety musiały być ubranie w ładne suknie. Wejściówkę trzeba było sobie zamawiać dużo wcześniej - wspomina Czesław Jałowiecki, znany zakopiański artysta rzeźbiarz, ale też saksofonista, który w latach 50. grał w dętej orkiestrze klimatycznej, założonej przez dyrektora zakopiańskiej szkoły muzycznej Tadeusza Głodzińskiego. Aby zarobić na naukę, przystał też do zakopiańskich klezmerów, bo wtedy tak nazywano knajpianych grajków, którzy niejednokrotnie byli świetnymi zawodowymi muzykami. Po studiach znów zarabiał jako saksofonista w zakopiańskich lokalach. 

Na kilka lat związał się z zespołem "Filipiaki", działającym przy Domu Turysty. - Miałem tu zapewniony etat - tłumaczy. - Określenie "klezmerzy" może miało wydźwięk trochę lekceważący, ale w Zakopanem grywali po knajpach muzycy nie byle jacy, którzy w ten sposób zarabiali na chleb - przekonuje Czesław Jałowiecki.

Znanym lokalem, również dość wytwornym, do którego - zwłaszcza w soboty i niedziele - trudno się było dostać, był "Jędruś". - To był lokal 
dostępny dla wszystkich - przekonuje saksofonista. Mimo to trzeba było poczynić wiele zabiegów, aby otrzymać przywilej wejścia tu na dancing.

Z ponad 120-letnią historią  "Morskie Oko" to kolejne miejsce, w którym odbywały się dancingi. Tutaj nawet kilka razy w tygodniu tańczyło się do rana. Przed II wojną światową znane były też spotkania five o`clock. "(...) pierwszorzędna orkiestra w porze obiadowej, dwie orkiestry na dwóch salach dancingowych popołudniu i w nocy, sala bridżowa i koncertowa tworzą z hotelu tego centrum rozrywek i życia towarzyskiego" - głosił  anons w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym". A po okupacji - wzorem lat przedwojennych - bawili się tu, oprócz dystyngowanego towarzystwa, również narciarze w sportowych strojach i butach narciarskich. Przychodzili prosto ze spaceru na Krupówkach. - Po wojnie lokal, w którym odbywały się zabawy, był niewielki. Co prawda weranda była duża, ale znaczną część zajmowała restauracja - przypomina sobie Czesław Jałowiecki.

Gustek i Orland

Do tej trójki najbardziej znanych lokali dołączył Orbis, dawna kawiarnia Trzaski, oraz w latach 60. również Dom Turysty PTTK, gdzie podczas większych imprez, m.in. sylwestrowych, powiększano lokal. Wtedy w dwóch salach grały dwie orkiestry.

Pod Giewontem można też było potańczyć w mniejszych salach, m.in. w "Romie" u wylotu Doliny Strążyskiej. Chociaż położona pod Reglami, pod lasem, była  bardzo uczęszczanym lokalem. Grali w niej Cyganie. Tutaj wirtuozerię pokazywał Gustek Kamiński, który wyjechał później do Ameryki. - Był taki zapomniany już mały lokalik "Gong" naprzeciwko "Watry", a powyżej sklepu "Turysta". Zabawy odbywały się tam sezonowo, raczej dla młodzieży - przypomina saksofonista. W sezonowe weekendy dancingi odbywały się również w restauracji na Gubałówce.

Niepowtarzalną atmosferę miały też kawiarnie. Po wojnie parter pensjonatu "Kmicic" zaadoptowano na orbisowską kawiarnię, która stała się kultowym lokalem na mapie Zakopanego. Bywali tu nie tylko letnicy i zakopiańczycy, ale też znani artyści, m.in. Władysław Hasior i Andrzej Kilar. W lokalu stał fortepian, więc rozbawione towarzystwo śpiewało i tańczyło. "Skaldowie" uwiecznili "Kmicica" w swojej piosence. Bracia Zielińscy do dziś śpiewają: "(...) Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica. Hej, porwali te panny prosto od Kmicica (...)".

