Polecamy
Wybory 2018. Pokaż się i zaprazentuj swój program na łamach Tygodnika Podhalańskiego (21.000 egz.), na najpopularniejszej stronie w naszym regionie www.24tp.pl (ponad 3 mln odslon) i na facebooku (ponad 80 tyś. polubień). Czekamy tel. 18 2000 000

Reklama

2017-08-27 14:16:33

Reklama

Wakacje

Hiszpańska wyprawa Taternickiego Klubu Harcerzy

Reklama
Reklama

Harcerze spod Giewontu mają za sobą kolejną wyprawę. Tym razem Taternicki Klub Harcerzy, działający w ramach Obwodu Tatrzańskiego ZHR pojechał do Hiszpanii. Harcerze zdobyli m. in. najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén, a na rowerach wyjechali na Pico de Valeta, drogą położoną najwyżej w Europie.

Reklama

Poniżej przedstawiamy dziennik podróży:

Dziennik z podróży - dzień 11 i 12

Wpis ten będzie dłuższy niż inne. Ale może komuś prócz oglądania zdjęć, będzie się chciało przeczytać choć fragment.
Pireneje – jedno z największych pasm górskich Europy. Tak duże, a jednak dosyć rzadko odwiedzane przez Polaków. Przez odległość od naszego kraju? Przez skomplikowany dojazd? Kto wie … na pewno nie przez mało urozmaicony krajobraz. Góry te zostawiliśmy sobie na koniec wyjazdu – jako swojego rodzaju wisienkę na torcie.

Pierwszy kontakt z Pirenejami był niesamowity. Wyłoniły się one nam niespodziewanie i nagle, gdy wyjechaliśmy samochodem na jeden z grzbietów na autostradzie. Początkowo myśleliśmy, że właśnie te grzbiety to wspomniane Pireneje. Później okazało się, że to swojego rodzaju Gorce, dla naszych Tatr. Nasze Pireneje okazały się rozległym i potężnym łańcuchem górskim, mocno wybijającym się względem otoczenia.

Im bardziej zbliżaliśmy się do ich podnóża, tym bardziej temperatura spadała. Jeszcze kilka dni wcześniej mierzyliśmy się z gorącem rzędu 42 stopni. Teraz przywitał nas chłód bliższy 0, w zależności od pory dnia. Dlatego decyzja dotycząca zaplanowanej akcji górskiej nie była łatwa – nie byliśmy przygotowani do tak niskich temperatur i dodatkowo zmęczenie wcześniejszymi 10 dniami podróżniczych zmagań dawało się we znaki.

Po wieczornej odprawie zapadła decyzja. Atakujemy (z biwakiem) zaplanowany wcześniej w domu szczyt - Monte Perdido (3355 m n.p.m.) – najwyższy wapienny szczyt Europy oraz trzeci co do wysokości szczyt Pirenejów, leżący w niesamowitym Parku Narodowym Ordesa y Monte Perdido.

Z samego rana wyruszyliśmy. Wiedzieliśmy, że czeka nas spotkanie z wyjątkową Doliną Ordesy. Początkowo nie ujawniała ona swoich krajobrazowych walorów. Jej stoki schowane były za modrzewiami, sosnami, czy świerkami rosnącymi wokół ścieżki, którą pięliśmy się w górę. Jednak już chwilę później pokazały się nam wodospady oraz potężne ściany kanionu. Tak, kanionu, bo taki właśnie dla nas wygląd przyjęła ta wapienna dolina. Tutaj najlepszym komentarzem będzie odesłanie do galerii ze zdjęciami.

Oszołomieni otaczającymi nas widokami dotarliśmy do schroniska Góriz (ok. 2200 m n. p. m.). Zbliżała się 15:00. Pogoda niestety zaczęła się psuć. Potężne chmury z nad Francji zaczęły przelewać się przez graniczną grań, na naszą hiszpańską stronę. Zapadła decyzja co do biwaku. Jeden z naszych ulubionych momentów. Bo czy bywa coś piękniejszego, niż noc spędzona w swoim własnym górskim hotelu, po ciężkim wysiłku? Jeszcze do tego dochodzi prawdziwa uczta z zabranej z dołu żywności – przecież nie będziemy tego wszystkiego znosić na dół.
Nadeszła noc. Jest zimno. Obawiamy się bardzo wiatru. Jego mocniejsze powiewy, można odczuć w namiocie, poprzez spadek temperatury. Ustawiamy wysoki kamienny murek od strony nawietrznej. Ubieramy wszystko co mamy na siebie, no może prócz butów, bo aż tak źle to nie jest i zasypiamy gotowi do walki o ciepło.

