2017-07-22 14:52:58

Zakopane

Pożegnaliśmy Wojciecha Mroza

Reklama

Na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej w Zakopanem pożegnaliśmy Wojciecha Mroza, założyciela i pierwszego redaktora naczelnego Tygodnika Podhalańskiego.

Wojciech Mróz zmarł w wieku 59 lat. Był dziennikarzem, redaktorem naczelnym TP, redaktorem telewizyjnym w TVP Kraków, autorem kilku cyklicznych programów telewizyjnych, prozaikiem, poetą. Dziś na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej żegnała go rodzina, przyjaciele, znajomi, zakopiańczycy i turyści.

Pożegnalne słowa wygłosił Maciej Krupa, który wspominał czasy "Solidarności", "Biuletyny Podhalańskiego", a także powstania w 1989 roku Tygodnika Podhalańskiego, którego bez udziału Wojciecha Mroza by nie było.

* * *

Poniżej teksty osób związanych z Tygodnikiem Podhalańskim, w których wspominają zmarłego.

*

Miałem zaszczyt i przyjemność brać udział z Wojtkiem w dwóch wielkich przygodach mego życia.

Wiem, że to też były wielkie przygody Jego życia. Pierwsza to był okres zmian w Polsce, lata 1989-1990. Wojtek był wtedy bez wątpienia jednym z filarów Komitetu Obywatelskiego, całego wielkiego ruchu obywatelskiego wywodzącego się z pierwszej Solidarności. Przekształcał tamtą rzeczywistość - przygotowywał lokalny Okrągły Stół, kampanię wyborczą, później wybory samorządowe. Sam co prawda nie kandydował, ale bez wątpienia był jedną z kluczowych osób intelektualnego zaplecza dla tego ruchu w tamtych latach. O tym trzeba przypomnieć i pamiętać, bo liczba niezłomnych i wyklętych rośnie w tym kraju w postępie geometrycznym, a Wojtek był naprawdę osobą pełną zasług.

Druga przygoda to jest oczywiście tworzenie i współtworzenie "Tygodnika Podhalańskiego". Chociaż obaj odeszliśmy z TP względnie wcześnie, wiem, że cieszył się z sukcesów gazety, z jej wysokiej pozycji na rynku prasy lokalnej w Polsce.
Wojtek do końca życia był poetą. Co prawda mówił mi, że już nie pisze wierszy, ale wiele z tego, co pisał, często z takim poczuciem humoru, to była czysta poezja. Myślę, że jego niedoceniana książka "Zapach drzewa sandałowego" to jest jeden wielki poemat, choć pisany prozą.

To jest cholernie niesprawiedliwe, że ta rodzina została tak boleśnie dotknięta. Bo przecież pamiętamy jeszcze odejście Grażyny, a teraz Wojtka. Brak mi słów.

Maciej Krupa

*

Najpierw felietony zaczęły tracić regularność. Nie wydawało mi się to niezwykłe. Kiedy wyjeżdżał, także nie było jego tekstów, bo urlopów nie relacjonował, nawet gdy był na swojej ukochanej, a tak ciekawej Sycylii. 

Nigdy nie pisał na zapas, jak to zdarza się innym. Ale nie jemu, nie Wojtkowi - był kronikarzem rzeczywistości dziejącej się tu i teraz. I nie pisywał o swoich sprawach, jak to się zdarza innym. Ale nie jemu, nie Wojtkowi. Więc kiedy felietony ujawniły, że to nie z sycylijską, ale z inną mafią przyszło mu toczyć walkę - przeczytałem z niedowierzaniem. To, rzecz jasna, mogło się zdarzyć każdemu, ale nie jemu, nie Wojtkowi.