Pod Giewontem dobrze znaną postacią był pianista i organista Jan Pasierb, który już w latach 30. XX w. zasłynął w Warszawie pod pseudonimem Orland, jako twórca znanego chóru radiowego. Grał na fortepianie właśnie w różnych kawiarniach zakopiańskich - "Europejskiej" i "Watrze", a potem nieprzerwanie przez 30 lat w hotelu "Orbis-Giewont", dawnym lokalu Trzaski.  

Czuć frazę

Lokale rozrywkowe i restauracje zakopiańskie posiadały zarówno w letnim, jak i zimowym sezonie doskonałe orkiestry, które grały m.in. modne szlagiery znane z radia. Panował w nich osobliwy nastrój.

- Po wojnie Zakopane było mekką szabrowników, którzy rabowali na opuszczonych ziemiach zachodnich, a po wzbogaceniu się przyjeżdżali pod Giewont poszaleć, wydać pieniądze, i to niemałe. Byli nawet tacy stali bywalcy, którzy pojawiali się raz w miesiącu na kilka dni. Kierownicy lokali już ich znali. Klezmerzy znali też ich gusta muzyczne, więc musieliśmy też grać dla nich ulubione melodie - saksofonista przekonuje, że zawód lokalowego muzyka wbrew pozorom był bardzo trudną i wymagającą profesją. Odzwierciedlał to hymn, który ułożyli zakopiańscy klezmerzy: "Bo taki los muzyka w nocnym barze, choć uśmiech ma na twarzy, to w sercu ma żal. I choć mu smutno, musi się śmiać, za to mu płacą. Więc musi grać".

Czesław Jałowiecki tłumaczy, że nie każdy muzyk, nawet po wyższych studiach, mógł grać w lokalu. - Trzeba było być bardzo wszechstronnym. Przede wszystkim czuć frazę. Powoli nastawał jazz. Znany w Zakopanem saksofonista Leon Szombara próbował już improwizować. Był tutaj jednym z początkujących jazzmanów - zapewnia saksofonista i dodaje, że dodatkowa trudność polegała na tym, że muzycy musieli być dyspozycyjni przez cały tydzień, łącznie ze świętami. Czasem grali nawet całą noc. I tak dzień po dniu. Odsypiali w wolne poniedziałki. - Niektórzy mieli inną pracę w ciągu dnia, bo nie wszyscy byli na etatach muzyków - tłumaczy.

Koncert życzeń

Dancingi planowo trwały do godz. 1 w nocy, ale często się przedłużały na prośbę gości i za zgodą kierownika sali. Wtedy muzycy i kelnerzy byli dodatkowo wynagradzani. Musieli sprostać wymaganiom klienteli. - Taki gość sam podchodził do orkiestry albo przez kelnera posyłał zapłatę. Czasem było to pół litra wódki ­- mówi saksofonista. W lokalach często bywali Jugosłowianie, którzy budowali m.in. hotel "Kasprowy". Płacili dolarami.

W "Watrze" bawili się różni ówcześni prominenci. Wtedy do lokalu mogło wejść tylko kilka zaufanych. Bywał tu m.in. Jerzy Ziętek, członek Komitetu Centralnego PZPR.

Lokalowi muzycy musieli znać bardzo dobrze program, bo przeważnie grali bez nut. - Poza tym były tzw. koncerty życzeń. Goście zamawiali rozmaite kawałki i nie można było odmówić. Pamiętam taki epizod z "Morskiego Oka". Grała tam cygańska orkiestra. Gość zamówił arię z opery "Tosca" Pucciniego. Cyganie wzięli jakąś zapłatę i zaczęli coś grać po swojemu, a jeden co chwilę krzyczał "toska" - śmieje się muzyk.
Po wojnie do Zakopanego trafiło wielu repatriantów ze Lwowa, którzy również zaglądali do lokali. - Raptem kierownik sali woła: "Lwowskie gramy". Już wiedziałem, że wchodzi jakiś lwowiak. No to leciały lwowskie melodie - wspomina.  