Rano okazuje się, że może i było zimno, ale dobre nastawienie i hart ducha pozwoliły nam przespać praktycznie całą noc. Otwieramy namiot. Prawie nie wieje. Zero chmur. Jest pięknie – lepiej być nie mogło, myślimy.
Po szybkim śniadaniu atakujemy szczyt. Planowo to 3 godz. łatwej (F) w skali alpejskiej wspinaczki na szczyt (I w skali UIAA). Nam zajmuje to ok. 1 godz 20 min. Widoki z największego wapiennego szczytu Europy zapierają dech w piersi. Niestety silny i zimny wiatr szybko zganiają nas z wierzchołka na dół.

Pireneje – dobrze, że zainwestowaliśmy w przewodnik i mapy. Gdy przyjdzie czas, na pewno wrócimy w te góry. Mamy tylko nadzieję, że na dłużej...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 8

Pożegnaliśmy kamieniste tereny Sierra Nevada, w których częśc ekipy zakochała się od pierwszego wejrzenia. Pożegnaliśmy Granadę i Czerwoną Twierdzę. Górskie serpentyny wśród wzgórz pokrytych puchatymi, soczyście zielonymi sosnami zaprowadziły nas do kolejnego pasma - Sierrania de Ronda. Tam właśnie kryje się prawdziwa perełka - Ronda, położona na dwóch wzgórzach i połączona ogromnym kamiennym mostem. Stoisz na nim i patrzysz na spalone słońcem góry i doliny, a potem odwracasz sie i widzisz zielone serce miasta, skalny kanion uparcie rzeźbiony przez mały strumień, ocienione głazy wśród których gniazdują i bawią się ptaki. Niedaleko znajduje się także najstarsza w Hiszpanii Plaza de Toros. Dziś już tylko do zwiedzania, lecz dawniej pisano tu wielką historię zmagań byka i człowieka. Arena wychowała najlepszych i najsławniejszych matadorów Hiszpanii.

Jednak to, co w Rondzie najcudowniejsze to wąskie uliczki z białymi kamieniczkami, gdzie z zaułkach kryją się kawiarenki, a balkony i wejścia do domów wyłożone są prześlicznymi, kolorowymi azulejos. I jeszcze to, że możesz włóczyć się z celem lub bez celu, zanurzyć w labirynty obsadzone bajecznie kolorowymi bugenwilami, wędrować zacienioną lub słoneczną stroną kamiennych schodów, które zdają się nie mieć końca i prowadzą do miejsc, których się nie spodziewasz: maleńkich skwerków z pomnikiem lokalnego poety, sklepików z ręcznie malowanymi talerzami, placyków z fontanną, w ktorej aż grzech nie zamoczyć stóp, tarasów wykutych w skale, z których nagle znów widać cały ogrom przestrzeni... Ale już czas schłodzic twarz przy rzeźbionym XIX-wiecznym kraniku w starym kościółku i ruszać dalej ku Słupom Heraklesa.

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży dzień 7 - część 2

Buongiorno ha ha!

"Quien no ha visto Granada, no ha visto nada..." - kto nie widział Granady, ten nic nie widział - i chociaż trudno odebrać Wisz Orłowski i Krzysztof Michaluk honor za zdobycie Pico de Veleta, to wedle prawomocnego przysłowia hiszpańskiego, nic oni nie widzieli. W przeciwieństwie do reszty brygady, która w czasie ataku na najwyżej położoną drogę rowerową w Europie, zwiedzała Granadę. Jak można się było spodziewać, przygodę tego dnia rozpoczęliśmy od Alhambry - zespołu pałaców, ogrodów i saraceńskiego fortu obronnego. I chociaż wyczulony na jakość usług turysta mógłby pewnie ponarzekać na organizację przestrzeni i procesu zwiedzania, to sam obiekt zapiera dech w piersiach! Potężne wieże posępnie i majestatycznie rzucające cień na miasto, ogrody ujmująco przytulne w swym i pomimo swego ogromu oraz górskie pejzaże rysujące się zewsząd.