Odkąd go znałem - czyli od czasów Pierwszej Solidarności - zawsze był pogodny, uśmiechnięty, niekiedy lekko cyniczny, czasem inteligentnie złośliwy. Jeśli ktoś był na co dzień uosobieniem pogody ducha i optymizmu, to właśnie on, Wojtek. To często cechuje ludzi płytkich, dbających o dobrze się sprzedającą etykietę zewnętrzną. Ale nie Wojtka. Wystarczyło sięgnąć do jego pozadziennikarskich tekstów, by odkryć to, co było najważniejsze: dramatycznie głębokie emocje, które przecież są istotą poezji, ba! wszelkich dokonań literackich. 

Mogę tylko żałować, że tak mało jego dzieł tego typu, jak debiutancki tomik z 1988 r. Która jesteś, poszło do ludzi. Kiedy się dowiedziałem, że już nie będzie następnych wierszy - nie mogłem uwierzyć. Każdy, tylko nie on. Nie Wojtek.

Ale na szczęście poeci nie umierają. Oni tylko przestają pisać.

Maciej Pinkwart

*

Pamiętam, jak sobie przysnąłeś na strychu w Dzianiszu, gdy drukowaliśmy podziemny Biuletyn Podhalański. Śmialiśmy się z tego przez wiele lat, jacy to byliśmy konspiratorzy. Pamiętam, jak sprzedawaliśmy wtedy hamburgery na Krupówkach. Czasem udawaliśmy, że nam prąd wyłączyli, bo nie nadążaliśmy z bułkami, a kolejka rosła. Pamiętam wspólny wyjazd na zarobek do Niemiec. 

Pamiętam, jak stawialiśmy rusztowania za 8 marek na godzinę, a gdy miałeś wypadek na budowie, kleiliśmy Ci plastrem łuk brwiowy, bo nie stać nas było na pogotowie. Pamiętam te 40 nocy w Reichu w dużym fiacie - spaliśmy w poprzek, bo fotele nam się nie rozkładały. Pamiętam, jak runąłeś z trzeciego piętra budowy w Langen, trzymając w ręku fragment rusztowania. Wbiłeś się po kolana w błoto, ale ramy nie puściłeś. Płakaliśmy razem z Tobą ze śmiechu. 

Pamiętam, jak kupowałeś mi tam papierosy, żebym Ci nie jęczał, jak chciałeś się w sobotę napić. Pamiętam, jak traktowałeś ludzi, zawsze z wielką życzliwością. Pamiętam Twoją radość, gdy trzymałeś w ręku pierwszy numer Tygodnika Podhalańskiego. Pamiętam, jak kierowałeś Tygodnikiem, nigdy nie podnosząc głosu. 

Pamiętam Twoje rady, których zawsze się trzymałem, znając Twoją mądrość. Pamiętam, jak pół roku przed straszną diagnozą wróciłeś od doktora Hermana, który Ci powiedział, że te bolące węzły chłonne to nic nie jest i nie warto sobie nimi głowy zawracać. Pamiętam poczucie humoru, które nigdy Cię nie opuszczało, nawet gdy byłeś już bardzo ciężko chory. Pamiętam Twojego Jesiennego Charta, którym bawiłeś dziesiątki ludzi, dając im możliwość oderwania się od szarej codzienności. 

Pamiętam Twoje lekkie pióro, którego zazdrościliśmy Ci wszyscy. Pamiętam, jak w sylwestra zadzwoniłeś do mnie i powiedziałeś, że masz czerniaka i przekonywałeś mnie, żebym się nie martwił. Pamiętam i nigdy Cię nie zapomnę, Przyjacielu.

Jurek Jurecki

*

Najpierw był zachwyt nad niewielkim tomikiem poetyckim Która jesteś, kupionym w Krynicy. Autora Wojtka Mroza poznaliśmy kilka lat później w Zakopanem. Pamiętam wielkie onieśmielenie. To chyba ostatnia taka fascynująca zakopiańska osobowość, kreowaniem życia przypominająca artystów z przełomu XIX i XX w. Objaśniał nam niełatwy zakopiański świat.  