Jeśli lokal był zarezerwowany na jakąś specjalną imprezę, to kierownik dobierał sobie muzyków, często dodatkowo sprowadzał ich z Krakowa czy ze Śląska. A tak przeważnie grały zespoły kameralne - kwartety i kwintety o stałych składach.

Kwartety i kwintety

"Watra" lat 50. i 60. ub. wieku. Tutaj początkowo przygrywał zespół Wróbla, który grał na trąbce. - To był bardzo dobry zespół, ale później częściowo się rozpadł, bo odszedł kierownik i przejął go Homa, który był skrzypkiem - wspomina Czesław Jałowiecki. - W "Morskim Oku" i "Jędrusiu" królował Leon Szombara. Był świetnym muzykiem, tenorzystą - grał na saksofonie tenorowym. Jego zespół miał różne składy w zależności od potrzeby. W "Jędrusiu" przygrywał kwartet lub kwintet. Grały też zespoły przyjezdne, które zmieniały się sezonowo. Później nastał zespół Więcka, z którym grał Paduch. Czasem można było podziwiać Zbigniewa Namysłowskiego - przypomina sobie saksofonista. W "Morskim Oku" grał też zespół braci Krawczyńskich. Jeden z nich był pianistą, drugi perkusistą. Trzeci był akordeonista Zygmunt Wojak. Czasem dołączał do nich Czesław Jałowiecki.

Przez Dom Turysty początkowo przewijały się różne zespoły. Z czasem zawiązał się zespół Filipiaków, założony przez 3 braci. Kierownikiem był Leszek Filipiak, pianista. - Ja byłem czwarty do kompletu. Piąty był perkusista Miecio Kluzowicz. Na akordeonie grał też Henryk Miceusz - wymienia Czesław Jałowiecki. Każdy z muzyków odgrywał ważną rolę w takim zespole kameralnym. Pianista musiał bardzo dobrze znać podkłady muzyczne wszystkich utworów. Mieczysław Kluzowicz, który przyjechał z Krakowa, był też jednym z pierwszych pod Giewontem refrenistów. - Refrenista śpiewał refreny. Orkiestra grała całą  melodię, a on się włączał w odpowiednim momencie. Ja natomiast, grając na saksofonie, nabijałem rytm. Inni musieli się domyślić, co będę grał. Tutaj potrzebna była duża praktyka i niezawodna pamięć muzyczna, dlatego nie każdy nadawał się do roli klezmera - wyjaśnia saksofonista.

Rumby, samby, rock and rolle

Czesław Jałowiecki wspomina, że kiedy jeszcze jako uczeń szkoły Kenara zaczynał grać w lokalach, szybkie rytmy nie były w modzie. Do tańca grało się przeważnie znane tanga, takie jak "Wspomnij mnie", "Tango milonga" czy "La cumparsita". Na parkiecie królowały też walczyki, slowfoksy, fokstroty. Odmianę przyniosły lata 60. - Leon Szombara, u którego grałem w zespole w "Morskim Oku", pierwszy zaczął wprowadzać rumby, samby, boogie-woogie, rock and rolle. A potem nastał big beat - kończy Czesław Jałowiecki.

Jolanta Flach

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Gorolecka 2017-04-17 22:57:58
To byly fajne czasy, chodzilismy do watry i jedrusia bardzo czesto . Mile sie wspomina zza wody juz przeszlo 30 lat. Dzieki za wspomnienia i pamiec dzieki. Haj
Antoni Rydzyk 2017-04-17 20:41:02
Ten sam RAZ, który spointował współczesną "twórczość" Młynarskiego: "Niewinnością Tuska" odzewem na brak puenty:
"Spytasz mnie, publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka ? wina Tuska." ?
Koniczyna, wiem, czytałem. Ziemkiewiczowi chodziło o to, że W DNIU JEGO ŚMIERCI -"by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu"