Drugą część dnia potraktowaliśmy swobodniej. Wspólnie uznaliśmy, że najciekawsze będzie wsiąknięcie w wąskie uliczki miasta na kilka godzin, by włócząc się od sklepu do restauracji, poczuć to, co oprócz architektury to miasto wyróżnia - klimat. Nie mam tu na myśli kwestii ani geograficznych ani atmosferycznych. Granada pomimo swojej blisko trzystutysięcznej populacji (nie licząc w tym un turistas), żyje tempem przywodzącym na myśl opuszczone górskie wioski w basenie Morza Śródziemnego. Ocienione parki, w których starsi ludzie grają w szachy pół dnia, głośno dyskutąc przy tym, smutny Gepetto oznajmiający o czternastej, że już niczego Ci nie sprzeda, albowiem właśnie rozpoczyna się jego kilkugodzinna siesta i tym podobne drobnomieszańskie obrazki.

Na koniec dnia czekała nas jeszcze podróż na zachód Andaluzji, by dnia następnego odpocząć lekko przed kolejnymi punktami na mapie Hiszpanii.

Ciao!

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 7

Lubimy liczby, a już zwłaszcza te, które robią na nas wrażenie.

Od pół roku sen z naszych kolarskich powiek spędzała liczba 3395. Właśnie tyle metrów wysokości ma Pico de Veleta. Praktycznie pod sam wierzchołek biegnie droga, dość ważna dla kolarskiego światka. Jest to najwyżej położona droga w Europie. Na przełomie zimy i wiosny, zjeżdża się w okoliczne góry - Sierra Nevada - elita światowego kolarstwa.
Nasz wyjazd do Hiszpanii odbywa się w pełni sezonu letniego, kiedy temperatury sięgają nawet 40°C w cieniu, ale nie stanęło nam to na przeszkodzie w podjęciu próby ataku na ten właśnie szczyt.

Można się tam dostać na kilka sposobów. Najłatwiejszym jest przejazd samochodem na parking na 2500m.n.p.m. I wtedy zostaje 12 km i 900 m przewyższenia. Jednym z trudniejszych wariantów, na który się zresztą zdecydowaliśmy, jest 40-kilometrowy podjazd (średnio 6-7% nachylenia) z okolicznego miasta Granada. Mamy wtedy przed sobą prawie 3000m przewyższenia. Trzeba dodać, że drugi wariant ma jedynia 3 krótkie wypłaszczenia. Wsiedliśmy na rowery nie widząc naszego celu. Po drodze minęło nas kilku kolarzy, to jadących w górę, a to jadących w dół. Nie daliśmy się ponieść emocjom i spokojnie cieszyliśmy się z pięknych widoków za każdym kolejnym zakrętem. Na wysokości Rysów, okolo 2500m.n.p.m., zrobiliśmy sobie krótką przerwę, grając na nosie tym, co przyjechali w to miejsce z rowerami na dachach samochodów. Upał lał się z nieba. Nawet nasze suche bidony potrzebowały nawodnienia. Dalej droga była już zamknięta dla ruchu samochodowego,a jej jakość spadała z każdym kolejnym kilometrem, do tego stopnia, że ostatnie 500m musieliśmy nieść rowery na plecach.

Na szczycie przywitał nas widok zapierający dech. Teraz już się nie dziwimy dlaczego góry Sierra Nevada są mekką kolarzy. Sami chyba wrócimy tu wczesną wiosną...

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 5

Obstawialiśmy, że ten dzień będzie dość ciekawy, niestety, mocno się rozczarowaliśmy... bus, którym zamierzaliśmy podjechać ze względu na zróżnicowanie kondycyjne ekipy, nie wypalił, a słońce schowało się warstwą chmur...
Chcąc, nie chcąc wybraliśmy 26-cio kilometrową trasę, z 2000 m przewyższeń i podejściem typu "You will be cry, but landscape will be wonderfull".