To on odkrył dla nas tajniki telewizji, nauczył wielu rzeczy. Nie był typem szkolnego belfra, bardziej przypominał Mistrza Zen. Zrealizowaliśmy wiele wspólnych projektów filmowych, przez wiele lat współpracowaliśmy przy Jego autorskim programie Pod Tatrami dla TVP Kraków. Straszna pustka. Żegnaj, Mistrzu.

Beata i Jarek Jastrzębscy

*

Cholera, Wojtek! Nie zdążyłam z Tobą porozmawiać poważnie. Wszystko zawsze zamieniałeś w żart, a ja odpowiadałam Ci w ten sam sposób. Śmiałeś się z samego siebie, miałeś dystans do wszystkiego wokoło i fajny luz, który czasem mnie wkurzał, a czasem Ci go zazdrościłam.

Nie zdążyłam z Tobą pogadać o Twoich wierszach. A to dzięki nim właśnie wiedziałam, że jest też w Tobie bardzo delikatny facet, prawie przezroczysty. Facet, który pisze o "czerwonych z niewyspania skrzydłach", "pokoju zaplątanym w przedśmiertny szary krzyk" czy o tym, że "za oknem rośnie tęcza krwi".

Nie zdążyłam nigdy na Ciebie nakrzyczeć. A czasem miałam ochotę. Kiedy na stronie z felietonami była dziura, bo nie przysłałeś tekstu. Bo coś ci wypadło, bo był Jesienny Chart. Zanim zdążyłam się wkurzyć, swoim ciepłym, przepraszającym głosem rozpuszczałeś wszystkie złości i pretensje.

Pewnie miałeś tysiące wad i nie byłeś łatwym facetem, choćby przez to, że nie wylewałeś za kołnierz. Ale piłeś nie po polsku. Bo po wódce, zamiast agresji, byłeś jeszcze cieplejszym i łagodniejszym facetem.

Kurcze, przed chwilą dowiedziałam się, że już Cię nie ma, jutro gazeta idzie do drukarni, w głowie mam pustkę i złość, że tak sobie odszedłeś nie wiadomo gdzie. Ok., nie rozpisuję się, pogadamy o tym po tamtej stronie.

Beata Zalot

*

Naostrzyłem piłę, Wojtku. Tak jak prosiłeś. Leży w piwnicy.

Gdy się poznaliśmy, pracowałem w Dzienniku Polskim. Był Jesienny Chart, potem niezliczone spotkania przy okazji zakopiańskich wydarzeń i zawodowych obowiązków. Jest czas pracy i czas zabawy. W pracy pełen profesjonalizm. W zabawie klasa. Wczesną wiosną poprosiłeś już mocno zmienionym głosem o pomoc. Przy wycięciu drzewa. Zrobiłeś to jak zwykle w tak ujmujący sposób, że serce mi się śmiało. 

Choć wiedziałem przecież o Twej nierównej walce z chorobą. Mieliśmy wyciąć to drzewo, gdy zrobi się cieplej. Piłę naostrzyłem. Przyszły ciepłe dni. Ale niech to drzewo rośnie. A Ty, Wojtku, szykuj nam miejsca w nowej gazecie. Widać zamarzyło się Panu Bogu wydać Tygodnik Podniebiański. Do zobaczenia. Na arkadyjskich łamach.

Rafał Gratkowski

*

Po powrocie z niedawnego urlopu przemieniłem się z osoby współtworzącej Tygodnik w czytelnika, który nie wie, co będzie w najnowszym wydaniu naszej gazety. Lekturę TP tradycyjnie zacząłem od pierwszej strony. Zaraz później jednak przewróciłem tych kilka stron, aby przeczytać najnowszy felieton Wojtka Mroza.

Tak, zawsze lubiłem czytać to, co Wojtek swoim inteligentnym, dowcipnym językiem pisze. Jednych chwalił, innych delikatnie ganił.