Ps,"Młynarski to kolejny ciężki przypadek służalstwa.
Co prawda wiem z dobrego żródła, że ciężko choruje, więc
trzeba brać poprawkę na to!
Być może wtykają mu pióro w rękę, a on ....!
Za kariery córek bez wykształcenia trzeba słono dopłacać!" -antysalon
Tyle w tym temacie
koniczyna 2017-04-17 19:21:18
po pierwsze primo - Je Leń - święta racja :)
po drugie primo - chyba jest teraz jasne, że pani Beata zna Antoniego :)
do rydzyka, antoniego 2017-04-17 18:11:49
No tak, nuworysze tacy jak ty tworzą nową kulturę i historię, wymazując tych co z nimi nie pod ramię szli... Pytanie tylko co w zamian wytworzycie? peany na swą "wielkość"?
Je Leń 2017-04-17 17:03:19
Jak można używać takich określeń jak "w nocnym barze" , "knajpa" już po 8-klasowej szkole dzieci miały większy zasób słów by to opisać i nazwać prawidłowo.Nocny bar to był gdzie , na dworcu PKP ?
koniczyna 2017-04-17 16:06:37
Antoni, wznieś się ponad i wyluzuj :)
tym razem za RAZ-em (dobre, nie?) czyli Rafałem Ziemkiewiczem podrzucę komentarz, który to RAZ zamieścił kaisik po pogrzebie śp Wojciecha Młynarskiego:
"- Trzeba mieć partyjnie nasr*** w głowie, by w dniu śmierci genialnego artysty wypominać mu, że na starość zrobił parę słabych agitek. Wstyd - oburzył się publicysta w mało eleganckich słowach. A później dodał jeszcze: - Fakt. Polska kretynieje i bydlęcieje. Smutek i zażenowanie od białego rana."

a pani Wisława to nieco inksza inkszość - może się zacznie jaka dysputa
Antoni Rydzyk 2017-04-17 12:34:52
@koniczyna, POrąbało cię z tym Młynarskim?? Już drugi raz wyjeżdżasz z propagowaniem antyPiSowskeigo agitatora.
Może to zacytujesz:
"Liczę na cud

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.

A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki.

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę."

Wojciech Młynarski, wyborcza agitka, maj 2015

W 2015 roku przed wyborami prezydenckimi Wojciech Młynarski mówił: - Też myślę, że będzie druga tura, ale staram się być zdroworozsądkowy w tym myśleniu. Komorowski się ostanie. Nie mamy alternatywy. Mówię za siebie. Kompletnie nie mam się z kim identyfikować, poza pewnymi ludźmi i opiniami wypływającymi właśnie z Platformy, która ma mnóstwo wad, popełnia mnóstwo błędów, ale gdzieś tam jest w miarę normalna, a ja, jak mówiłem, jestem za tą normalnością.

Tylko przypomnę, że Pan Wojciech popierał KOD, Komorowskiego itp... ; jednocześnie
rozpoczynając wyraźnie ostrą krytykę i walkę z PiS. Poeta w ostatnich latach od tej krytyki nie stronił.

Ps, czekam na twoją wklejkę jakiegoś "świetnego wierszyka" ś.p. Wisłąwy Sz.......
koniczyna 2017-04-17 09:19:09
"...?SPOKÓJ ORKIESTRA!!!
Teraz... dla sympatycznej panny Krysi...
z turnusu trzeciego... ode mnie...
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko..."

Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy..."