Dotarliśmy na najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego - Mulhacén - 3479 m n.p.m. mocno zmęczeni, ale zadowoleni, w końcu dla większości z nas był to życiowy rekord wysokości. Okazało się jednak, że popalić dało nam dopiero zejście... ostatnie 300 m (!) przekonało nas wystarczająco, że las śródziemnomorski zdecdyowanie nie sprzyja chodzeniu "na siagę"...

Podsumowując- rozczarowaliśmy się, bo w rezultacie ten dzień był NAJCUDOWNIEJSZYM dniem tej wyprawy! Gdyby był bus, poszlibyśmy wyjątkowo nudną trasą, a gdyby nie było chmur, upał zabiłby nas w ciagu pół godziny! Zatem zdecydowanie prawdziwe staje się stare powiedzenie TKH: "Im bardziej zmęczeni, tym bardziej szczęśliwi!".

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 4

Co zrobić gdy jesteś zmęczony i chcesz odpocząć po kilku cieżkich dniach zwiedzania? Jedź na plażę! I to najlepiej taką, gdzie nie będzie ludzi 
Po wielu perypetiach, nocnym zwiedzaniu Walencji (ok. 3 w nocy architektura Calatravy robi równie duże wrażenie co prawdopodobnie w dzień) zmianach za kółkiem co 2 godz i przejechaniu kolejnych 800 km niepłatnymi drogami, udało się. Dojechaliśmy do upragnionej plaży. Po przejściu nietrudnego technicznie fragmentu skalnego klifu, znaleźliśmy przepiękną zatoczkę, praktycznie w całości pustą. Kąpiel w krystalicznie czystej wodzie, toast Picolo z racji skompeltowania się całej ekipy (Kuba do nas dotarł) były tym czego potrzebowaliśmy.
Leżąc na plaży w końcu mieliśmy trochę czasu, by pomyśleć na spokojnie o nadchodzącej akcji górskiej. Ale o tym może innym razem 

--------------------------------------------------

Dziennik z podróży - dzień 2 i 3

Pożegnaliśmy się wczoraj z Barceloną. Moglibyśmy zasypać Was tysiącami zdjęć z tego niesamowitego miasta. Ale to trochę bez sensu - lepiej będzie, jak w myśl TKH, sami przyjedziecie i zobaczycie 
Wrzucamy tylko kilka zdjęć z Sagrady Famillii. Kościół ten zrobił na nas zdecydowanie największe wrażenie. Zazwyczaj największe atrakcje bywają przereklamowane. Tutaj tak nie było. Wiedzieliśmy, że będzie pięknie. A było jeszcze lepiej! Zresztą sami zobaczcie na zdjęciach:)


Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię konserwatora do hotelu
    Tel.: 182063362
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni KUCHARZA/POMOC KUCHENNĄ do Zajazdu Górskiego Kuźnice. Tel. 1820 63730 lub 601 268 550. Szczegółowe informacje na stronie www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni KELNERKĘ/KELNERA do Zespołu Pensjonatów ?Dolina Białego?. Tel. 1820 63730 lub 603 750 122. Szczegółowe informacje na stronie www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmiemy monterów instalacji sanitarnych do pracy w rejonie Podhala.
    Tel.: 505193217
  • PRACA | dam
    Hotel Toporów w Białce Tatrzańskiej zatrudni kucharza lub kucharkę. Praca stała
    Tel.: 601497350
    E-mail: topor@toporow.pl
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • USŁUGI | inne
    Strony www, Sklepy internetowe, Aplikacje mobilne
    Tel.: +48 790 269 328
  • PRACA | dam
    Willa SILENE w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni KELNERA lub KELNERKĘ. Praca stała lub tylko na weekendy.
    Tel.: 605229259
  • PRACA | dam
    Poszukuję krawca/krawcowej do szycia kurtek skórzanych Nowy Targ ,praca stała .Możliwość szycia w domu Nowy Targ lub okolice.
    Tel.: 601508717
    E-mail: Waciop@interia.pl
    Inne: Piotr
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ekspedientkę do sklepu spożywczego w Nowym Targu .Praca stała na pełny etat,umowa o pracę.
    Tel.: 500289160
    E-mail: Waciop@interia.pl
    Inne: Gabriela
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ JAKO SPRZEDAWCĘ NA STOISKO REGIONALNE Z ZABAWKAMI, W ZAKOPANEM. Praca na stałe.
    Tel.: 609 097 999.
  • PRACA | dam
    Karczma Rusnakówka w Spytkowicach zatrudni KUCHARZA, KELNERA/KĘ. 692 193 449.
  • PRACA | dam
    Chochołowskie termy sp. z o.o zatrudnią osoby do pracy na stanowiska: barman, kelner, kucharz, pomoc kuchenna, cukiernik Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie swoich aplikacji* (CV) z podaniem nazwy stanowiska w tytule maila na adres:rekrutacja@chocholowskietermy.pl lub dostarczenie do siedziby firmy. Skontaktujemy się z wybranymi osobami. * Nie zapominamy o zapisie: ?Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu rekrutacji zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) .?
  • PRACA | dam
    POSZUKUJĘ POMOCY DO DWÓJKI STARSZYCH OSÓB - ZAKOPANE - WARUNKI DO UZGODNIENIA -
    Tel.: 506 214 798.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    OPEL CORSA 1.2, bezwypadkowy, serwisowany, 41.000 km, 6-letni, szary, 1-właściciel, idealny -
    Tel.: 18 20 614 22.
  • PRACA | dam
    Karczma pod Gontem w Zakopanem zatrudni PIZZERA, KELNERA/-KE I KIEROWCĘ, praca stała. 500 740 479, 506 099 671
  • PRACA | dam
    Firma DREWNEX Spytkowice przyjmie do produkcji oraz montażu altan, domków i domów drewnianych. 692 193 449.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    CITROEN C3 r.p.2005, AUTOMAT do sprzedania stan bardzo dobry, przebieg tylko 53500km Polecam!
    Tel.: 660797241
  • PRACA | dam
    Potrzebny MŁODY PRACOWNIK BUDOWLANY do przyuczenia, praca dobrze płatna. 791 669 932.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię krawcową do sklepu regionalnego "Parzynicka" w Nowym Targu. Praca z umową na pełny etat. Tel.721094585.
    Tel.: 535195477
    E-mail: parzynicka@gmail.com
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Kupię OWCE z kolczykami.
    Tel.: 888613332
    E-mail: gilkazik@o2.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ i SPRZĄTANIA POKOI W PENSJONACIE W ZAKOPANEM. Możliwość zakwaterowania. 601 310 387
  • PRACA | dam