Gdy ponad rok temu zostałem redaktorem naczelnym TP, był jedną z pierwszych osób, która zadzwoniła z gratulacjami i życzeniami, żeby ciągnąć ten tygodnikowy wózek we właściwą stronę. Oferował swoje rady i pomoc.

Tak, Wojtek był niezwykle przyjaznym, serdecznym, ciepłym i uśmiechniętym człowiekiem. Wszystkim nam będzie go bardzo brakować, Tygodnikowi będzie go bardzo brakować, Czytelnikom zabraknie jego cotygodniowych felietonów.

Podobno nie ma ludzi niezastąpionych, ale tylko podobno. W tym przypadku to powiedzenie nie ma wiele wspólnego z prawdą, bo Wojtka zastąpić się po prostu nie da.

Paweł Pełka
Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: OSOBĘ DO PRACY W KUCHNI. Praca w weekendy, święta, wakacje, możliwość noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Zatrudnię młodą i energiczną dziewczynę do obsługi w restauracji w Bukowinie Tatrzańskiej.
    Tel.: 660172232
    E-mail: restauracja@burymis.pl
  • PRACA | dam
    Stanowiska kucharza oraz pomocy kuchennej w małej restauracji przy pensjonacie w Zakopanem. Godziny pracy do ustalenia. Dla kobiety zakwaterowanie na miejscu. Prosimy o kontakt telefoniczny lub o przesłanie CV.
    Tel.: 600 250 202
    E-mail: hotel-pp@gabrysia.com.p
    Inne: JAR, Jaszczurówka 30, 34-500 Zakopane
  • PRACA | dam
    Roznoszenie ulotek oraz promowanie wycieczek jednodniowych
    Tel.: 606286379
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    KIA SOUL, 2010 r., pierwsza rejestracja 2011, serwisowany Aso, bezwypadkowe, 1.6 benzyna,
    Tel.: 604 504 738.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    GĘSI i KACZKI. Tel 514 700 510
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ W SKLEPIE ZABAWKOWYM W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    Karczma Giewont w Bukowinie Tatrzańskiej przyjmie do pracy kucharza /kucharkę i pomoc kuchenną tel 660087077,
    Tel.: 664498283
  • KOMUNIKATY
    Na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy Nowy Targ oraz na stronie internetowej www.ugnowytarg.pl znajduje się wykaz nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży: - w trybie przetargu nieograniczonego dz. ewid. 7 o powierzchni 0,2205 ha w miejscowości Łopuszna objęta Księgą Wieczystą nr NS1T/00120012/8 położona w bezpośrednim sąsiedztwie stadniny koni oraz dworu Tetmajerów. Cena wywoławcza nieruchomości 41 400, 00 zł. W trybie bezprzetargowym dz. ewid 5502/3 o powierzchni 0,0570 ha w miejscowości Ludźmierz powstała z podziału dz. ewid. 5502 objętej Księgą Wieczystą nr NS1T/00085076/6 położonej w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań w pobliżu ścieżki rowerowej. Cena nieruchomości: 8 922, 35 zł brutto.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ i KELNERKĘ. Praca w weekendy, święta, wakacje, możliwość noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy bufetową, na stałe lub na sezon. 502 271 486
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Do sprzedania używany samochód Ford Focus 2007 kombi
    Tel.: 695906596
    E-mail: lukasz_banas@gazeta.pl
  • PRACA | dam
    W Zakopanem praca dla mężczyzny, 3 godziny dziennie, 6-dni w tygodniu, praca stała. Numer kontaktowy: 601 983 869