za śp. Wojciechem Młynarskim
Hermenagilda 2017-04-17 08:53:20
Rysiu z Europejskiej. Ten to był klezmer.
Z rozrzewnieniem wspominam jego wykonania.
Góral z Trójmiasta 2017-04-16 22:21:58
I komu to przeszkadzało ... chciałoby się rzec ;)
Antoni Rydzyk 2017-04-16 21:48:51
Szkoda, że w tekście zapomniano o ostatnim bodajże klezmerze zakopiańskich lokali, Januszu Trześniewskim. Ten to grał. W ?Wierchach?, ?Watrze?, ?Europejskiej?, "Orbisie -Giewont" na Kościuszki....
  • PRACA | dam
    Potrzebni PRACOWNICY - BUDOWLANKA. 791 669 932.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do pracy w małej gastronomii, miejsce pracy Szaflary, dobre wynagrodzenie, elastyczny grafik, miła atmosfera
    Tel.: 698694677
    E-mail: restauracja@termyszaflary.com
    WWW: www.termyszaflary.com
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KAWALERKA 25 m2, w centrum Zakopanego, z dużym tarasem i widokiem na Giewont. III p.
    Tel.: 507 251 424
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL 110mkw W CENTRUM NOWEGO TARGU ul. Krzywa, z odbiorami, pod SKLEP, KAWIARNIĘ, ZAKŁAD FRYZJERSKI, BIURO. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ BUDY-STOISKA POD HANDEL W CENTRUM BIAŁKI, dobra lokalizacja, dobre ceny. 608 806 408
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    OPEL CORSA 1.3 DIESEL, r.p.2014, salon Polska. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, 2 POKOJE, NOWY TARG ul. Krzywa.
    Tel.: 698 559 040
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUTER ŚNIEŻNY SKI DOO Summit 2011 stan bdb. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    MIESZKANIA w Zakopanem na wynajem długoterminowy. Numer kontaktowy 48662059569
  • PRACA | dam
    MARILYN SP. Z O.O.- SP. K. wiodący producent bielizny i wyrobów pończoszniczych poszukuje do salonu firmowego w Zakopanem osób na stanowisko: KIEROWNIK-SPRZEDAWCA i SPRZEDAWCA. CV prosimy wysyłać na adres e-mail:
    E-mail: m.bystrek@marilyn.pl
    WWW: http://www.marilyn.home.pl/
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-30 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • SPRZEDAŻ | różne
    DO SPRZEDANIA KIOSK DREWNIANY 12 m2 - 608 277 938.
  • PRACA | dam
    SPRZĄTACZKA CO DRUGI DZIEŃ -
    Tel.: 602 285 793
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY W GASTRONOMII TEL. 783 492 504
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA "DOBRA KASZA NASZ" UL. KRUPÓWKI 50F, ZAKOPANE ZATRUDNI OSOBY NA STANOWISKACH - KELNERKA, ZMYWAK. Informacje w lokalu lub telefonicznie:
    Tel.: 791 523 245, 531 622 649.
  • PRACA | dam
    KURSY: OBSŁUGA WYCIĄGÓW NARCIARSKICH NISKIEGO I WYSOKIEGO PROWADZENIA LINY. ZAKOPANE.
    Tel.: 18 20 017 24.
  • BIZNES
    Doradztwo w zakresie sprzedaży usług hotelowych
    Tel.: 793931388
  • PRACA | dam
    grafik komp. CorelDraw, praca Szaflary, CV na maila
    E-mail: biuro@reklamy-zakopane.pl
  • PRACA | dam
    RECEPCJONISTA/KA HOTEL *** NAT w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni pracownika recepcji
    Tel.: 507645428
    E-mail: ks.bukowina@nat.pl
  • PRACA | dam
    HOTEL *** NAT w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni KUCHARZA, KELNERA
    Tel.: 507645428
    E-mail: ks.bukowina@nat.pl
  • PRACA | dam
    Pensjonat Staszelówka w Zębie zatrudni kucharkę i pomoc kuchenną.
    Tel.: 604514810