    Hotel Kaufmann**** Bawaria, Niemcy zatrudni kobiety i mężczyzn na stanowiska: pokojowa, recepcjonistę, kelnera, pomoc kuchenna, kucharza, pracownika gospodarczego. Wymagane doświadczenie oraz komunikatywna znajomość języka niemieckiego lub angielskiego. Oferujemy Niemiecka umowę o prace i atrakcyjne wynagrodzenie. Zapraszamy do składania CV na adres; hg.kaufmann@hotel-kaufmann.de Wiecej informacji pod nr tel 48517878028
    WWW: Hotel-Kaufmann.de
  • PRACA | dam
    Przyjmę budowlańców na budowę w Rabce i Zakopanym. Umowa o prace, wysokie zarobki.
    Tel.: 609075091
    E-mail: GB.ANDRZEJZAJAC@INTERIA.PL
    Inne: ANDRZEJ
  • PRACA | dam
    RATOWNIK WODNY- Aqua Park poszukiwany więcej informacji pod nr. tel.
    Tel.: 601406956
    Inne: Maciej
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** poszukuje pracowników na stanowisko Recepcjonistka / Recepcjonista, Kucharka/Kucharz, Portier. CV proszę przesyłać na adres: ksiegowosc@projinwest.pl, tel. 608088017
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    SZUKAM KAWALERKI ZA ROZSĄDNĄ CENĘ. 695 418 268
  • PRACA | dam
    Pomoc Kuchenna (zmywak, obierak)- Bukowina Tatrzańska. Praca stała co 2 dzień.
    Tel.: 510213878
  • NAUKA
    ZAOCZNE LICEUM DLA DOROSŁYCH W ZAKOPANEM, ul. Nowotarska 42. Tel. 182012410, 603890169,
    WWW: www.sei.edu.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Witam. Jestem zainteresowany kupnem działki budowlanej w pow tatrzańskim lub nowotarskim. Do kwoty 90 000 zł Kontakt mail
    E-mail: sllavack@gmail.com
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam WYSŁODKI BURACZANE.
    Tel.: 663535221
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    Sprzedam agregat chemiczny Multimatic wkład 50kg cena 38tys brutto
    Tel.: 601504522
  • PRACA | dam
    KIEROWCA CE w ruchu międzynarodowym, dwutygodniowe kółka, wysokie wynagrodzenie od 6500zł
    Tel.: 667471998
    E-mail: tadziej@poczta.onet.pl
  • PRACA | dam
    Praca w Norwegii .Firma Norweska zatrudni; tynkarzy,również początkujących,stolarzy,dekarzy,malarzy,blacharzy budowlanych. Języki obce NIE wymagane-pracownicy z Podhala. Zarobki ; 10,000-15,000 zł./miesiąc. Zjazdy do kraju co 2-3 tygodnie. Zapewniamy mieszkanie. Tel;
    Tel.: 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-09-22 17:01 Prawie zima na Kasprowym Wierchu 2018-09-22 16:35 Narzędzia lepiej wozić ze sobą 2 2018-09-22 15:09 Handicap z deszczem i sportowymi emocjami 2018-09-22 15:06 Debaty przedwyborcze Tygodnika Podhalańskiego i Podhala24 1 2018-09-22 14:38 Goprowcy z nowym skuterem śnieżnym 2018-09-22 13:36 Wypadek w Sołtysiej Dolinie (galeria zdjęć) 2018-09-22 12:41 Wypadek na zakopiance 2018-09-22 12:19 W Tatrach pada śnieg 1 2018-09-22 12:05 Fotografie Tadeusza Stramy w nowotarskim MOK 2018-09-22 12:01 Zagrożenia - threats 2018-09-22 10:57 Remont Parku im. prezydenta Kaczyńskiego 10 2018-09-22 10:44 Popłyną pod okiem mistrzyni 2018-09-22 09:19 Wojas buduje hotel 1 2018-09-22 08:00 Nowotarscy kadeci drudzy w III Ogólnopolskim Wieloboju Strzeleckim (zdjęcia) 2018-09-21 21:17 Dolina w Tatrach jak po wybuchu bomby (ZDJĘCIA) 14 2018-09-21 20:14 Przyłacz się, liczy się każdy oddech 1 2018-09-21 20:07 Broad Peak w oku kamery. Film o Macieju Berbece 4 2018-09-21 19:01 Pijacka okupacja w przychodni w zakopiańskim szpitalu 7 2018-09-21 18:00 W lesie w Zakopanem takie niespodzinaki 2 2018-09-21 17:24 Urodziny „Jatek” 2018-09-21 16:59 Tak wygląda zastępcza droga do Gliczarowa Dolnego (WIDEO) 11 2018-09-21 16:21 Polski przewodnik i turysta ranni w Tatrach 2 2018-09-21 15:28 Ceramika dla dzieci w nowotarskim MOK 2018-09-21 