  • PRACA | dam
    Przyjmę chłopaka do pakowania i wykańczania skór gotowych praca w Szaflarach
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy Panią na pełen etat na Stoisko pod Gubałówkę z galanterią skórzaną dyspozycyjną ,mile widziane doświadczenie w handlu. W wieku od 20-45 lat.Stoisko w okresie zimowym ogrzewane.Dobre wynagrodzenie
    Tel.: Telefon:660719519,
    E-mail: budzuu@wp.pl
  • MOTORYZACJA | kupno
    Skup aut całych i rozbitych. Dojazd do klienta nr tel 880084653
    Tel.: 880084653
  • USŁUGI | inne
    AUTO dostawcze do wynajęcia na doby kat.B auto do 3.5 t
    Tel.: 696573995
  • PRACA | dam
    Przyjmę krawcową do szycia kurtek skórzanych.Nowy Targ praca stała.
    Tel.: 601508717
    E-mail: Waciop@interia.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy hydraulika,praca stała,dobre wynagrodzenie
    Tel.: 604961477
  • PRACA | dam
    Zatrudnię na stanowisko pomocnika produkcyjnego przy szyciu odzieży skórzanej.
    Tel.: 603607832
    E-mail: anna133@interia.eu
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do obsługi gości na RECEPCJI w Kościelisku. Wymagana znajomość obsługi komputera.
    Tel.: 697655655
    E-mail: anna133@interia.eu
  • PRACA | dam
    Firma Informatyczna zatrudni absolwenta o kierunku informatyka lub pokrewnym z wykształceniem średnim lub wyższym, posiadającego prawo jazdy kat. B , praca w okolicach Nowego Targu. Zainteresowanych prosimy kontakt : praca@nowytarg.webd.pl, tel. 504252727.
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica poszukuje recepcjonistów na pełen etat, zatrudnienie na umowę o pracę. Chętnych prosimy o kontakt
    Tel.: 182063362
    E-mail: kontakt@hotel-murowanica.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    SZUKAM DOMU NA DŁUŻSZY OKRES - ZAKOPANE, najchętniej centrum -
    Tel.: 513 920 918.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię tynkarzy, praca okolice zakopanego, umowa o prace, wysoka stawka dla ekip i dla pojedynczych pracowników, zapraszam do kontaktu.
    Tel.: 880321683
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania działka, 2 175 m?, Szaflary, oś. Podlubelki, ok. 100 metrów od granicy z Białym Dunajcem.
    Tel.: 795 745 610
  • PRACA | dam
    Praca na budowie przy dociepleniach (Zakopane i okolice).
    Tel.: 500 160 574
  • PRACA | dam
    Karczma w Czorsztynie poszukuje kucharza/kę, pomoc kuchenną i do pensjonatu, kelnera/kę. Zgłoszenia tel. 509920018
    Tel.: 509920018
    E-mail: nadzamcze@interia.pl
  • PRACA | dam
    ELDOM SERWIS ogłasza nabór uczniów, w zawodzie elektromechanik sprzętu AGD
    Tel.: tel.692434275
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-06-19 21:51 Wypadek na skuterze 2018-06-19 21:07 Grześ, który łączy dwa narody 2018-06-19 20:00 Wójt nie posłuchał opozycji 1 2018-06-19 18:00 Łukasz Surma nie jest już trenerem Watry 2018-06-19 16:44 I kto tu ma mieć pierwszeństwo 9 2018-06-19 16:06 Radiowozu kamienowanie 2 2018-06-19 15:36 Zamknięte ulice na witanie lata 2018-06-19 15:00 Pierwszy taki salon na Podhalu 9 2018-06-19 13:37 Zakopianka z problemami 2018-06-19 13:20 Serwatka w ściekach 2 2018-06-19 12:00 Lato na Bani: Codziennie koncerty, kabarety, znane