    E-mail: staszelowka@gmail.com
    WWW: http://staszelowka.pl/
    GG: Ząb
  • PRACA | dam
    Zatrudnię murarzy z okolic Zakopanego i Rabki
    Tel.: 609075091
    GG: RABKA ZDRÓJ
    Inne: ANDRZEJ
  • PRACA | dam
    Hotel Mercure Kasprowy zatrudni: RECEPCJONISTĘ SPA&WELLNESS. Oferujemy: umowę o pracę, atrakcyjne wynagrodzenie. Czekamy na Ciebie! Wyślij swoje CV na adres: kstopka@kasprowy.pl, 18 202 40 61
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    POKOJE 2-OSOBOWE ZAKOPANE, POKOJE 2-OSOBOWE, 100 ZŁ/OS. ZE ŚNIADANIEM.
    Tel.: 606 883 371
  • PRACA | dam
    KARCZMA RĄBANICA W PORONINIE ZATRUDNI OD ZARAZ KELNERKĘ -
    Tel.: 600 071 887.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: KELNER / KELNERKA (możliwość przyuczenia do zawodu), POMOC KUCHENNA - ŚNIADANIOWA. Praca co drugi dzień. 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ZABAWKOWYM W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    DO SKLEPU MEDYCZNEGO W ZAKOPANEM - SPRZEDAWCĘ z kwalifikacjami: fizjoterapeuta lub technik farmacji.
    Tel.: 604 295 268.
  • MOTORYZACJA | kupno
    Skup Samochodów Osobowe-Dostawcze. Każda Marka
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    POMOC DOMOWA ZA GRANICĄ. Poszukujemy pomocy domowej w zakresie obowiązków: sprzątanie, prasowanie, dbanie o czystość zadbanego domu. Miejsce pracy jest w Niemczech/Szwajcaria. Od kandydatki oczekujemy: uczciwość, pracowitość, lojalność. Osoba powinna być dyspozycyjna, preferencja stanu wolnego. Warunki wynagrodzenia są bardzo dobre, do szczególnego omówienia z pracodawcą po dokładnym uzgodnieniu zakresu pracy. Prosimy przesyłać CV na adres:
    E-mail: mspraca@okpoczta.pl
  • PRACA | dam
    WITTCHEN S.A. to lider na rynku ekskluzywnych produktów skórzanych i bagażu. Kierownik salonu, Pełen etat Wymagania: -minimum 2-letnie doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym w branży retail - umiejętność efektywnego organizowania i planowania - wiedza z zakresu marketingu i sprzedaży - zorientowanie na wyniki - znajomość technik sprzedaży - komunikatywność - dyspozycyjność (praca w centrum handlowym) Zastrzegamy sobie prawo do kontaktu z wybranymi kandydatami.
    Tel.: 22 7663368
    E-mail: rekrutacje@wittchen.com
    WWW: wwww.wittchen.com
  • PRACA | dam
    Karczma Sopa w Zakopanem poszukuje kelnerki. Wymagania: doświadczenie, dyspozycyjność. Praca w miłej atmosferze.
    Tel.: 660425686, 182012216
    E-mail: mariazatorska.mz@gmail.com
    GG: ZAKOPANE
    Inne: MARIA
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Sprzedam MERCEDES E350 4Matic, rocznik 2011 bezwypadkowy, bogate wyposażenie. POLECM!!!
    Tel.: 505063950
  • PRACA | dam
    Multibrandowy sklep w Galerii Krupówki w Zakopanem z markami Guess, Tommy Hilfiger, Calvin Klein. Poszukujemy osoby na stanowisko: Kierownik Sklepu - Sprzedawca.Zakres obowiązków to zarządzanie sklepem i zespołem sprzedawców , raportowanie sprzedaży , dbałość o obsługę klienta, sporządzanie grafików pracy itp. Wymagania to doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym w branży odzieżowej , dyspozycyjność oraz znajomość j. angielskiego. Oferujemy umowę o pracę , atrakcyjne wynagrodzenie oraz system premiowania .Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV oraz kontakt telefoniczny ; Telefon:
    Tel.: 660-719-519,