15:24 Mieszkanka Mołdawii zatrzymana w Nowym Targu 2018-09-21 15:14 Toalety na Równi Krupowej czynne w przyszłym tygodniu 3 2018-09-21 14:59 Otwarcie galerii przy Krupówkach 15 grudnia! (WIDEO) 4 2018-09-21 13:53 Prawie wszyscy kandydują 2018-09-21 12:41 Śmierć na drabinie 2018-09-21 11:48 Biegniemy z nadzieją. Bieg charytatywny 2018-09-21 11:30 Dworzec już remontują 2018-09-21 10:49 ZUS zaprasza na lekcje 2018-09-21 09:57 Nieobecni na listach wyborczych: Gąsienica Byrcyn, Wojak, Solańska 14 2018-09-21 09:29 W Tatrach wieje. Żegnamy lato (WIDEO) 1 2018-09-21 09:21 Zapraszamy na filmy. Mamy dla Was bilety 1 2018-09-21 09:18 Bartłomiej Jurecki w finale prestiżowego konkursu 1 2018-09-21 08:02 Nowotarscy kadeci na obozie w Niedzicy (zdjęcia) 1 2018-09-20 22:16 Bakterie E.coli w wodzie w Krościenku 5 2018-09-20 21:20 Kandydaci na radnych komitetu Czas na Realizację 8 2018-09-20 20:39 Taternik zginął pod kamienną lawiną 4 2018-09-20 20:20 Wspólnie wygramy - przekonuje nowotarżan Agata Michalska 2018-09-20 19:41 Oni zagrają dla Zuzi i Marysi 2018-09-20 19:27 Niezgoda ma kontrkandydata? Zainteresowany nie zaprzecza, nie potwierdza 48 2018-09-20 19:24 Leżaki na Równi Krupowej 2 2018-09-20 18:14 Burmistrz Zakopanego zabiera głos w sprawie apartamentowców 27 2018-09-20 16:15 Przeglądy kolejek PKL. Gubałówka w październiku, Kasprowy w listopadzie 1 2018-09-20 15:02 Ukradł motocykl 1 2018-09-20 14:51 Trup na balkonie. Czy doszło do zabójstwa? 2018-09-20 14:30 #StartUP Małopolska szansą dla młodych przedsiębiorców 2018-09-20 13:11 Kwitną zimowity, idzie jesień. Od poniedziałku śnieg? (ZDJĘCIA, WIDEO) 2018-09-20 12:31 Znowu stoją 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-09-22 16:36 1. Pani od wiosła, Kubuś Puchatek, spec od pseudo-promocji, Maciuś z klanu, tubylca z Krakowa, chłopek od Gawędy, pseudo-biznesmen. Tragiczny skład. 2018-09-22 16:33 2. Jeżeli ktoś nie potrafi nawiązać bezpośredniego kontaktu z ludźmi to ukrywa się i ujada zza Facebooka, no i mamy takie kwiatki. Przecież młody kwiotek jako wielgi kierownik od kultury nie potrafi wyjść na scenę i słowa powiedzieć, podobnie jak pencok który przez cała kadencje nigdy nie wyszedł na mównicę, nie zabrał głosu na posiedzeniu rady gminy, nie złożył żadnej interpelacji, tylko przez 4 lata brał dietę, co obecnie jest wyłącznie celem kandydatów tego komitetu, a kwiatkowi marzy się pensja wójta 10.000 zł co miesiąc która pragnie jeszcze 4 innych chętnych i tylko o to im chodzi!!! Żadnego pomysłu na gminę, jej rozwój, kierowanie nią, bo to ani doświadczenia ani kwalifikacji tylko posiadanie bajek przez internet. 2018-09-22 16:19 3. Grzesiu na podrygi Ci wzięło? Mamusia dobry obiadek zrobiła że aż energii dostałeś? Szkoda tylko ze brakuje Ci kompetencji, wiedzy, doświadczenia oraz zdrowego rozsądku. Kompromitujesz się od miesiąca a wszyscy rozsądni się naśmiewają z tych twoich nieporadnych działań. 2018-09-22 16:11 4. Pan Kwiatek to może byłemu wójtowi buty czyścić. Jedyne to mógł zrobić to zabrać na listy kandydata, któremu Pan Gawęda podziękował za współpracę 4 lata temu. 2018-09-22 16:09 5. Młodzi emeryci 60+ atakują. Tylko problem że zero mają do przekazania światu. Apropos prezentacji tych żałosnych kandydatur na radnych to 0 + 0 + 0 + 0 = ZERO. Prezentowan czwórka ma razem tylko 190 lat!!! Faktycznie juniorzy a jakie bzdury piszą. To już demencja starcza? 2018-09-22 16:07 6. Poruszanie pełne bo świadomość tragedii dotknęła te ograniczone intelektualnie jednostki? Pan Puchatek to może poruszyć ale łóżka w zupie jak mama na obiad zawoła. 