zespoły i dużo rozrywki 2018-06-19 10:01 Katarzyna Solus - Miśkowicz: Nie lubię nie kończyć zawodów 2018-06-19 08:00 Wójt kontra były wójt 6 2018-06-19 06:52 Dziś na boisku Polska - Senegal 11 2018-06-18 21:00 Undulatus asperatus nad Tatrami 4 2018-06-18 19:57 Uwaga na oszukańcze kwatery 2018-06-18 19:45 Wsi spokojna, wsi wesoła (wideo) 2018-06-18 19:30 Artystyczny ogród w Gronkowie (galeria zdjęć) 2018-06-18 19:08 OSA w Krościenku 4 2018-06-18 18:00 Śladami Bohaterów z Westerplatte 3 2018-06-18 17:30 Nie daj się wnuczkowi 1 2018-06-18 16:44 Gończy słowacki zaginął 2018-06-18 16:00 Mega grzyb w Spytkowicach 1 2018-06-18 14:57 Zakopianką bez objazdu 1 2018-06-18 14:00 Pieniny tańczyły walca 2018-06-18 12:30 Ostatnia droga Jerzego Koleckiego 2018-06-18 12:00 Jelonki pod stacją benzynową (wideo) 5 2018-06-18 10:02 Trudna sztuka latania 2018-06-18 09:37 Stuknęli się pod wpływem 2018-06-18 09:09 Świetne wyniki gimnazjalistów 4 2018-06-18 08:00 Spacerkiem po zdrojowym parku (wideo) 2018-06-17 20:00 Wakacje tuż tuż 1 2018-06-17 19:05 Bo każdy miał imię 17 2018-06-17 18:00 Rowerowe obrzydliwości: co roku to samo 6 2018-06-17 17:30 Cygański folklor w mieście (wideo) 2 2018-06-17 17:00 Kolejna klinika w mieście 4 2018-06-17 15:30 Akcja odłowienia jelenia (wideo) 8 2018-06-17 15:00 Amazonki nagradzają 2018-06-17 14:00 Leżaki, parking i teren pod boisko 7 2018-06-17 13:00 Tak się bawi Dębno 2018-06-17 12:00 Jezus na lodowisku 2 2018-06-17 11:30 Dziś w MOK - jubileusz salonu poezji 2018-06-17 11:14 Zwłoki zaginionego odnalezione w Krakowie 2 2018-06-17 11:00 Złodziej się nie znalazł 3 2018-06-17 09:00 Przyszedł jeleń do kościoła 18 2018-06-17 07:11 Wybiorą Królową Wypieków 1 2018-06-16 21:00 Był pobity i pijany, ratowali go w Krakowie (wideo) 15 2018-06-16 20:30 Festiwalowy Zdrój 2018-06-16 19:38 Prawdziwki po słowackiej stronie 2018-06-16 19:00 Antyfaszyści kontra nacjonaliści 42
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-06-19 23:02 1. Niestety ale niektórzy chyba nie czytają ze zrozumieniem. Wypowiadacie się tylko na temat Pana Andrzeja bo jego ubiór ewidentnie was razi, inna osoba również wypowiada się tylko o Panach A i T. Natomiast zapomnieliście ze to Marcin jest szefem tego nowego miejsca, on pracował na tych klientów po prawie 20godzin dziennie przez wiele lat od poniedziałku do soboty, i to nie było sztucznie nakręcane tylko prawdziwe oddanie swojej pracy, a to ze teraz założył salon pod szyldem W&S nijak mu nie umniejsza, a wręcz pokazuje jak daleko doszedł i ze warto spełniać swoje marzenia i dążyć do wytyczonych sobie celów. Marcin ma masę zadowolonych klientek ale nie dlatego ze pracował ?u tych z telewizji? ale dlatego, ze zna się na tym co robi. Zresztą najlepiej to udowadniają jego od wielu lat zadowolone klientki. 2018-06-19 22:04 2. Jaki to pech. Ślepota prędzej a taki już nie powinien jeździć. 2018-06-19 21:48 3. Fakt, mają duże doświadczenie, ale to wszystko sztucznie nakręcone od samego początku, podobnie zresztą jak kreatorzy mody. Cena, sława - nic nie warte. Płacę za to co dobre, przez duże D i nie należę do mas, które gna ??? nie wiedząc nawet do końca za czym. 2018-06-19 21:44 4. Ja mam pomysł - zmienić wójta i radnego z Tylki w zbliżających się wyborach! 