    E-mail: e-mail; budzuu@wp.pl.
  • PRACA | dam
    SPECJALISTA DS. KSIĘGOWOŚCI Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni Specjalistę ds. księgowości na pełen etat. Szczegóły na stronie internetowej. Adres www:
    WWW: http://bip.cos.pl/1469/2018-10-25-ogloszenie-o-naborze-specjalista-dfk
  • PRACA | dam
    Biuro Rachunkowe Auditplus Sp. z o.o. w związku z dynamicznym rozwojem poszukuje Głównego Księgowego oraz Specjalisty ds. Rozrachunków. Oferty proszę przesyłać do dnia 20-11-2018r na adres e-mail: biuro@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PIELĘGNIARKĘ - Zakopane -
    Tel.: 601 52 74 51.
  • PRACA | szukam
    Stolarz. Wykończenia, elewacje, schody, remonty budynków drewnianych.
    Tel.: 790455655
    E-mail: maronarch@gmail.com
    Inne: Marek
  • PRACA | dam
    Instruktor Narciarstwa
    Tel.: 504835414
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam willę w centrum Zakopanego, ulica Kasprusie.
    Tel.: 515247140
  • PRACA | dam
    Pokojowa Bukowina Tatrzańska - praca stała w godz 8.00-16.00 telefon:
    Tel.: 510213878
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: KASJER, SPRZEDAWCA- KASJER I PRACOWNIK SKLEPU W ZAKOPANEM I BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ. TEL. 668 333 831.
  • RÓŻNE
    KILKADZIESIĄT TYSIĘCY ZŁOTYCH zapłacę za zbiór czystych znaczków Chiny 1960-1968. Kupię też pojedyncze serie i kasowane. KONTAKT
    Tel.: 788019740
2018-11-17 22:47 Zagubiła się Migotka na Antałówce 2018-11-17 21:16 Nocny pożar w Podwilku 2018-11-17 20:21 Jesienna Lewocza 2 2018-11-17 18:54 Stoch pokazał klasę 2018-11-17 18:40 Gubałówka rozświetlona (WIDEO) 2018-11-17 17:36 Plany mamy ambitne 6 2018-11-17 17:04 Magda Gessler zaprasza 1 2018-11-17 17:00 Potoczki też sypnęły śniegiem 2018-11-17 16:30 Kolorowe światy Agnieszki 2018-11-17 16:26 Zero strażnika, zero informacji 4 2018-11-17 16:00 Przetarg na śmieci 2018-11-17 15:30 Narciarze wrócą na Nosal 4 2018-11-17 14:55 Sąd nad sołectwem 1 2018-11-17 13:00 Na szczawnickim deptaku 2018-11-17 12:50 Katastrofa samolotu w Skawie. Pilot ciężko ranny 5 2018-11-17 12:05 Zawiesiłeś tabliczkę - wyślij nam zdjęcie 19 2018-11-17 12:00 Wielki porządki pod Giewontem 2018-11-17 11:33 Na Podhalu ruszyło śnieżenie stoków 5 2018-11-17 11:11 „Naprzód dziewczyny!” - spotkanie w nowotarskim MOK 2018-11-17 11:00 Bawimy się dla Jasia Jarząbka 2018-11-17 10:29 Słowacki najazd na targowisko 6 2018-11-17 10:00 Najlepszy czas na zakup samochodu do Twojej firmy 2018-11-17 09:26 „Przyjaźń Łączy – Wspólnie dla Zwierząt” 2018-11-17 09:09 Uwaga na oblodzenia 2018-11-17 07:48 Rekolekcje Góralskie rozpoczęte 2018-11-16 20:58 Strażacy z OSP Rdzawka dosadnie odpowiadają internetowym hejterom 21 2018-11-16 20:17 Wybory w Rdzawce 2018-11-16 19:50 Toalety czasowo nieczynne 4 2018-11-16 19:39 Kubacki najlepszy z Polaków. Stoch dopiero 48. 2018-11-16 18:59 Nie palę byle czym - kolejne tabliczki rozdane w Szczawnicy 2018-11-16 18:46 15 tatrzańskich szczytów z biało-czerwonymi flagami 3 2018-11-16 17:30 Janka rozbójniczka i jej stosunek lekceważący 4 2018-11-16 16:22 Pożar sadzy w Zębie 2018-11-16 16:08 Jest zgoda na przejęcie PKL 5 2018-11-16 15:55 Świąteczny Stół Pajacyka. Restauracje z całej Polski pomagają dzieciom 2018-11-16 15:40 Wracają kontrole graniczne 2018-11-16 15:40 Przygoda z teatrem dla najmłodszych 2018-11-16 15:32 Jeśli chcesz mieć gaz 2018-11-16 14:11 Słońce nad szczytami, chmury pod nogami (WIDEO) 1 2018-11-16 14:01 Niepodległość w liczbach 2018-11-16 14:01 Kontrkandydat na zastępcę? 