2018-09-22 16:05 7. Przy sobocie nie trzeba z niwelatorem po miedzach latać to można się skompromitować w internecie. Już Maciuś próbował a teraz troglodytkę z banałami pościli przodem. 2018-09-22 15:55 8. Jak ktoś nie potrafi funkcjonować w świecie realnym to ucieka w wirtualny, pisze bzdury i lansuje się na jakiś portalach społecznościowych jak Facebook. To jest dziecinada dla zakompleksionych miernot które nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości podobnie jak Grzesiu u mamusi na poddaszu, papu dostanie i zabawkę to się nią pochwali w internecie, napisze jaki z niego matcho chociaż kto go zobaczy powie zwykły pencok z przerostem ambicji który uwierzył w siebie bo 4 lata temu przez przypadek radnym został i uważa ze kazdy może. Ludzie w Krościenku nie są jednak tak głupi i naiwni żeby takich bzdur słuchać jakie kwiotek opowiada. 2018-09-22 15:40 9. Do tych z fb, tam są tylko niedowartościowani co nic w życiu nie osiągneli i chcą zaistnieć. Prawda jest tylko to co napisali, ze te cztery kandydaty kwiotka to 4 zera: Zero kwalifikacji Zero charyzmy Zero wiedzy Zero świadomości Przecież tu nie ma co więcej komentować, co oni sobą reprezentują, jakie maja predyspozycje, to kpina z tym komitetem i jego kandydatami z łapanki, niech idą z tymi fujarkami kozy pasać na Juraszwej i Katach. Żenada. 2018-09-22 15:27 10. czyli według Ciebie w Polsce były polskie obozy koncentracyjne ? typowy niemiecki patriota !
2018-09-20 23:43 1. ciekawe ile z tych ludzi gór wyszło uczciwie "na piechtę" a na ile było to spotkanie "ludzi samochodów terenowych" w górach 2018-09-14 06:54 2. Ok. Jest popyt jest podaż. Dlaczego jesr zdziwienie. Normalka jak w każdym miejscu gdzie są turyści 2018-09-12 18:01 3. Zebztebie! Dobrze, że piszą o chińskiej tandecie, bo po pierwsze przez nią coraz mniej widać prawdziwą kulturę Podhala, do tego, to bardzo źle dla środowiska jeżeli aż stamtąd przychodzi to wszystko... Z całym tym krupówkowym syfem to miasto straciło swój niepowtarzalny klimat. 2018-09-10 15:34 4. A gdzie jest gwiazdor z pod K2?? 2018-09-06 13:09 5. Pyzdra, jedz lepiej dalej miodek z chin z pestycydami w ogromnych dawkach. Ja chcąc kupić miód jadę do pszczelarza na wieś położoną nieopodal zakopanego i mogę się smakować pysznym, zdrowym i naturalnym miodem z ekologicznego miejsca! Pozdrawiam! 2018-09-05 19:28 6. zawiodłam się na Zakopanem, same chińskie duperele, nic do kupienia typowo z Podhala, zadnych ręcznych wyrobów, nic nie kupiłam, 2018-09-01 13:06 7. Dodam, że miód kupiony pod Gubałówką z pasieki w Bukowinie T. nie dorównuje miodom z poza UE i Chin. Widać, że naród góralski jest wierzący i wszystko chrzci. 2018-08-31 11:38 8. Nie wszystko pochodzi z chin,wyroby drewniane,kapcie i wyroby skórzane pochodzą z Polski od lokalnych wytwórców! ! !Kule itp pochodzą z chin ale kupowane są od hurtownika który zamawia to w chinach i nie da się kupić innych...jest kilka sklepów które oferują hand made,folk & love itd. 2018-08-30 19:55 9. Owszem, jest sporo produktów ''Made in China'' ale jak zwykle rzetelności w sprawdzeniu co z danych zdjęć jest chino-pochodne brak. Może zamiast opisywać ile jest badziewia napiszecie ile jest regionalnych produktów, nawet w Zakopanem są ludzie którzy przykładają się do wykonywania różnego rodzaju pamiątek . No chyba że to idzie metodą ''antyreklama to zawsze jakaś tam reklama .... 2018-08-29 19:41 10. Ja widziałem figurkę świecącą w ciemności (fosforyzującą) Tyrannosaurus Rex stojącą na kawałku skały z napisem "Zakopane". Nie wiem czy była kupiona w Zakopanem ale zrobiło to mi dzień weselszym.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Bojcorka

Album TP

FILMY TP