2018-06-19 21:35 5. Odezwała sie otwarta Maka ... reszta to zacofany ciemnogród.. Cóż Cię tak dziywce ubodło? Ze ktoś robi z siebie pajaca.. albi przynajmniej tak wygląda... Poprostu kocham ten look i zaraz namówię synów aby tak wyglondali :) Całe Podhale bedzie modne... :) I bedzie chodzić beż śkarpetek :-D 2018-06-19 21:12 6. Strasznie dużo się pisze i mówi o tragedii istratach narodu żydowskiego podczas drugiej wojny światowej. A prawie nic na temat strat, jakie podczas tejże wojny poniósł naród polski. Niemal każdą swoją okupację Niemcy zaczynali od załatwienia dwóch spraw: 1 - likwidacji, względnie uwięzieniu elit patriotycznych i przeciwników politycznych, oraz 2- grabieży tego, co najcenniejsze i najbardziej wartościowe: złota, pieniędzy i dzieł sztuki. W zakresie realizacji tego drugiego punktu kluczowe było sprawne opanowanie sektora bankowego okupowanego państwa. Mówiąc o stratach wojennych spowodowanych agresją i okupacją Niemiec przeważnie mamy na myśli masowe mordy na Polakach oraz niszczenie mienia, budynków, infrastruktury itp. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę ze strat wywołanych rabunkiem polskiego sektora bankowego. Na okupowanych przez Niemców terenach II RP tuż przed wybuchem wojny funkcjonowało ponad 2 tys. banków oraz instytucji finansowych. Straty w wyniku konfiskat rachunków samego tylko Banku Rolnego wyniosły 1,4 mld złotych przedwojennych. Dziś to równowartość ok. 17 mld złotych. I tutaj ciekawostka. We wrześniu 2015 r. wyszło na jaw, że niemiecki Volkswagen montował w swoich samochodach oprogramowanie manipulujące wynikami pomiarów emisji spalin z układu wydechowego. Od tego czasu niemiecki koncern zapłacił już 25 miliardów euro kar i odszkodowań. I tutaj ciekawostka - okazuje się, że suma wszystkich odszkodowań i świadczeń, jakie Niemcy wypłacili obywatelom naszego kraju za cierpienia poniesione w związku z II wojną światową, była 16 razy mniejsza (1,5 mld euro) od kwoty wypłaconej przez VW. To pokazuje jak nisko wyceniono katorgę naszego narodu. 2018-06-19 20:47 7. To świadczy tylko o tym jak słaba jest opozycja, że taki stary dziadek kolejny raz was ogrywa. 2018-06-19 20:23 8. @ Maka- wyraziłem jedynie i to w sposób bardzo ogólny swoje zdanie. Jak każdy obywatel wolnego kraju mam do niego prawo. Szanuję fakt, że podobają Ci się farbowani chłopcy, którzy w miejsce spodni ubierają.....hmmmm......to coś. Dla mnie to jedna z bolączek obecnych czasów. Możesz się ze mną nie zgadzać. Ale dlaczego mieszasz w to od razu całe Podhale?? 2018-06-19 20:15 9. Baca luluś wejdź sobie na portal tablica rejestracyjna i zobacz ile jest kierowców KNT na tym portalu (w sensie negatywnym). KTT prawie nie ma :) 2018-06-19 20:15 10. Jak na prefesora to Kulesza słabo typuje, KTT to jednak nie KNT hahaha. Druga sprawa, co do policjanta , mnie nie obchodzi jaki ma dzień czy dobry czy zły ma zachować się profesjonalnie i tak się zachował. Teraz już wiem dlaczego ty nigdy już nie będziesz policjantem bo coby się działo w takim przypadku gdybyś zapomniał o tabletkach ?
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

FILMY TP

Album TP