1 2018-11-16 13:53 Policjant uratował sarnę 7 2018-11-16 13:25 Zderzenie w Rabie 2018-11-16 12:37 To zdjęcie w ciągu kilku dni obejrzało ponad milion osób 2018-11-16 12:18 Poranne dachowanie 1 2018-11-16 12:04 Jesień w Muzeum Podhalańskim - lekcje i warsztaty 2018-11-16 12:02 Benefis Stanisława Jabłońskiego 1 2018-11-16 11:31 Wyjątkowe iluminacje na 80-lecie Gubałówki 2018-11-16 11:17 Tak pięknie jest teraz na Kasprowym 2018-11-16 10:58 Nasz ratownik odnalazł Daniela
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-11-17 22:21 1. A kiedy pojawią się tabliczki < płacę podatek za wynajem pokoi > ? 2018-11-17 21:59 2. Do Tempy Toporek. Lata 70, pojechałem z żoną do Popradu w ramach pasa konwencji bez paszportu z jakąś tam pieczątką w dowodzie osobistym, po części do Moskwicza. Myślałem, że pas konwencji będzie jakoś zaznaczony typu druga granica. A, że części w Popradzie nie było, to sprzedawca dał mi adres do Preszowa, tam było podobnie i trafiłem do Koszyc. Tam też kupiłem co potrzebowałem, jedynie co mnie zdziwiło, to ogromna ilość wojska przy drodze. Przyjechałem szczęśliwie pożyczonym PF 125p, paliwa wystarczyło tam i z powrotem. Z kolegami podzieliłem się wrażeniami i tą ilością wojska, kolega zapytał czy ci żołnierze mieli czerwone otoki na czapkach, powiedziałem, że tak. Kumpel na to, że to właśnie byli ich milicjanci, a w mieście na autach mają oznaczenia VB. Wszyscy stwierdzili, że miałem szczęście. Zostało mi tylko 10 koron, nikt nic nie pytał na granicy, udało się bez cła i problemów. 2018-11-17 21:55 3. Podwijamy kiecę i lecę! 2018-11-17 21:46 4. Do Świętej Wilgefortis: bo to głupi naród. Nikt normalny nie pozwoli na upamiętnianie gwałcicieli, złodziei, a przede wszystkim morderców. 2018-11-17 21:45 5. Teroz cekom na kanalizacje w bialce..... Bo ryby w rzece bialka wolaja wooody bo gowna momy pod dostatkiem...biet sie do roboty 2018-11-17 21:40 6. Do komentujących: żal mi waszej głupoty. Życzę Kapitanowi szybkiego powrotu do zdrowia. 2018-11-17 21:39 7. Mam nadzieję że obietnica dotyczącą budowy chodnika w Bukowinie Dolnej będzie dotrzymana. Zwłaszcza że, wszyscy, którzy z Panem Wójtem kandydowali, chodnik pod Bukowiną obiecywali. Może chociaż jeden wójt dotrzyma słowa. 2018-11-17 20:56 8. Jakoś Słowakom nie przeszkadza pomnik z pięcioramienną gwiazdą, podobnie jak Czechom przy ulicy Loretańskiej na Hradczanach. To też historia. 2018-11-17 20:52 9. Na Słowacji w miejscach gdzie przebywają turyści kibelki czyściutkie , pachnące i całkiem ZA DARMO - z widoczną informacją o tym po polsku. Ostatnio w Popradzkim Plesie czytałam nawet prośbę , żeby szanować i nie zanieczyszczać okolicznej przyrody, tylko korzystać z tego WC - specjalnie dla turystów przygotowanego - z ciepłą wodą, mydłem i ręcznikiem . W - darmowym oczywiście - WC na Skalnatym Plesie pani sprzątaczka krzątała się z mopem na okrągło i co chwila używała odświeżacza powietrza . Tamtejsza ubikacja to wprost bajkowy przybytek , sterylnie czysty, pachnący i pięknie wymalowany . A u nas na Kasprowym - 2,50 zł. 2018-11-17 20:32 10. Trzaskoś musi odejść
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Bojcorka

Album TP